Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 23-10-2017, imieniny Teodora, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Baltic Cup International Dance Festival Baltic Cup International Dance Festival

Cuda do orzechów

 
Elbląg, Cuda do orzechów Najstarszy eksponat ma 300 lat (fot. WS)
Rek

W kształcie żołnierza, króla, małpki, smoka, psa, a nawet Supermana. Stare i nowe. Z drewna i z metalu. Dziadki do orzechów z największej polskiej kolekcji Jana Łomnickiego i Witolda Tchórzewskiego można od dziś (29 listopada) oglądać w Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu. Zobacz fotoreportaż.

Orzechy – synonim zdrowia, żywotności, tajemnicy, sedna sprawy. Stanowią nieodzowny atrybut Świąt Bożego Narodzenia, ozdabiając choinkę oraz dodając smaku pieczonym ciastom i ciasteczkom. Z orzechem ściśle związany jest przyrząd służący do miażdżenia, zgniatania czy rozłupywania. Na przestrzeni wieków przeszedł on ewolucje uzależnioną od inwencji ludzkiej. W elbląskim Muzeum prezentowana jest największa w Polsce i jedna z największych w Europie kolekcja dziadków do orzechów. Jej właścicielami są Jan Łomnicki i Witold Tchórzewski. Zaprzyjaźnili się ponad 20 lat temu w szpitalu na warszawskiej Pradze, gdzie Jan był pacjentem, a Witold lekarzem.
     - Ta pasja zaczęła się 20 lat temu i trwa do dziś - mówi Jan Łomnicki. - Ile było wystaw nie pamiętam, ale co roku są to jedna lub dwie ekspozycje. Pokazywaliśmy swoje zbiory w Warszawie w Muzeum Techniki, w Bydgoszczy w Muzeum Wyczółkowskiego, a także w Grudziądzu, Kartuzach. Zbiór liczy 360 sztuk. Najstarszy eksponat ma 300 lat.
     Jak kolekcjoner pozyskuje swoje eksponaty?
     - O, dziś dostałem cztery (śmiech) - mówił podczas otwarcia wystawy Jan Łomnicki. - Przywożą mi je znajomi, kupuję też w markecie lub na targu staroci. Zbieram wszystkie „dziadki” - i stare, i nowe. Plastikowe, zardzewiałe. Najstarszy ma 300 lat, najnowsze to te w kształcie bejsbolisty i Supermana. Przysłał mi je przyjaciel ze szkolnych lat, który mieszka w USA.

 


     A czy sam lubi orzechy?
     - Lubię i dziadka używam, ale nie z mojej kolekcji - mam specjalnego – wyjaśnił kolekcjoner.
     Wystawa została przygotowana przez Małgorzatę Gizińską i Alicję Janiak. Dlaczego dziadki do orzechów?
     - Jest to temat ciekawy z uwagi na samą pasję zbierania - wyjaśniała Alicja Janiak. - Ludzie kolekcjonują różne rzeczy - od kapsli, przez butelki do dzieł sztuki. Zbierają też dziadki do orzechów. A to fajny element dla dzieci, bo przecież „dziadki” służyły często jako zabawki. I jest to również element świąteczny - podkreśliła Alicja Janiak. - I to też chciałyśmy przedstawić na wystawie. Obecnie kupujemy orzechy już rozłupane, a przecież sama czynność jest frajdą. Wówczas przypominamy sobie o dziadkach do orzechów. A jak orzechy to Święta Bożego Narodzenia – dodała.
     Muzeum zaprasza najmłodszych do udziału w zajęciach przedświątecznych.
     - Te zawsze cieszą się dużym zainteresowaniem – mówiła Alicja Janiak. – W ubiegłym roku dzieci tworzyły ozdoby choinkowe. W tym roku, ze względu na wystawę, będzie to robienie ciasteczek orzechowych i zwiedzanie wystawy.
     Gości Muzeum w świąteczny nastrój wprowadzili muzycy Szymon Zuehlke i Bartek Krzywda grając kolędy. Natomiast w kawiarence Clio dzieje dziadków do orzechów, tych mile kojarzonych głównie ze świętami sprzętów, przybliżyła Janina Mazurkiewicz, wieloletni pracownik Muzeum Mikołaja Kopernika w Toruniu i wielka znawczyni m.in. tego nurtu kolekcjonerstwa.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama