UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Czas na elbląski kryminał?

 
Elbląg, Czas na elbląski kryminał?
Agnieszka Pietrzyk i prowadzący spotkanie Jarosław Grabarczyk (fot. DK).

Od zawsze fascynowała ją zagadka kryminalna. Być może właśnie dlatego zamiast po romans czy powieść obyczajową sięgała po kryminał. Jej mistrzem jest Agatha Christie. Fabuła jej najnowszego kryminału powstała w 15 minut – rzecz dzieje się w spowitym tajemnicą pałacu w Ponarach. Poznajmy nową powieść Agnieszki Pietrzyk.

W ponarskim pałacu leżącym na Mazurach dochodzi do tragedii. W jednym z pokoi zostaje zamordowane rosyjskie małżeństwo. Ich córka znika bez śladu. Na trop mordercy próbuje wpaść nowa lokatorka feralnego mieszkania. O swojej najnowszej książce pt. „Pałac tajemnic” opowiadała dziś (11 lipca) Agnieszka Pietrzyk podczas spotkania Elbląskiego Klubu Kryminału, które odbyło się w sali audiowizualnej Biblioteki Elbląskiej.
– Akcja mojej powieści dzieje się w autentycznym miejscu, w pałacu w Ponarach – mówi autorka. – Pałac ten położony jest nad jeziorem, na odludziu. Znajduje się w nim 10 mieszkań gminnych, w jednym z pomieszczeń zamordowane zostaje rosyjskie małżeństwo. Podejrzanymi są wszyscy lokatorzy. Zagadkę próbuje rozwikłać nowa lokatorka feralnego mieszkania; na jaw wychodzą pewne mroczne fakty, podejrzanych jest kilku. Jedno jest pewne – zakończenie zaskoczy czytelnika – zdradza Agnieszka Pietrzyk.
     Agnieszka Pietrzyk, elblążanka, jest doktorem nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa. Swoją karierę zawodową wiązała początkowo tylko i wyłącznie z pracą naukową. Autorka od 12 roku życia jest niewidoma.
– Wydawało mi się, że praca naukowa to coś najwspanialszego, coś, czemu chciałabym się poświęcić – mówi autorka. – Jednak tak się nie stało. Przestałam jeździć na uczelnię, kontakt z uczelnią się urwał, wtedy zaczęłam się zastanawiać, co mogę dalej robić. Od dziecka lubiłam czytać książki i pomyślałam, że mogłabym spróbować sama coś napisać. Wcześniej do głowy by mi nie przyszło, że będę pisać powieści kryminalne.
     Agnieszkę Pietrzyk od zawsze pociągały zagadki kryminalne, wszechobecne napięcie, wyczekiwanie na finał zagadki. Z fascynacją oglądała filmy kryminalne, czytała kryminalne powieści. Śledziła zagadki „rozgryzane” przez porucznika Colombo, czytała „Morderstwo w Orient Expressie” Agathy Christie.
– Dla mnie mistrzem kryminału jest Agatha Christie, jednak nie wszystkie jej książki są dla mnie wzorem. Są bowiem wśród nich pozycje słabsze, niedopracowane, infantylne. Książki Agathy Christie to kryminały klasyczne. Moja najnowsza książka „Pałac tajemnic” to również przykład kryminału klasycznego, wzorowany na kryminałach Christie. Nie jest to jednak odwzorowanie dosłowne. Inne są bowiem realia, inne jest tło wydarzeń. Podobny jest natomiast sam schemat zagadki kryminalnej. Poza Christie zaczytywałam się w książkach Chmielewskiej, czytałam też kryminały skandynawskie.
     Autorka w ciągu 15 minut stworzyła fabułę swojej powieści i wyobraziła sobie jej bohaterów.
– Specjalnie nie szukałam dla moich bohaterów osobowości – mówi Agnieszka Pietrzyk. – Oni powstali tak, po prostu. W mojej książce starałam się pokazać przekrój społeczeństwa. Chciałam, żeby moje postacie były urozmaicone. Wśród bohaterów można więc znaleźć i gangstera, i pijaczka, i nauczyciela, i artystę.
     Czy powieść Agnieszki Pietrzyk można nazwać kryminałem regionalnym? Akcja powieści przenosi bowiem czytelnika w miejsca elblążanom znane: do warmińskich lasów, nad jeziora, do Dobrego Miasta, Morąga czy Miłakowa.
– Można użyć takiego pojęcia jak kryminał regionalny – mówi autorka. – Zobaczymy, czy ono się przyjmie. Zadajmy sobie jednak najpierw pytanie, skąd bierze się regionalizm? Z powieścią kryminalną jest tak, że musi być wiarygodna, a nie ma lepszego sposobu na uwiarygodnienie fabuły kryminalnej, jak umieszczenie jej w prawdziwej, autentycznej przestrzeni – dodaje. – Akcja mojej książki dzieje w miejscach, które znałam. Byłam u bram pałacu w Ponarach czy w Morągu. Jeśli miałabym szukać określenia na swoje kryminały, to wybrałabym raczej określenie kryminał warmińsko-mazurski.
     Autorka kończy właśnie pracę nad kolejną powieścią, której akcja dzieje się nad morzem. Być może kolejne zagadki kryminalne umiejscowi w Elblągu, na co z niecierpliwością czeka wielu elbląskich miłośników kryminału.
dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama