Sobota 20-10-2018, imieniny Jana, Ireny
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Daleko w głąb

 
Elbląg, Daleko w głąb Tides from Nebula (fot. AD)
Rek

Bez słów, za to z ogromem dźwięków i przestrzenią, której rozum do końca nie ogarnia. I światła, które razem z muzyką zabrały słuchaczy gdzieś daleko, tam, gdzie nie chodzi się na piechotę. Piątkowy wieczór (11 października) w klubie Mjazzga należał do nieco odrealnionych, a jednocześnie bardzo namacalnych dźwięków tworzonych przez Tides from Nebula. Zobacz więcej zdjęć.

Zanim jednak włączyli swoje zabawki, tuż przed nimi na scenie zagrały dwa zespoły: Sounds like The End of The World oraz Moose the Tramp. Oba powstały na przestrzeni ostatnich dwóch lat i o ile ten pierwszy może być elbląskiej publiczności znany (muzycy zagrali w Mjazzdze w grudniu ub.r.) to ten drugi do Elbląga zawitał po raz pierwszy. Po tych dwóch grupach przyszedł czas na zespół, który na swoim koncie ma współpracę ze Zbigniewem Preisnerem.
     Jaka nazwa taki dźwięk, bowiem "Tides from Nebula" odnosi się do kosmicznych mgławic. Taka też jest ich muzyka - chociaż stoją twardo na ziemi to dźwięki, które tworzą do końca realne nie są, mają moc przenoszenia do innego wymiaru, daleko w głąb. Dodatkowym efektem było wizualne show, które nadało całości odpowiedniego charakteru. Warto również dodać, że muzyka, która nie ma słów, musi być doskonałej jakości. Dobrze więc, że klub zainwestował w dodatkowy, specjalny sprzęt, dzięki temu słuchać było każdy, zwłaszcza ten najniższy ton.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Naszywka GODŁO
Naszywki
Czapka z nadrukiem