Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Remont Lidla ul.Ogólna Remont Lidla ul.Ogólna

Elbląg pechowy dla Ich Troje

Rozmowa z Jackiem Łągwą i Justyną Majkowską z zespołu Ich Troje.

Gracie w Elblągu już po raz drugi. Jak wam się podoba miasto i elbląska publiczność?
     Jacek: Elbląg jest trochę pechowy dla zespołu Ich Troje. Pierwszy koncert, który graliśmy w lipcu, przerwała nam okropna burza. Graliśmy w plenerze, był potworny deszcz i wysiadł prąd. Skończyliśmy krzycząc do ludzi ze sceny i wymachując pochodniami. Było naprawdę świetnie. Dzisiaj myśleliśmy, że będzie wszystko OK, ale nam trochę Michał zaniemógł. Zatruł się czymś. Staraliśmy się go za bardzo nie eksploatować. Nie był w stanie wejść niestety na rampę w "A wszystko to". Ja miałem wejść, ale raz to kiedyś zrobiłem i powiedziałem sobie, że to był pierwszy i ostatni raz.
     
     Zawsze mnie zastanawiało, jak dużą macie kolekcję pluszowych misiów?
     Jacek: Właściwie sami nie wiemy, gdyż większość misiów trafia do zaprzyjaźnionych domów dziecka, ponieważ trudno by to było wszystko gromadzić w domu, a są bardziej potrzebujące osoby. Czasami, jak są bardziej osobiste maskotki - kiedy jest coś na nich wyszyte, czy napisane - zostają u nas. Korespondencja zostaje u nas zawsze.
     
     W ciągu bardzo krótkiego czasu staliście się jednym z najbardziej znanych zespołów młodzieżowych w Polsce. Czy jest jakaś recepta na sukces?
     Justyna: Nie ma takiej recepty. Właśnie o to chodzi, że gdyby była taka recepta, to każdy byłby numerem jeden. Ale każdy ma to swoje pięć minut. Teraz mamy my. To w związku z tym, że Jacek i Michaś są strasznie prawdziwi i piszą taką muzykę i teksty, która dociera do rzeszy ludzi. Chyba na tym polega cały sukces.
     
     Wkrótce wydajecie nową płytę...
     Jacek: Mamy taki zamiar. Wahamy się tylko co do terminu. Na razie są dwie propozycje - późna jesień albo wczesna wiosna.
     
     Czym będzie się różniła od poprzednich albumów?
     Jacek: Patrząc wstecz na nasze poprzednie płyty, myślę, że nie różnią się one wiele stylistycznie, tylko jakością techniczną. Troszeczkę się więcej nauczyliśmy od tej pierwszej płyty i mogliśmy zrobić lepiej to, co robiliśmy zawsze. Wydaje mi się, że nasza następna płyta będzie podobna do poprzedniej i będzie równie dobra. Jestem jednak pełen obaw, ponieważ w tej chwili patrzą na nas wszyscy.
     
     To prawda, że dajecie tyle koncertów, że musicie na nie latać samolotem?
     Jacek: Akurat dzisiaj przyjechaliśmy samochodem z Gdańska, bo to jest bliziutko, ale zdarza się i tak. Na przykład jeden koncert graliśmy w Lublinie, następny w Szczecinie. Tego się nie dało zrobić inaczej niż drogą lotniczą. A było i tak, że w piątek wieczorem graliśmy na festiwalu w Opolu, następnego dnia o godz. 11.00 w Kołobrzegu i jeszcze tego samego dnia w Sopocie.
     
     Kiedy następny koncert w Elblągu?
     Jacek: To wszystko zależy od ludzi, którzy będą chcieli przyjść i nas posłuchać. Na pewno nie w tym roku, bo jest już zaplanowany do końca. Mam nadzieję, że w przyszłym, przy okazji wydania nowej płyty i być może latem, w plenerze. Tylko, żeby nie było burzy...

Z zespołem Ich Troje rozmawiał Piotr Opaczewski
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • ale ściema...przeciez on był nieźle naćpany
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-21)
  • Jak mnie wkurzają takie osoby.....Byłeś chociaż na koncercie,że tak mówisz? Ja byłam i wiem,że Michał po prostu się zatruł.I szkoda,że zaśpiewał tylko 4 piosenki,ale chociaż przyjechał i nie olał fanów.A na koncercie było super.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Natka(2001-11-21)
  • czerwony wokalista był naćpany i po paru browarach!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    panx(2001-11-21)
  • panie piotrze opaczewski przecierz oni wcale nie sa taki nowi po co teskty "w bardzo krotkim czasie zsoatliscie..." cale ich troje to kaszaneczka w najlepszym wydaniu przygotowana przez sepcow od realmy,marketingu itp a wy fani ich troje pamietajcie ze oni sa fanami waszego portfela
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-22)
  • redakcji w ramach podnoszenia statystyk proponuje tematy: BB second edition, gladiatorzy, lysi i blondynki, seriale brazylijskie, na zywo, pod napieciem, i inne badziewie wprost z tv
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-22)
  • Natka a ile ty masz lat?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    el(2001-11-22)
  • 15 lat
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Natka(2001-11-22)
  • Zgadzam się Oni nie są tacy nowie i szczerze mówiąc z poprzednią wokalistką, może byli mniej znani, ale chyba śpiewali lepsze piosenki. Chociaz Magdzie rozstanie tez zaszkodziło : - (
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    po co(2001-11-22)
  • tak tez myslalem-i ci to wybaczam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    el(2001-11-23)
  • Hmm..tak nie jest napisane nowi, lecz bardziej znani..a co do zatrucia..też w to nie wierzę..facet miał po koncercie oczy puste i szkliste..ja tam jadam kiełbaski i nic mi nie jest ;)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    sum(2001-11-24)
  • Jak się grzeje heroinę, to potem zdarzają się niespodziewane problemy z żołądkiem i zatrucia...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kotański(2001-11-24)
  • hehehe zartul siem biedaczyna........jak mi go shkoda , jak on moosial cierpiec. ohhhh serce mi siem kroi na mysl o tym . ale moze jak by mniej wypil albo wciagnal to byloby mu lepiej!!! PAJAC
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    FANKA(2001-11-24)
Reklama