Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Impreza dla ludzi czytających

Elbląg, Impreza dla ludzi czytających Jacek Nowiński

Rozmowa z Jackiem Nowińskim, dyrektorem Biblioteki Elbląskiej.

Jutro rozpoczyna się druga edycja imprezy kulturalnej pn. Letnie Ogrody "Polityki". Skąd pomysł na taką inicjatywę w Elblągu?
     Na Letnie Ogrody Polityki "wpadliśmy" z Mirosławem Pęczakiem dyskutując nad różnymi rzeczami, zastanawiając się na tym, co by tu zrobić, by było fajnie i ciekawie. Chcieliśmy, żeby to nie była impreza kontynuująca Salon "Polityki". Miało to być coś interesującego, wyróżniającego. A że teren na Starym Mieście w Elblągu sam się prosi, by w nim być, to było prostsze. Potem pozostały tylko kwestie programu, no i oczywiście pozyskania środków na jego realizację. Letnie Ogrody "Polityki" są bowiem imprezą, która powstaje wyłącznie ze środków sponsorskich. My bierzemy odpowiedzialność za dobór zespołów i gości do dyskusji, zaś sponsorzy za to płacą.
     Letnie Ogrody "Polityki" to pomysł autorski tylko na Elbląg. Jednak jest już znany w Polsce. Imprezę reklamuje "Polityka", odbieramy telefony z różnych miast w Polsce z pytaniami w związku z "Ogrodami". Sami mieszkańcy miasta też są zainteresowani imprezą, choć - i tu ubolewam - nierównomierne. Bardziej interesują ich koncerty niż dyskusje, ale myślę, że być może kiedyś dojdzie do równowagi.
     
     Do jakiego odbiorcy skierowana jest oferta Letnich Ogrodów "Polityki"?
     Jest to impreza dla czytelników "Polityki". A kto jest w tym gronie? Według sondaży ponad połowa to kobiety, większość plasuje się w przedziale wiekowym 15-24 lata, ma wyższe lub średnie wykształcenie. Czyli stawiamy na ludzi wykształconych, decyzyjnych i młodych.
     
     Jak przedstawia się oferta tegorocznych "Ogrodów"?
     W tym roku przyjeżdżają same gwiazdy, jeśli chodzi o dyskusje, które rozmawiać będą tylko o książkach. Poza oczywiście pierwszym panelem, który poświęcony będzie prasie - "Polityce" i "Der Spiegel", który jest największym domem mediowym w Europie. Dyskusje, ze względu na pogodę, zostaną przeniesione do sali biblioteki, bo nie chcielibyśmy, by uczestnicy odczuwali dyskomfort z powodu zimna bądź siąpiącego deszczu. Koncerty natomiast pozostaną na Podzamczu. Tak się składa, że zagrają sami laureaci Paszportów Polityki, myślę, najbardziej prestiżowej nagrody w kraju. Będzie więc Myslovitz, Voo Voo, a także laureatka pierwszego paszportu Kasia Nosowska i zespół Hey. Inauguracyjny koncert zagra Tymon Tymański, ale tu rozczaruję wszystkich tych, którzy liczą na ostre teksty. Będzie yass ensamble, czyli muzyka bez słów.
     Jednak szczególnym sentymentem darzę Voo Voo dlatego – podobnie, jak podczas pierwszej edycji "Ogrodów", tak i teraz - zespół zagra w Elblągu. To jest muzyka, która jest we mnie. Nawet jeżeli ktoś powie, że to staroć. Przecież Voo Voo to jeden z nielicznych zespołów w Polsce, który przede wszystkim szalenie poważnie traktuje swojego słuchacza. Sami są poważnymi muzykami i tak traktują innych. Ponadto Voo Voo to jest historia muzyki w tym kraju. Pewnie, że nie dla wszystkich. Muzyki, i tu jak ubolewam, mało lansowanej w radiu. Nie jest to jednak muzyka, przy której dobrze się je kotlety bądź tańcuje na dyskotekach. Natomiast jest to znakomita muzyka koncertowa, głęboko inspirowana intelektem Wojtka Waglewskiego i Pospieszalskiego, wszystkich muzyków z Voo Voo oraz gości, którzy z nimi grają. Tu jeszcze ciekawostka. Voo Voo skończyło właśnie 20 lat i koncert w Elblągu będzie jednym z pierwszych na jubileusz. Dlatego fajnie byłoby, gdyby ludzie, którzy przyjdą na ich koncert w "Ogrodach", przynieśli kwiatki - jakiekolwiek - by ofiarować je Wojtkowi Waglewskiemu. Niech to będzie taka akcja "Kwiatek dla Wojtka". Będzie to miły akcent jubileuszowy.
     
     Będą też nowości...
     W tym roku do "Ogrodów" zaprosiliśmy dwa teatry. Są one jednak trochę inne, niż te, do których jesteśmy przyzwyczajeni. Pierwszy to tegoroczny laureat Paszportu Polityki - Teatr Biuro Podróży. Artyści zaprezentują spektakl "Carmen Funebre", z którym wygrali wszystkie poważne festiwale teatralne na świecie. Obejrzymy także spektakl pantomimiczny Mirka Olszówki z muzyką Waglewskiego.
     
     Jak powiedział Pan, "Ogrody" to jednak przede wszystkim impreza czytelnicza...
     Impreza jest poświęcona czytelnictwu i będziemy rozmawiać cały czas o książkach. Tak naprawdę książki się bardzo trudno promuje. Nową - co prawda - łatwiej, ale już starszą czy niszową - trudno zainteresować odbiorców. Trochę ubolewam, że mamy takie nastawienie do książek, że mało o nich dyskutujemy. Chcemy, by ludzie częściej ze sobą rozmawiali, by byli ze sobą, a nie skakali sobie do oczu. Chodzi o rozmowę, spory, różnice zdań, bo piękne jest to, że ludzie się różnią. Trzeba pamiętać co powiedział Norwid, patron Biblioteki Elbląskiej: "Jak pięknie się różnić".
     
     Jaka przyszłość czeka książki, biblioteki? Obecnie w Internecie praktycznie można znaleźć wszystkie potrzebne teksty.
     Książka ma bezwzględnie przed sobą przyszłość. Internet jest tylko nośnikiem. Treść i przekaz symboliczny pozostanie, bo jest wpisany w cywilizację. Internet pozwala zafunkcjonować młodej literaturze i to jest bardzo istotne. Pomijam to, że na stronach niedługo będzie można znaleźć także klasykę. Młodzi ludzie, czy to w formie blogów czy własnych stron, mogą zamieszczać swoje przemyślenia i mogą być czytani. I to jest niewątpliwie rzecz, która wspiera czytelnictwo, a nie je degraduje. A poza tym w Internecie też są literki, i to mnie bardzo cieszy, że nie tylko latające banery. Czasem trzeba coś tam przeczytać. Do momentu, dopóki człowiek będzie umiał czytać, będzie i książka, i prasa papierowa.
     
     Wracając do "Ogrodów". Wstęp na imprezę jest - jak Pan to kiedyś powiedział - świadomy. Trzeba tylko zakupić "Politykę" i przyjść do biblioteki po identyfikator.
     Jest to impreza dla czytelników "Polityki" i czytelników biblioteki, czyli ludzi czytających. Nie dla ludzi w dresach. Jak czytam i słyszę komentarze, że impreza jest bezpłatna, ale trzeba kupić "Politykę", to mnie to trochę zastanawia. Przecież tej "Polityki" nikomu nie zabieramy. Trzeba ją przynieść w środę, 8 czerwca, o godz. 9.00 do biblioteki, by odebrać identyfikator. Można ją potem w domu przeczytać. Dyskutowanie, że trzeba wydać 4,50 zł na zakup "Polityki" trochę mnie zniesmacza. Średnia biletu wynosi 1,15 zł za koncert...
     
     Zobacz program imprezy: Letnie Ogrody "Polityki"

rozmawiała Agata Janik
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Chyba że ktoś woli płacić 20 zł za koncert samego Myslovitz na syfiastej sali gimnastycznej bez szatni - ale to już inny organizator ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ... ||| ...(2005-06-07)
  • Voo Voo koncertowo jest klasą samą dla siebie. Przyjdźcie posłuchać. Bardzo dobrze, że jest taka mądra impreza, z gwiazdami, które błyszczą z klasą. Nic tylko iść na ogród...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    cypis(2005-06-07)
  • Ciekawi mnie ile osób kupią tą "Politykę", przybiegnie po identyfikator, by się okazało, że już wszystkie rozdano. Takim ludziom koncert nie wyjdzie złoty coś tam. Druga sprawa - zaintrygowało mnie to emocjonalne nastawienie do voo voo w kontekście zdania - my zapraszamy, sponsor płaci. Ja też chętnie za czyjeś pieniądze zaprosiłbym SWÓJ ulubiony zespół, niekonieczie rockowych emerytów. Szkoda... szczególnie, że producent marki Specjal, jakby z Elbląga, właśnie robi festyny pod hasłem "początek lata". Były już w Iławie, Kętrzynie, Giżycku, Bytowie, a w tą niedzielę w Malborku. Piwko po 1zł z kuponem promocyjnym, podobnie jak popcorn, gofry czy kiełbasa. Masa atrakcji dla dzieci, a i zespoły jakby bardziej popularne (DeMono, Mandaryna, Virgin, Stachursky) wśród grupy 15 do 24 lata (nawiasem mówiąc ciekawe, że w takiej grupie wiekowej Pan Nowiński naliczył najwięcej osób ze średnim i... wyższym). Niedługo kolejna impreza Specjal - tym razem w Krynicy. W Elblągu bida i cisza... No... poza ulubieńcami Pana Nowińskiego szukającego klakierów. Ja mam dla niego lepszą akcje: zamiast kwiatek dla Waglewskiego niech kupi 1000 róż za pieniądze biblioteczne i podniesie czytelnikom i tak już absurdalną cenę karty wypożyczeń.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sim(2005-06-07)
  • Jaka ohyda i zgryźliwość przez Ciebie przemawia Sim! Jak oferują Ci Ogrody Polityki- to je ignorujesz, ale zarazem czujesz się pominięty przez imprezy browarniane! Cóż za absurd...byle sobie ponarzekać, dla Ciebie to podstawa! I nie marudź o kłopotach z dostaniem wejściówek, skoro jeszcze nie wiesz jak się sprawa rozegra. Ale nic dziwnego- taki stetryczały człowiek jaki przez Ciebie przemawia, musi zrzędzić. Okropność!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Osa(2005-06-07)
  • przepraszam o czym pisze Sim?A może srim?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-06-07)
  • Ach ten wirtual dyrektor, przeciez 90% ludzi ma w d...ie kto co jak i dlaczego, liczy sie tylko to że będzie mnóstwo fajnych zepołów i to za pół darmo. A że Polityka czy Świat Młodych:)) to tylko kwestia kupienia gazety po to by zobaczyć Hey czy Myslowitz. No, ale Nowiński lubi takie ładne słówka, chociaż w głebi duszy i tak na wzytsko w d...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Misiu(2005-06-07)
  • Misiu, a feeeeee tak glosno
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-06-07)
  • Najbardziej popularny swego czasu był Bayer Full a teraz jest Mandaryna - i co z tego ? Drechy mają imprezy dla siebie, inteligentni ludzie - dla siebie. Voo Voo należy do absolutnej czołowki polskiego rocka i grają z takim jajem że niektóre "popularne" zespoły to przy nich banda dinozaurów. Przecież właśnie myślenie w stylu "starzy wykonawcy - nudna muzyka, młodzi wykonawcy - interesująca muzyka" to 100% muzyczna dewocja. Voo Voo to zespół muzyki młodzieżowej w pełnym tego słowa znaczeniu i wiedzą co to rock'n'roll. Czy jakby żył Jimi Henrdix to byś gadał że lepiej zamiast niego zaprosić Virgin, bo to jest prawdziwy rockowy zespół ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Aunt Marley(2005-06-07)
  • z całym szacunkiem, Mandaryny nawet nie mogłabym porównać do zespołu Myslovitz czy Voo Voo, ale jak tu już wspomniano to impreza dla ludzi inteligentnych, a nie dresów... więc sądzę, że ludzie, dla których koncerty i dyskusje są przeznaczone będą zadowoleni:) - ja jak najbardziej jestem.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    monia(2005-06-07)
  • Jestem bardzo zadziwiona, niektórymi wypowiedziami, jak się nie pasi, to nie idę, a myślę, ze niektórym nawet przydałoby się przeczytanie czegokolwiek.Ja jestem bardzo szczęsliwa i czekam tylko środy,a dalej następnych Ogrodów.Uwielbiam Wojtka Waglewskiego i myślę że to zaszczyt podziękować Jemu za cud-muzykę. Tym wszystkim wiecznie niezadowolonym życzę, aby znależli "doskonalszą" ofertę i życzę powodzenia. Gratuluję Panu Nowińskiemu !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    zadowolona(2005-06-07)
  • Oddajcie mi moje podatki, które w to idą to słówka nie pisnę.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Sim(2005-06-07)
  • Sim nie sciemniaj Ty od lat bezrobotny jestes
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2005-06-07)
Reklama