Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Iść, czy nie iść? Iść, czy nie iść?

Jazz daje radość i wolność

 
Elbląg, Jazz daje radość i wolność Szymon Zuehlke, czyli Special Jazz Sextet (fot. Anna Dembińska)
Rek

Nastrojowo i energetycznie. Tradycyjne brzmienie i folkowe rytmy. Omnivore, Special Jazz Sextet i Fumanek otworzyli Jazzbląg Festiwal w Galerii EL. Zobacz zdjęcia. Jutro publiczność czeka kolejna muzyczna uczta, zaś w sobotę wystąpi gwiazda światowego formatu, Tomasz Stańko.

Jazzbląg to powrót do tradycji jazzowych, które w Elblągu sięgają lat 60. XX wieku. Wówczas grupa młodych zapaleńców założyła w piwnicy podominikańskiego kościoła El Klub Jazzu Tradycyjnego. Tamtym czasom poświęcona jest wystawa, którą można oglądać w Krużganku Galerii EL.
     - Czujemy na plecach przyjemny oddech tradycji – mówi Leszek Sarnowski, dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Miejskiego w Elblągu. – Na samej tradycji trudno daleko zajechać, ale jeśli spróbuje się odkryć to, co było wartościowego, a dużo tego było w Elblągu, można stworzyć coś fajnego. Kiedyś była tu przecież garstka zapaleńców, którzy wzięli sobie za punkt honoru realizować swoje pasje i proponować muzykę, którą lubią. Na tradycji więc bazujemy, ale chcemy stworzyć nową jakość - zaznacza. – Chcieliśmy stworzyć festiwal jazzowy z prawdziwego zdarzenia, z mocnym uderzeniem. Ludzie się trochę boją jazzu, bo myślą, że to muzyka trudna, niezrozumiała, że trzeba się specjalnie znać, by jej słuchać. Nic bardziej mylnego – przekonuje Leszek Sarnowski. - To muzyka dla każdego. To muzyka, która wywodziła się z pól bawełny, od niewolników, muzyka bardzo bogata, dla ludzi otwartych. I nasz festiwal to zaproszenie do spotkania, otwarcia się na innych ludzi. Muzyka jazzowa daje radość, jest muzyką ludzi wolnych.
     Kluczem do sukcesu ma być różnorodność. Pierwszy dzień festiwalu należał do młodych muzyków z Elbląga i okolic.
     - Dziś jest lokalnie – przyznaje Beata Branicka z Galerii EL. - Chcieliśmy wyróżnić elbląskich uzdolnionych jazzmanów z Special Jazz Sextet, a także Omnivore zza miedzy. Zagrał też Fumanek – to połączenie różnych kultur i temperamentów. Było energetycznie.
     - Jutro (20 lipca) na scenie będą wielkie gwiazdy jazzu: Henryk Miśkiewicz i Janusz Strobel, a Adam Pierończyk z Garry Thomasem zagrają utwory Komedy. Czeka nas muzyczna uczta – zapowiada Beata Branicka. – Najbardziej oblegany jest oczywiście dzień trzeci (21 lipca), bo to występ gwiazdy.
     Sobota to także koncert Kuby Badacha z Elbląską Orkiestrą Kameralną w programie „Tribute to Zaucha".
     - Może ortodoksyjni jazzfani poczują się oburzeni Kubą Badachem, bo jest bardziej popowy, rozrywkowy, ale Zaucha był jazzujący – mówi Leszek Sarnowski. - Chcieliśmy, by repertuar trafiał w różne gusta. By prezentował lokalnych artystów oraz najwyższą półkę polską i europejską, a nawet światową. Jeśli to się przyjmie, spodoba to nam nie pozostanie nic innego, jak rozwijać festiwal, by były jeszcze lepsze nazwiska, które przeciągną ludzi. Nawet tych, którzy z jazzem nie mają nic wspólnego - dodaje.
     Jazzbląg ma być także marką, która pomoże wypromować Elbląg.
     - Tak, ale to drugi plan – twierdzi dyrektor Departamentu Kultury. - Po pierwsze, chcemy robić coś fajnego dla siebie, dla mieszkańców, a jak przyjadą słuchacze z okolicy to super. To będzie oznaczało, że Elbląg jest miejscem, gdzie można posłuchać fajnego jazzu i to niekoniecznie na festiwalu. To otworzy także Elbląg na muzyków, którzy dowiedzą się, że tu jest Galeria EL – kontynuuje Leszek Sarnowski. – Dla nas to miejsce naturalne i oczywiste, a przecież – moim zdaniem – to miejsce światowej klasy. Tu czuje się tu oddech wieków. Dawna świątynia dominikańska stała się świątynią sztuki. Jak stanie się świątynią jazzu to tym lepiej, bo to muzyka, która uwzniośla.
     Dzisiejszy dzień festiwalowy zakończy jam session w wykonaniu VA GROUP z Kaliningradu. Podobnie będzie jutro i pojutrze.
     Wstęp na jam jest wolny. Bilety na piątkowy wieczór kosztują 30 zł, na sobotni zaś – 50 zł. Koncerty rozpoczynają się o godz. 19.
     
     Jeszcze na Jazzbląg Festiwal:
     20 lipca (piątek)

• Janusz Strobel & Henryk Miśkiewicz „Tête-Â-Tête”
• Contemporary Noise Sextet
• Adam Pierończyk Quintet „Komeda - The Innocent Sorcerer"
• Jam session z VA GROUP (Krużganek Galeria EL)
     
     21 lipca (sobota)
• Kuba Badach i Elbląska Orkiestra Kameralna „Tribute to Zaucha"
• Tomasz Stańko Quartet
• Jam session z VA GROUP (Krużganek Galeria EL).
A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Serwis i oryginalne części Seat
Samochody używane HADM Gramatowski
Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski
Citroen HADM Gramatowski już otwarty!