Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 20-02-2018, imieniny Leona, Ludomira
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Mała górka a cieszy maluchy zimą Mała górka a cieszy maluchy zimą

Jazz daje radość i wolność

 
Elbląg, Jazz daje radość i wolność Szymon Zuehlke, czyli Special Jazz Sextet (fot. Anna Dembińska)
Rek

Nastrojowo i energetycznie. Tradycyjne brzmienie i folkowe rytmy. Omnivore, Special Jazz Sextet i Fumanek otworzyli Jazzbląg Festiwal w Galerii EL. Zobacz zdjęcia. Jutro publiczność czeka kolejna muzyczna uczta, zaś w sobotę wystąpi gwiazda światowego formatu, Tomasz Stańko.

Jazzbląg to powrót do tradycji jazzowych, które w Elblągu sięgają lat 60. XX wieku. Wówczas grupa młodych zapaleńców założyła w piwnicy podominikańskiego kościoła El Klub Jazzu Tradycyjnego. Tamtym czasom poświęcona jest wystawa, którą można oglądać w Krużganku Galerii EL.
     - Czujemy na plecach przyjemny oddech tradycji – mówi Leszek Sarnowski, dyrektor Departamentu Kultury Urzędu Miejskiego w Elblągu. – Na samej tradycji trudno daleko zajechać, ale jeśli spróbuje się odkryć to, co było wartościowego, a dużo tego było w Elblągu, można stworzyć coś fajnego. Kiedyś była tu przecież garstka zapaleńców, którzy wzięli sobie za punkt honoru realizować swoje pasje i proponować muzykę, którą lubią. Na tradycji więc bazujemy, ale chcemy stworzyć nową jakość - zaznacza. – Chcieliśmy stworzyć festiwal jazzowy z prawdziwego zdarzenia, z mocnym uderzeniem. Ludzie się trochę boją jazzu, bo myślą, że to muzyka trudna, niezrozumiała, że trzeba się specjalnie znać, by jej słuchać. Nic bardziej mylnego – przekonuje Leszek Sarnowski. - To muzyka dla każdego. To muzyka, która wywodziła się z pól bawełny, od niewolników, muzyka bardzo bogata, dla ludzi otwartych. I nasz festiwal to zaproszenie do spotkania, otwarcia się na innych ludzi. Muzyka jazzowa daje radość, jest muzyką ludzi wolnych.
     Kluczem do sukcesu ma być różnorodność. Pierwszy dzień festiwalu należał do młodych muzyków z Elbląga i okolic.
     - Dziś jest lokalnie – przyznaje Beata Branicka z Galerii EL. - Chcieliśmy wyróżnić elbląskich uzdolnionych jazzmanów z Special Jazz Sextet, a także Omnivore zza miedzy. Zagrał też Fumanek – to połączenie różnych kultur i temperamentów. Było energetycznie.
     - Jutro (20 lipca) na scenie będą wielkie gwiazdy jazzu: Henryk Miśkiewicz i Janusz Strobel, a Adam Pierończyk z Garry Thomasem zagrają utwory Komedy. Czeka nas muzyczna uczta – zapowiada Beata Branicka. – Najbardziej oblegany jest oczywiście dzień trzeci (21 lipca), bo to występ gwiazdy.
     Sobota to także koncert Kuby Badacha z Elbląską Orkiestrą Kameralną w programie „Tribute to Zaucha".
     - Może ortodoksyjni jazzfani poczują się oburzeni Kubą Badachem, bo jest bardziej popowy, rozrywkowy, ale Zaucha był jazzujący – mówi Leszek Sarnowski. - Chcieliśmy, by repertuar trafiał w różne gusta. By prezentował lokalnych artystów oraz najwyższą półkę polską i europejską, a nawet światową. Jeśli to się przyjmie, spodoba to nam nie pozostanie nic innego, jak rozwijać festiwal, by były jeszcze lepsze nazwiska, które przeciągną ludzi. Nawet tych, którzy z jazzem nie mają nic wspólnego - dodaje.
     Jazzbląg ma być także marką, która pomoże wypromować Elbląg.
     - Tak, ale to drugi plan – twierdzi dyrektor Departamentu Kultury. - Po pierwsze, chcemy robić coś fajnego dla siebie, dla mieszkańców, a jak przyjadą słuchacze z okolicy to super. To będzie oznaczało, że Elbląg jest miejscem, gdzie można posłuchać fajnego jazzu i to niekoniecznie na festiwalu. To otworzy także Elbląg na muzyków, którzy dowiedzą się, że tu jest Galeria EL – kontynuuje Leszek Sarnowski. – Dla nas to miejsce naturalne i oczywiste, a przecież – moim zdaniem – to miejsce światowej klasy. Tu czuje się tu oddech wieków. Dawna świątynia dominikańska stała się świątynią sztuki. Jak stanie się świątynią jazzu to tym lepiej, bo to muzyka, która uwzniośla.
     Dzisiejszy dzień festiwalowy zakończy jam session w wykonaniu VA GROUP z Kaliningradu. Podobnie będzie jutro i pojutrze.
     Wstęp na jam jest wolny. Bilety na piątkowy wieczór kosztują 30 zł, na sobotni zaś – 50 zł. Koncerty rozpoczynają się o godz. 19.
     
     Jeszcze na Jazzbląg Festiwal:
     20 lipca (piątek)

• Janusz Strobel & Henryk Miśkiewicz „Tête-Â-Tête”
• Contemporary Noise Sextet
• Adam Pierończyk Quintet „Komeda - The Innocent Sorcerer"
• Jam session z VA GROUP (Krużganek Galeria EL)
     
     21 lipca (sobota)
• Kuba Badach i Elbląska Orkiestra Kameralna „Tribute to Zaucha"
• Tomasz Stańko Quartet
• Jam session z VA GROUP (Krużganek Galeria EL).

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama