Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 16-12-2017, imieniny Albiny, Zdzisława
 

UWAGA!

Krucha historia w kolorze blue

 
Elbląg, Krucha historia w kolorze blue Porcelanowe skarby można oglądać w elbląskim muzeum (fot. Michał Skroboszewski)

Walki kogutów, siedmiu mędrców w bambusowym gaju czy bohaterowie romansu „Zachodni pokój”. Tak zdobiono porcelanę, która na stoły elblążan trafiała z Chin. Dawnym mieszkańcom naszego grodu bardzo przypadła do gustu zarówno herbata, jak i kawa i lubili pić owe napoje w gustownych naczyniach. Te przetrwały do naszych czasów ukryte w ziemi, a teraz możemy je oglądać na wystawie w Muzeum Archeologiczno-Historycznym. Zobacz fotoreportaż.

Na wystawie pn. "Dalekowschodnie skarby Elbląga – porcelana chińska z badań archeologicznych Starego Miasta", która została otwarta dziś (8 grudnia) można podziwiać dalekowschodnie porcelanowe naczynia sprowadzone do Elbląga w XVII i XVIII stuleciu. Podczas wieloletnich badań archeologicznych odnaleziono ponad 200 tego typu obiektów. Artefakty te są świadectwem nie tylko upodobań mieszkańców, ale też ich poczucia przynależności do europejskiej cywilizacji, wyrażającego się w modzie na picie kawy i herbaty z delikatnych czarek przy jednoczesnym zainteresowaniu egzotyczną kulturą. Przede wszystkim jest to historia bardzo długiej i niebezpiecznej podróży, jaką musiały odbyć te delikatne biało-niebieskie przedmioty, by trafić na elbląskie stoły.
     - Chcieliśmy opowiedzieć historię tak długą jak droga, jaką musiała pokonać porcelana z Chin do Europy – mówi Urszula Sieńkowska, która razem z Joanną Fonferek i Andrzejem Szwemińskim przygotowała ekspozycję. - Podejrzewam, że taka droga trwała kilka miesięcy. Od miejsca produkcji do chińskiego portu eksportowego to już trasa licząca 1400 km. Rzekami, przełęczami górskimi, przy tym transportowano również ciężkie bele jedwabiu oraz herbatę. Nie było łatwo.
     Ale elblążanie na porcelanę czekali. Nie był to towar tani więc na luksus z Chin pozwolić mogli sobie nieliczni. Jednak warto było czekać na filiżanki czy talerzyki z motywami niebieskimi. Co malowano? Naczynia zdobiono m.in. w sceny walk kogutów, bo kogut jest dziesiątymi znakiem w chińskim horoskopie i wierzono, że odstrasza zło. Byli również mędrcy (dokładnie siedmiu) z bambusowego gaju oraz bohaterowie romansu „Zachodni pokój”, bardzo popularnego za panowania cesarza Kangxi.
     - Porcelana, która trafiała do Europy kompletnie różni się od tej produkowanej na rynek chiński, a tym bardziej na rynek cesarza – wskazuje Urszula Sieńkowska. - Pod gusta europejczyków, zwłaszcza w XVIII w., na naczyniach malowano herby, statki czy sceny pasterskie. Doszły również inne kolory, w tym złoty.
     Eksponaty prezentowane na wystawie do naszych czasów dotrwały w różnym stanie.
     - Kilka jest w całości, kilka udało się złożyć w całość, ale większość to fragmenty – wyjaśnia muzealniczka. - Wszystkie pochodzą z latryn, czyli ówczesnych śmietników.
     Na wystawie prezentowanej w piwnicach skrzydła południowego budynku Podzamcza, które nigdy wcześniej nie były udostępniane zwiedzającym, a obecnie oczekują na realizację ostatniego etapu prac remontowych, można poznać historię porcelany, ale także napojów – kawy i herbaty. Można dowiedzieć się m.in., że pierwsze informacje o kawie w elbląskim porcie pochodzą z 1703 r. Przybyła do nas z Amsterdamu, a wartość towaru oszacowano na 476 florenów.
     A kiedy powstała w Elblągu pierwsza kawiarnia? Otóż na początku XVIII w. i nazywała się „Siedem gór i trzy jodły”. Powstała przy ul. Tylnej.
     - Na naszej wystawie można dotknąć kawy, herbaty, cynamonu, imbiru. Można dowiedzieć się, jakie partie herbaty przypłynęły do Elbląga i jak wyglądał wtedy świat – zachęca Urszula Sieńkowska.
     Wystawa stanowi uzupełnienie katalogu autorstwa dr Barbary Pośpiesznej i dr Mirosława Marcinkowskiego. Jest to pierwsze w Polsce opracowanie wyrobów z porcelany dalekowschodniej, pozyskanych w trakcie badań wykopaliskowych. Prezentowane i opisywane artefakty obrazują związki Elbląga i dawnej Rzeczpospolitej z Orientem, życie codzienne mieszkańców Europy oraz wymianę handlową z Dalekim Wschodem.
     
     


     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama