Niedziela 24-06-2018, imieniny Jana, Danuty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Mieć piękne piosenki to przywilej

 
Elbląg, Mieć piękne piosenki to przywilej Varius Manx i Kasia Stankiewicz (fot. arch. Michał Skroboszewski)
Rek

Ich hity na stałe weszły do kanonu polskiej piosenki. Trudno wyobrazić sobie, jak wyglądałyby lata 90. i wczesne lata dwutysięczne bez ich muzyki. Varius Manx świętuje 25-lecie istnienia, a jednym z miast, które znalazło się na ich trasie był Elbląg. Poniżej rozmowa z Robertem Jansonem, liderem zespołu oraz z Kasią Stankiewicz, jedną z najpopularniejszych wokalistek tej formacji. 

- W jednym z wywiadów powiedział pan, że ludzie częściej się rozchodzą, niż schodzą. Wam się udało, nagraliście nowy utwór "Ameryka", dostaliście nagrodę na festiwalu w Opolu. Czy to oznacza, że będzie nowa płyta? W takim składzie, jaki gra dziś?
     - Robert Janson: 
Płyta powstanie, będziemy nagrywali ją pod koniec lipca. Będzie to album z udziałem publiczności. Myślę, że będą to utwory przearanżowane, wybrzmi również "Ameryka" oraz prawdopodobnie najnowszy singiel. Miejmy nadzieję, że płyta się spodoba. Więcej nie mogę powiedzieć, bo będą tam niespodzianki.
     
     - Ruszyliście w trasę koncertową z okazji jubileuszu, a ja znalazłam taką plotkę w Internecie, domysły fanów, że planujecie koncert ze wszystkimi wokalistkami. Ile w tym prawdy i czy był taki plan?
     - Robert Janson: 
Taki  był plan, ale nie udało się go zrealizować. Koncertujemy z Kasią. Wszystkim to sprawia ogromną frajdę, gościnnie pojawi się również Józia (Anna Józefina Lubieniecka) jedna z naszych wokalistek, z którą się przyjaźnię. 
     
     - Gracie w różnych miejscowościach, większych i mniejszych. Czy dla was to jest jakaś różnica w odbiorze waszej twórczości? Czy po prostu: koncert to koncert, a publika to publika?
     - Robert Janson: 
Publiczność generalnie nie różni się od siebie. Dzięki jej pozytywnej reakcji koncerty cieszą nas jeszcze bardziej. Zdarza się , że w mniejszych miejscowościach czasami jest o wiele bardziej czarownie, powiedziałbym. Ludzie Ci nie mają częstego kontaktu z żywą muzyką. Jednakże na naszej trasie w miastach był szał, ludzie śpiewali prawie wszystkie piosenki . Bisy, radość, wzruszenie. Wspomnienia wróciły do nas wszystkich. Dla nas przede  wszystkim liczy się odbiorca i kontakt z nim i to daje nam dużo radości. 
     - Kasia Stankiewicz: Są momenty, podczas których mam wrażenie, że śmiało mogę oddać mikrofon, a publiczność będzie wiedziała co robić. I to też jest przywilej, mieć piękne piosenki i taką publiczność, która wie co robić.
     
     - A propos piosenek - dziś [rozmowa została przeprowadzona 24 czerwca, podczas Dni Elbląga - red.] pojawiły się takie, które mają status hitów, czyli na przykład "Ruchome Piaski" czy legendarny "Orła cień". Czy trudno na nowo je interpretować, za każdym razem wykrzesać z siebie odpowiednie emocje? W końcu gracie je po raz tysięczny...
     - Kasia Stankiewicz: Przez to, że mieliśmy tak długą przerwę mam dużą świeżość w podejściu do tych piosenek. I to jest fajne. Jestem również zgłodniała dużej sceny i tak dużej publiczności. Poza tym te piosenki są wpisane w mój organizm, ja je śpiewam od 17. roku życia. Wyjście na scenę i śpiewanie ich po 15 latach sprawia mi wielką przyjemność.
     
     - Dwadzieścia lat temu, podczas jednego z wywiadów, powiedziała Pani, że "Varius Manx to najlepszy zespół w Polsce". Czy to dalej jest aktualne?

     - Kasia Stankiewicz: Tak powiedziałam! (śmiech). Powiem tak, Varius Manx nie ma zbyt dużej konkurencji. Nie ma zbyt wielu zespołów, które mają piękne kompozycje i wykonują je w szlachetny i ładny sposób, z szacunkiem do przeszłości. Jesteśmy "zalewani" chłamem z rozgłośni, a Varius Manx ładnie wypełnia tę lukę braku środka w muzyce. Jeśli spojrzymy na to z tej strony to tak, myślę, że jest jednym z lepszych zespołów w tym kraju.
     
     Wywiad został przeprowadzony 24 czerwca podczas Dni Elbląga. Publikujemy go dopiero dziś z uwagi na długi czas autoryzacji.

     

rozmawiała Marta Wiloch
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Przeginka z tą autoryzacją wywiadów. Ma ona pewne plusy bo można zastanowić się i przelać na papier to co się dokładnie przemyśli ale takie wywiady na gorąco ten spontan to pokazuje to jacy naprawdę jesteśmy a autoryzacja to takie "sztuczne wybielanie zębów".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    AutorizedUnLegalised(2016-06-30)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata Mini
Czytnik kart kryptograficznych Mini
Hosting WWW START
Podpis elektroniczny zestaw na 2 lata