Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Dary lasu 1 Dary lasu 1

Muzyczna podróż do słonecznej Hiszpanii

 
Elbląg, Muzyczna podróż do słonecznej Hiszpanii (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

W podróż do Hiszpanii zabrała wczoraj (4 marca) melomanów Elbląska Orkiestra Kameralna. Tym razem oprócz muzyki publiczność mogła rozkoszować się pięknym tańcem Doroty Dzięcioł oraz śpiewem mezzosopranistki Agnieszki Rehlis. Zobacz zdjęcia.

W piątkowy wieczór w sali koncertowej elbląskiej szkoły muzycznej królowało flamenco. Krzysztof Meisinger z gitarą i Elbląska Orkiestra Kameralna przenieśli melomanów na zachodnie rubieże Europy.
     - W Hiszpanii gitara jest wszechobecna – mówiła Bożena Sielewicz, dyrektor Elbląskiej Orkiestry Kameralnej. - A muzyka flamenco jest wyrazem temperamentu i hiszpańskiego stylu bycia.
     Instrumenty skrzypcowe i gitara to mogła być mieszanka wybuchowa. Tymczasem instrumenty współpracowały ze sobą, a solówki elbląskich kameralistów podbiły serca publiczności. Nie brakowało też anegdot na temat wykonywanych utworów.
     - Issac Albeniz oprócz tego, że był kompozytorem, był także przebiegłym biznesmenem. Utwór Asturias sprzedał kilkunastu wydawnictwom pod różnymi tytułami, za każdym razem przekonując, że to jego nowe dzieło – opowiadał Krzysztof Meisinger.
     Warto było zwrócić też uwagę na przepiękny taniec Doroty Dzięcioł towarzyszący niektórym utworom. Uczennica uznanych tancerzy flamenco przeniosła elbląskich słuchaczy do małego miasteczka, gdzieś na krańcach Hiszpanii, gdzie flamenco tańczą wszyscy. Hiszpanie, a zwłaszcza Andaluzyjczycy, flamenco mają we krwi, to część ich genotypu. Mało jest „tańców narodowych” tak mocno wpisanych w życie zwykłego człowieka.
     Nie można też nie wspomnieć o Agnieszce Rehlis i jej interpretacji hiszpańskich piosenek ludowych. To też był eksperyment, jak taki repertuar sprawdzi się śpiewany mezzosopranem. Nietypowe i zaskakujące ujęcie tematu spodobało się elbląskiej publiczności.
     I gitarzysta wyglądający jak klasyczny śpiewak flamenco wyczarowujący spod strun tęskne dźwięki o miłości i zemście. Oraz elbląscy muzycy potęgujący działanie muzyki. Zagrali piosenki ludowe, fragmenty opery i największe przeboje hiszpańskich kompozytorów. Wspomnienie z Alhambry na dłużej zagości w pamięci słuchaczy. Po prostu piękny hiszpański wieczór.      

     
     Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej
Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia, a aneks kuchenny
Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna II