Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 20-07-2017, imieniny Czesława, Małgorzaty
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Była sobie Chemia Była sobie Chemia

Muzyka Zielonej Wyspy

 
Elbląg, Muzyka Zielonej Wyspy Rhiannon Celtic Band (fot. Anna Dembińska)
Rek

Po gaelicku Éire, po angielsku Ireland, a po polsku Irlandia. Zielona Wyspa, której symbolem jest m.in. złota harfa, słynie także z muzyki. Tę elblążanom przybliżył zespół Rhiannon Celtic Band z Wrocławia, który zagrał podczas niedzielnego (16 lipca) koncertu w ramach XX edycji Letniego Salonu Muzycznego w Bażantarni. Zobacz więcej zdjęć. 

- Zabieramy Państwa na godzinną podróż po Zielonej Wyspie, grając muzykę irlandzką – mówił Bartłomiej Ostaszewski, który w Rhiannon Celtic Band śpiewa i gra m.in. na gitarze, banjo tenorowym i mandolinie.
     Słowa dotrzymali. Słuchacze, którzy przybyli do Bażantarni mogli usłyszeć folkowe bogactwo Irlandii.
     - Popłyniemy do Dublina i zaśpiewamy nieoficjalny hymn tego miasta, o pięknej i wspaniałej Molly Mallone [piosenka ta znana jest również jako Cockles and Musells – red.], która pracowała w portach i sprzedawała ryby, tudzież inne owoce morza. Nie wiadomo skąd taka popularność Molly Mallone, mówi się, że to dlatego, że po godzinach też chodziła po portach i też sprzedawała muszelki, tylko mniej świeże – tak jedną z pierwszych piosenek zapowiedział Bartłomiej Ostaszewski.
     Później przyszedł czas m.in. na cztery melodie ludowe, z czego każda opowiadała o jednej kobiecie, Maggy, po polsku o Małgorzacie. Publiczność mogła również posłuchać irlandzkiej ballady, w tym o najpiękniejszej kobiecie w Irlandii.
     Koncert pięcioosobowego wrocławskiego zespołu dopełniał występ tancerek z zespołu tańca irlandzkiego „Tuatha&Ellorien”. Zebrani mieli okazję zobaczyć zarówno tańce solowe, wykonywane w butach miękkich, efektowny irlandzki step oraz tradycyjne tańce ceili.

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Wspaniałe wrażenia, koncert super, szkoda tylko, ze jest tak mało miejsca dla widzów, nie mówiąc już o ławkach, które są stare i jest ich po prostu za mało. .
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    Laki(2017-07-17)
  • Najlepsza rekomendacja dla imprezy - brak miejsca z powodu dużej frekwencji, ale to pozorny brak miejsca bo muzykę można słuchać z oddali terenu. Istotne jest to, że kameralność miejsca przeradza się w masówkę dobre to i złe, bo przecież to muszla i plac wymusza kameralność, a nie brak woli organizatorów. Terenu się nie przebuduje. Silniejsi niech stoją albo własne krzesełka co widać po zdjęciach inni już przynoszą.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    (2017-07-17)
  • ssfsdf
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-07-17)
  • Jak zwykle o imprezue dowiedziałam się po. Czy tak trudno dzień lub dwa przed o tym poinformować.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 2
    awer(2017-07-17)
  • cóż, każdy chciałby mieć wszystko, i to za darmo. No trzeba to przewidzieć, że miejsc i tak nie starczy dla wszystkich - panie od organizacji wyjęły nawet z jakiejś "kątowni" dodatkowe krzesła. Jest jak jest - wiadomo, ale ileby tam ławek nie stało - i tak wszyscy by się nie zmieścili. Sporo osób o tym wie, i bierze już własne krzesełka, kocyki etc. .. .tymczasem koncert był po prostu super. Świetny klimat, mega pozytywny. .. i w sumie - pomijając wiek części widowni;) - to tych ławek mogłoby nie być, bo muzyka była raczej do aktywnego gibania się, niż klaskania na siedząco;) Świetny klimat! Pozdrawiam i dziękuję za taki koncert - i to za friko !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    LekarzEmeryt(2017-07-17)
  • drogi słuchaczu "po" - też mam czasem ten problem, ale info o tych koncertach naprawdę było tu i tam. .. w razie czego - te koncerty odbywają się co tydzień jak sądzę, zawsze o tej samej porze - niedziela, 17:00 (chyba że nie - to niech ktoś mnie poprawi), więc następnym razem będziesz wiedział :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2017-07-17)
  • Aaa to o tej Irlandii mówił volksdeutsch Tusk....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 6
    antykacap(2017-07-17)
  • przyjdźcie na imprezę godzinę szybicje to będziecie mieli siedzące, gorzej jak tak samo pomyśli 50 innych osób haha to ja kw przychodzi, kto pierwszy ten lepszy :) PRL się kłania. ZNacie? Pamiętacie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 1
    (2017-07-17)
  • @antykacap- najczęściej wypowiadasz się, jak 100% kacap. Zajrzyj do słownika, aby się dowiedzieć znaczenia pojęcia volksdeutsch.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    b.(2017-07-17)
Reklama