Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

O dramie z Anną Dziedzic

Elbląg, O dramie z Anną Dziedzic (fot. Tomasz Walczak)

W minioną niedzielę dobiegły końca, trwające od maja, warsztaty teatralne dla nauczycieli i animatorów kultury pn. „Teatr z bliska”, realizowane przez Teatr Dramatyczny w Elblągu. Ostatnią z pięciu sesji poprowadziła Anna Dziedzic - pedagog dramy i autorka wielu publikacji o dramie, zajmująca się tym tematem od prawie 30 lat. Zobacz fotoreportaż .

Czym tak właściwie jest drama?
     - Jest to dość trudno wyjaśnić - stwierdza pani Anna. - Drama jest bardzo blisko teatru, a z tego wynika, że w dramie wykorzystuje się pewne elementy teatralne, przede wszystkim role i fikcję. Uczestnicy spotykają się po to, by pożyć w świecie fikcji, wymyślonej na początku przez pedagoga, aktora czy reżysera, a potem przez nich [uczestników - R.Ś.] rozwijanej. Chodzi o to, żeby przez tę fikcję, przez dramę, dowiedzieć się więcej o sobie, o świecie. Mówi się, że wtedy dochodzi do olśnienia.
     W dramie, oprócz grania, jest zawsze czas refleksji. Po odegraniu sceny, która ma określony problem, następuje rozmowa. Rozmawia się o rzeczach z powyższym związanymi, np.: Jak się czułem w danej roli? Co przeżywałem? Rozmawia się także o postaciach, które się odgrywało, jak i o postaciach, które towarzyszyły w danej scence. Dochodzi się w końcu do dyskusji na temat rozwiązania danego problemu.
     - Najczęściej zaczynamy od sytuacji trudnej, konfliktowej, niezręcznej - tłumaczy dalej pedagog - a potem próbujemy dojść rozwiązania na poziomie refleksji albo na poziomie nowej sceny teatralnej. Czyli drama to jakby taki rodzaj teatru improwizowanego, ze specjalnie przygotowanym wcześniej przez prowadzącego scenariuszem, rozwijany przez uczestników, a wszystko po to, by dowiedzieć się jak najwięcej o sobie i próbować się zmienić.
     W warsztatach prowadzonych przez Annę Dziedzic wzięło udział 25 osób. Największą grupę stanowili nauczyciele, gdyż techniki dramowe są przez nich wykorzystywane na lekcjach i innych zajęciach. Jest to jedna z najskuteczniejszych obecnie metod, jakie stosuje się w nauczaniu. Byli również psycholodzy, ludzie zajmujący się teatrem, pracujący z młodzieżą i z niepełnosprawnymi, pedagodzy.
     - Świetni ludzie, o ogromnym ładunku intelektualnym - chwali swoich podopiecznych instruktorka. - Od początku bardzo wciągnęli się w dramę, bo inaczej nie można się jej nauczyć, tylko przez działanie. Byli bardzo zainteresowani, aktywni, zaangażowani. Wspaniale omawiali sytuacje problemowe i próbowali to przekładać na swoje potrzeby.
     Drama jest trudną metodą, jeżeli chodzi o stosowanie jej procesie dydaktycznym. Wielu nauczycieli w ogóle z niej nie korzysta.
     Co dają takie warsztaty dramowe? Większość uczestników mówi, że przenosi to doświadczenie na pracę z dziećmi i młodzieżą.
     Trudno powiedzieć, kiedy następnym razem będziemy mieli zaszczyt gościć panią Annę Dziedzic w Elblągu, ale powiedziała, że jeśli tylko znajdzie trochę czasu i zostanie zaproszona, to na pewno do nas zawita.
     Tymczasem możemy pokusić się o podsumowanie całego cyklu warsztatów. Mówi Tomasz Walczak - kierownik Ośrodka Kultury Teatralnej z elbląskiego Teatru:
     - Warsztaty „Teatr z bliska” są pierwszym tego typu projektem realizowanym przez Teatr Dramatyczny w Elblągu, na który otrzymaliśmy wsparcie finansowe z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach projektu Mecenat 2007. Od czterech lat realizujemy cykl kursu doskonalącego dla nauczycieli pod nazwą „Mój warsztat teatralny”. Warsztaty pomyślane były jako wyższy stopień tego kursu. Skoro coroczne warsztaty cieszą się dużym zainteresowaniem, bo na każdych jest od kilkunastu do kilkudziesięciu uczestników, to pomyśleliśmy sobie, że zrobimy coś jeszcze. Wiele osób dzwoniło do nas, spotykali nas na ulicy i pytali, czy zrobimy coś więcej, bo są na tyle otwarci, chętni i chłonni, że chcieliby rozszerzać warsztatowe aspekty swojej pracy pedagogicznej i artystycznej, a także rozwijać swoje umiejętności. Stąd pomysł na te warsztaty.
     W całym cyklu warsztatowym wzięło udział 60 osób z dwóch województw: warmińsko-mazurskiego i pomorskiego. Oprócz elblążan pojawiły się także osoby z Wejherowa, Sopotu, Malborka czy Nowego Stawu. Do realizacji „Teatru z bliska” zaproszono najlepszych praktycznych wykładowców.
     - Była Barbara Dziekan, która prowadziła zajęcia z elementów pracy z aktorem - przedstawia prowadzących Tomek Walczak. - Leszek Mądzik, twórca sceny plastycznej KUL prowadził zajęcia z teatru plastycznego i plastyki w teatrze; Piotr Suzin, jeden z najwybitniejszych mimów, pracował nad pantomimą i świadomością ciała i Anna Dziedzic, osoba, która ponad dwadzieścia lat temu, wspólnie z Haliną Machulską, przenosiła ideę dramy z Anglii i Francji na grunt Polski. Poprowadziła ona zajęcia z dramy edukacyjnej i dramy właściwej i „Od dramy do teatru”. Całość uzupełniała elblążanka Grażyna Nawrolska, kierownik Pracowni Archeologii Muzeum Archeologicznego w Elblągu. Prowadziła zajęcia z archeologii i historii regionalnej. Program warsztatów był tak skonstruowany, że musiała się w nim znaleźć ścieżka regionalna.
      „Teatr z bliska” odniósł duży sukces. Wszyscy uczestnicy podkreślali, że te działania, z którymi się spotkali podczas warsztatów, na pewno przydadzą im się tak w pracy zawodowej, jak i w życiu prywatnym, artystycznym.
     - Uczestnicy byli zadowoleni, mimo, że pracowali intensywnie, bo nawet te 20 godzin zegarowych w ciągu trzech dni. To jest bardzo duży wysiłek intelektualny i fizyczny. Ale byli zachwyceni każdym blokiem warsztatowym. Zachwyceni wyjeżdżali również nasi realizatorzy - potwierdza słowa Anny Dziedzic Tomek Walczak. - Mówili, że grupa jest fantastyczna, zdyscyplinowana, bardzo otwarta i twórcza. Leszek Mądzik był zachwycony efektem pracy do tego stopnia, że kilka fotografii z warsztatów chce umieścić w swoim najnowszym albumie.
     Dzięki warsztatom i dofinansowaniu MKiDN Teatr Dramatyczny w Elblągu został doposażony w nowy sprzęt multimedialny: monitory, ekrany, drukarki urządzenia do powielania płyt czy aparat fotograficzny. - To wszystko pozostaje w teatrze – zapewnia Tomek Walczak – i będzie służyło i ułatwiało prowadzenie kolejnych takich zajęć.

Radek Śmietanko
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama