Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-11-2017, imieniny Katarzyny, Erazma
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

11.11.2017 11.11.2017

O narodzinach ZŁA

Elbląg, O narodzinach ZŁA

„Mein Kampf” węgierskiego dramatopisarza George’a Taboriego to kolejna propozycja Teatru im. Aleksandra Sewruka w Elblągu. Z tekstem dotyczącym narodzin i rozwoju Zła, dotykającym problemu antysemityzmu mierzy się reżyser żydowskiego pochodzenia Artur Hofman. Premiera odbędzie się 28 lutego.

George Tabori, Węgier żydowskiego pochodzenia, był znakomitym dramaturgiem, scenarzystą i reżyserem. Jego rodzina zamordowana została w Oświęcimiu - dzięki przypadkowi ocalała jedynie matka, Elsa, co opisał później w swoim opowiadaniu, przerobionym najpierw na słuchowisko, a następnie na znaną sztukę teatralną, zatytułowaną „Courage mojej matki”. Głównym tematem sztuk Taboriego jest faszyzm. „Wciąż kokietował widzów przerażeniem, przywoływał ponure zdarzenia z przeszłości, by dzięki nim wywoływać katartyczne działanie, gdyż istnieją takie tabu, które muszą zostać zniszczone, jeśli nie chcemy się nimi zadławić - mówił Tabori.
     „Mein Kampf”, powiastka filozoficzna z elementami groteski, czy farsa teologiczna, jak określał ją sam autor rozgrywa się w wiedeńskim przytułku dla bezdomnych, w którym żydowski domokrążca Schlomo Herzl okazuje przychylność młodemu, przybyłemu właśnie z Braunau Adolfowi Hitlerowi i chętnie służy mu radą, nawet pomysł zajęcia się polityką pochodzi od owego Herzla, któremu jednak, gdy Hitler wprowadza ów zamysł w czyn i zaprowadza w przytułku własny ład i porządek, pozostaje już tylko możliwość ucieczki. Autorowi nie chodzi o rozrachunek z karykaturowanym przez niego Hitlerem, lecz o rozprawę z tym Hitlerem, którego wraz z Holocaustem każdy w sobie nosi.
     „Mein Kampf” to sztuka popadająca w skrajność komizmu i groteski. Ukazano tu obraz znacznie odbiegający od posągu Hitlera, jaki znamy z historii ludzkości. Jest to satyra na tyranię, będąca mieszanką komizmu i tragizmu, co potrafi każdego wprowadzić w zakłopotanie. Nikt przed Taborim w niemieckojęzycznym teatrze nie pisał o Holocauście z perspektywy ofiar tak radykalnie, przy zastosowaniu psychoterapeutycznych metod. Cierpienie można najbardziej dobitnie pokazać poprzez komizm, gdyż treścią każdego dowcipu jest zawsze jakaś katastrofa - jak napisał autor dramatu. To częste i typowe dla stylu Taboriego mieszanie tragizmu z komizmem.
     W elbląskim teatrze z tekstem Taboriego mierzy się Artur Hofman, aktor i reżyser żydowskiego pochodzenia, od lat związany z Teatrem Żydowskim w Warszawie. Pod jego okiem pracują aktorzy: Marcin Tomasik, Lesław Ostaszkiewicz, Anna Gryszkiewicz, Maria Makowska-Franceson i Mariusz Michalski. W roli Hitlera zobaczymy Tomasza Muszyńskiego.
     Scenografię i kostiumy do spektaklu zaprojektował Jerzy Rudzki, zaś opracowaniem muzycznym zajął się Dariusz Łapkowski. Premiera „Mein Kampf” odbędzie się 28 lutego o godz. 19 na Małej Scenie Teatru im. A. Sewruka.

oprac. A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama