Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Stres pomagał nam w rywalizacji

 
Elbląg, Stres pomagał nam w rywalizacji fot. archiwum EKT Jantar
Rek

- To nie było tak, że taniec zabierał mi czas na naukę i inne rzeczy, bardziej rozwijał i dawał wiele ciekawych doświadczeń. Tutaj poznaliśmy wielu ludzi, odbywaliśmy wiele podróży zagranicznych. To rozwijało i uczyło jednocześnie – tak o swojej przygodzie z tańcem opowiada Kamil Luberecki, tancerz elbląskiej formacji. Dziś prezentujemy kolejny odcinek wspomnień elbląskich tancerzy EKT Jantar, który w październiku świętuje 30-lecie swojego istnienia. Zobacz więcej archiwalnych zdjęć.

- Podróżowanie na początku lat 90. to była nowość – kontynuuje swoje wspomnienia Kamil Luberecki, wicemistrz Polski z 2002 roku. - Wszyscy w szkole zazdrościli nam, ze możemy jako tancerze podróżować po całej Europie. Nie mogli wyjść z podziwu, że tańcząc możemy zwiedzić Europę i tak naprawdę pół świata.
     Wspomnienia obfitują także w zabawne historie. Zdarzało się, że w ferworze przygotowań do turnieju tancerze zapominali czegoś ze sobą zabrać. Często była to część garderoby, jak przecież ważnej dla każdego tancerza. Alicja Minkiewicz, mistrzyni Polski z 2006 roku zapomniała kiedyś butów. Zatańczyła w pożyczonych. To przyniosło jej szczęście. Wygrała.
     - Mam podobną historię – mówi Kamil Luberecki. - W połowie drogi na mistrzostwa świata Irkowi Pukinowi przypomniało się, że zapomniał kilku części garderoby. Zastanawiał się pół dnia, jak to powiedzieć trenerowi. I gdzieś przy jakimś obiedzie mówi: „Trenerze, zapomniałem spodni i... koszuli”. Spodnie można było jeszcze gdzieś pożyczyć, ale koszula ze wszystkimi mankietami i zapinkami nie jest już taką prostą sprawą.
     Najbardziej wspomina się jednak chwile pełne grozy. Jedną taką ma na swoim koncie Alicja Minkiewicz. - Podczas ostatnich mistrzostw świata w Stuttgarcie tańczyliśmy z Bartkiem (Bartłomiej Szkutnik – przyp. red.) Michaela Jacksona. Bartek nadepnął mi na sukienkę, poślizgnął się, pociągnął mnie za sobą, a ja wylądowałam na parkiecie z nogami w górze – wspomina. - Przed wszystkimi, przed sędziami. Nie pamiętam, w jakim czasie wstaliśmy na nogi i tańczyliśmy dalej. Patrząc na nagrania myślę, że była to chyba prędkość światła. I jest to jedno z ostatnich wspomnień, które zostały mi do dzisiaj w pamięci, trochę kompromitujących, ale jednak takie momenty najbardziej się chyba zapamiętuje.
     Nieodłącznym partnerem tancerza na parkiecie jest stres. Źle, gdy tancerza paraliżuje, dobrze - gdy mobilizuje, dodaje siły i woli walki. - Podczas turniejów i mistrzostw często towarzyszy nam stres, trudno się tego stresu pozbyć – opowiada Michał Zacharewicz, który ze swoją partnerką Katarzyną Czyżyk zdobył trzecie miejsce podczas mistrzostw Polski Federacji Tańca Sportowego w tańcach standardowych w lutym 2016 w Kołobrzegu. - Nieważne, czy tańczy się dwa lata czy całe życie. Myślę, że po pewnym czasie ten początkowo paraliżujący stres zmienia się w stres mobilizujący, a on też nam pomaga rywalizować z innymi parami. Przychodzi adrenalina i człowiek ma więcej siły. Dzięki temu, że nie możemy go wyeliminować z naszego życia sportowego, mamy same plusy podczas turnieju.
     Elbląska formacja taneczna ma na swoim koncie aż 21 tytułów Mistrzów Polski Formacji oraz dwa tytuły Mistrzów Świata Formacji. Ten ostatni zdobyła dokładnie 23 października 2010 roku. Prezentowany program tańczony do muzyki Michaela Jacksona „Tribute to Michael Jackson” nie pozostawił nikomu żadnych wątpliwości, co do zwycięzców tych mistrzostw.
     Przez EKT Jantar przewinęło się tysiące tancerzy, dla których przygoda z tańcem na zawsze pozostanie niezapomniana, wielu z nich kontynuuje ją jednak do dzisiaj. To właśnie z Jantara wyszło wielu trenerów oraz właścicieli szkół tańca nie tylko w Polsce ale i za granicą, uczących m. in. w Stanach Zjednoczonych, Niemczech, Anglii czy Rosji.
     Jedną z takich osób jest Katarzyna Rynkiewicz, trenerka tańca w Kalifornii w USA: - Jestem ogromnie dumna, że byłam częścią Jantara. To on otworzył mi drogę do Stanów Zjednoczonych, gdzie mogę dzielić się pasją do tańca z moimi studentami.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama