Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 25-02-2018, imieniny Wiktora, Cezarego
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki

Wiadomości

Na osiedlu

Społeczeństwo

Gospodarka

Sport

Kultura

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Zabielona... Bażantarnia Zabielona... Bażantarnia

Ta gitara!

 
Elbląg, Ta gitara! (fot. AD)
Rek

Wczorajszy (22 października) koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej odbył się w sali Biblioteki Elbląskiej. EOK poprowadził José Maria Florêncio, brazylijski dyrygent osiadły w Polsce, a ozdobą koncertu był występ gitarzysty Krzysztofa Meisingera. Gitara klasyczna nieczęsto gości w elbląskich salach koncertowych, ale jeżeli już zagości...

Na repertuar koncertu złożyły się cztery utwory – dwa brazylijskiego kompozytora Heitora Villa-Lobos i dwa polskich – Henryka Czyża i Zygmunta Noskowskiego.
     Henryk Czyż (zmarł w 2003 r.) bardziej znany jest chyba jako dyrygent, ale jego „Canzona di barocco”, którą usłyszeliśmy podczas koncertu, jest dowodem na to, że kompozytorem był równie utalentowanym. To utwór czerpiący z muzycznych tradycji baroku, ale na wskroś współczesny. I ładny. Utwory Henryka Czyża dość regularnie trafiają do repertuaru Elbląskiej Orkiestry Kameralnej i są tego warte.

 

Następnie EOK pod batutą José Maria Florêncio wykonała dwie kompozycje rodaka dyrygenta – największego kompozytora brazylijskiego Heitora Villa-Lobos – Bachianas Brasileiras nr 5 na sopran i orkiestrę smyczkową (solistką była Anna Mikołajczyk, solistka Warszawskiej Opery Kameralnej), a po przerwie – Koncert na gitarę i małą orkiestrę. W tym drugim utworze z Elbląską Orkiestrą Kameralną zagrała sekcja instrumentów dętych oraz Krzysztof Meisinger, wirtuoz gitary klasycznej. I stało się to, czego można się było spodziewać – Krzysztof Meisinger i jego gitara zdominowali koncert. Publiczności tak podobało się wykonanie utworu Heitora Villa-Lobos, że domagała się bisu. Krzysztof Meisinger bisował już bez towarzyszenia orkiestry, wykonując gitarowe kompozycje Astora Piazzolli i Rolanda Dyensa. I ponownie zebrał gromkie brawa.
     Na zakończenie koncertu Elbląska Orkiestra Kameralna wykonała kompozycję Zygmunta Noskowskiego – Serenadę na smyczki. To polski kompozytor z drugiej połowy XIX wieku (1846-1909). Opracowanie utworu w wersji, którą usłyszeliśmy, jest dziełem José Maria Florêncio. Zastanawiam się, czy nie lepiej dla dramaturgii wczorajszego koncertu byłoby zamienić kolejność utworów po przerwie – zacząć od Noskowskiego, zakończyć Villa-Lobosem w wykonaniu EOK i Krzysztofa Meisingera. Ale widać José Maria Florêncio miał inny pomysł.
     

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama