Niedziela 24-06-2018, imieniny Jana, Danuty
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Ta gitara!

 
Elbląg, Ta gitara! (fot. AD)
Rek

Wczorajszy (22 października) koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej odbył się w sali Biblioteki Elbląskiej. EOK poprowadził José Maria Florêncio, brazylijski dyrygent osiadły w Polsce, a ozdobą koncertu był występ gitarzysty Krzysztofa Meisingera. Gitara klasyczna nieczęsto gości w elbląskich salach koncertowych, ale jeżeli już zagości...

Na repertuar koncertu złożyły się cztery utwory – dwa brazylijskiego kompozytora Heitora Villa-Lobos i dwa polskich – Henryka Czyża i Zygmunta Noskowskiego.
     Henryk Czyż (zmarł w 2003 r.) bardziej znany jest chyba jako dyrygent, ale jego „Canzona di barocco”, którą usłyszeliśmy podczas koncertu, jest dowodem na to, że kompozytorem był równie utalentowanym. To utwór czerpiący z muzycznych tradycji baroku, ale na wskroś współczesny. I ładny. Utwory Henryka Czyża dość regularnie trafiają do repertuaru Elbląskiej Orkiestry Kameralnej i są tego warte.

 

Następnie EOK pod batutą José Maria Florêncio wykonała dwie kompozycje rodaka dyrygenta – największego kompozytora brazylijskiego Heitora Villa-Lobos – Bachianas Brasileiras nr 5 na sopran i orkiestrę smyczkową (solistką była Anna Mikołajczyk, solistka Warszawskiej Opery Kameralnej), a po przerwie – Koncert na gitarę i małą orkiestrę. W tym drugim utworze z Elbląską Orkiestrą Kameralną zagrała sekcja instrumentów dętych oraz Krzysztof Meisinger, wirtuoz gitary klasycznej. I stało się to, czego można się było spodziewać – Krzysztof Meisinger i jego gitara zdominowali koncert. Publiczności tak podobało się wykonanie utworu Heitora Villa-Lobos, że domagała się bisu. Krzysztof Meisinger bisował już bez towarzyszenia orkiestry, wykonując gitarowe kompozycje Astora Piazzolli i Rolanda Dyensa. I ponownie zebrał gromkie brawa.
     Na zakończenie koncertu Elbląska Orkiestra Kameralna wykonała kompozycję Zygmunta Noskowskiego – Serenadę na smyczki. To polski kompozytor z drugiej połowy XIX wieku (1846-1909). Opracowanie utworu w wersji, którą usłyszeliśmy, jest dziełem José Maria Florêncio. Zastanawiam się, czy nie lepiej dla dramaturgii wczorajszego koncertu byłoby zamienić kolejność utworów po przerwie – zacząć od Noskowskiego, zakończyć Villa-Lobosem w wykonaniu EOK i Krzysztofa Meisingera. Ale widać José Maria Florêncio miał inny pomysł.
     

PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Artemia
karma kanarek
ichtovit
Karma dla papug średnich