Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 29-04-2017, imieniny Katarzyny, Ryty
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Bażantarnia Bażantarnia

Tłumy ludzi

Elbląg, Tłumy ludzi Wernisaż wystawy Magdaleny Abakanowicz zgromadził tłumy widzów

Kilkaset osób przyszło na wernisaż prac Magdaleny Abakanowicz.

Do 5 maja w Galerii El oglądać można prace Magdaleny Abakanowicz z przełomu lat 80- i 90-tych pochodzące z cyklów: "Hurma", "Zwierzęta" i "Gry wojenne". Pełne znaczenia grupy bezgłowych postaci siedzą pod ścianą, stoją w karnych szeregach i kroczą na nas wychodząc z prezbiterium kościoła - Galerii El; tapiry ze zbrojnego metalu stoją spokojnie w innym kącie, zza olbrzymich filarów wyglądają skierowane w zwierzęta groty wielkich włóczni na złamanych drzewcach.
     Frekwencyjny sukces wernisażu każe zastanowić się, czy może nie tędy powinna prowadzić droga elbląskiego "Centrum Sztuki"? Tłumy, którymi - choć w innym znaczeniu - była zafascynowana Abakanowicz, zapełniły pustawą przez cały tydzień Starówkę...

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Tłumy przyszły na nazwisko, z nadzieją tak jak ja, zobaczenia słynnych "abakanów". Pięknych tkanin nie było, pani artystki, mimo zapowiedz,i również. Nie była łaskawa się pofatygować i pokazać wielbicielom talentu. A szkoda, bo bez wątpienia byłaby ciekawszym obiektem do oglądania od mocno już zwietrzałych rzeźb. Słynne bezgłowe postacie mogły epatować widzów swoją formą i ukrytym przesłaniem na premierowej wystawie. Pokazane po latach nie robią żadnego wrażenia, jak każda sztuka, która zasadza się na sztuczkach, a nie na solidnej rzeźbiarskiej robocie. Estetyka żadna, pomysł dawno spalony. Nic dziwnego, że tłum zdezorientowanych oglądaczy miotał się po galerii w beznadziejnym poszukiwaniu artystycznych doznań. Pozostało dopisywanie sobie dla rozrywki wspomnianych w artykule "pełnych znaczeń". Ale nie o to chyba tłumom chodziło?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Włodek G.(2002-03-25)
  • No ale przynajmiej mozna bylo spotkac zainteresowne laski.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2002-03-25)
  • Wernisaż bez autora? Widocznie można i tak, chociaż pozostaje niedosyt. Jednakże owe tłumy wcale nie są zwiastunem poprawy wśród artystycznego gustu i smaku wśród elblążan. Lepsze to od pustki nie na sali - w starym kościele (wszak budowla ta stworzona została dla innych celów), jak było to przed laty, kiedy na otwarcie wystawy innych ( nawet znanych i wybitnych twórców) przybywala garstyka przede wszystkim ... urzędników. Zawiedzeni pozostaną zapewne ci wszyscy, którzy po otwarciu wystawy raczą się trunkami. Mogliby się nawet pochwalić, że siedzieli razem z M.Abakanowicz przy jednej ławie i popijali... Wystawę jednak koniecznie zobaczyć.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Big(2002-03-25)
  • Włodek G.: Bardzo, bardzo odważna wypowiedź...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mleko(2002-03-25)
  • Wystawa prac Pani Abakanowicz swój frekfencyjny sukces w pewnym stopniu zawdzięcza akcji, jaką prowadziła, między innymi w Gdańsku, "Gazeta Wyborcza". O imprezie, o ile dobrze pamiętam, informował jeden obszerny artykół i szereg krótszych przypomnień w kolejnych wydaniach "Gazety" przed wystawą. Mieszkam teraz w Gdańsku i tam cierpię na głód informacji dotyczących Elbląga. Wiadomości o wernisażu w znacznym stopniu ten głód, przynajmniej w moim przypadku, zaspokoiły i na pewno zainteresowały tych "kulturoaktywnych", których możnabylo spotkać w dniu wystawy w Elblągu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kciesla(2002-03-26)
Reklama