Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

To jest taka autoterapia...

Elbląg, To jest taka autoterapia... (fot. rp)
Rek

W piątek (26 lutego) w galerii Spatium Novum w Bibliotece Elbląskiej odbył się wernisaż wystawy rzeźby i malarstwa elbląskiego artysty Józefa Siwilewicza. Na wystawie zobaczyć można prace, które powstały na przestrzeni ostatnich dwóch lat. Głównym tematem i inspiracją był człowiek oraz cała sfera zmysłowa i erotyczna z nim związana. Zobacz fotoreportaż z wernisażu, przeczytaj rozmowę z artystą.

Robert Paul: Mógłby mi Pan powiedzieć, dlaczego w tekście zapowiadającym ten wernisaż nazwany Pan został artystą renesansowym?
     
Józef Siwilewicz: – Renesans kojarzy się z tym, że artyści zajmowali się różnymi dziedzinami sztuki i mnie te różne sposoby wyrażania się interesują – od malarstwa przez rzeźbę, witraż, rysunek, po mozaiki na wzór kościoła św. Brunona. To jest mój obszar działania. Tekst zapowiadający tę wystawę napisał mój kolega. Myślę, że rzeczywiście jest w tym trochę przesady, ja aż tak się z tym nie utożsamiam – po prostu zachowałem to słowo, bo nie chciałem ingerować w spostrzeżenia kolegi na temat tego, co robię.
     
     Dlaczego wybrał pan rzeźbę i malarstwo jako formy wyrażania siebie?
     
– Od malarstwa zacząłem. Malarstwo dzisiaj to coś płaskiego, z czego próbujemy wydobyć jakąś iluzję, przestrzeń; oszukać troszeczkę widza, a rzeźba jest czymś takim – jak to się teraz ładnie nazywa – w 3D i zupełnie inaczej przestrzeń działa, bo tę rzeźbę trzeba skomponować wkoło i osadzić w przestrzeni. To jest zupełnie inna kategoria myślenia i to jest fascynujące w rzeźbie.
     
     A jaki jest przekaz?
     
– Jest jak dopełnienie tego, jak jesteśmy zbudowani. To jest jakaś opowieść o człowieku, o jego sferach intymnych. Mamy jakieś takie swoje jaśniejsze i ciemniejsze strony i tak samo praca ma przód i tył, bok lewy i prawy...
     
     A materiał to glina. Czy można ją kojarzyć z tym, że z ziemi pochodzimy?
     
– Tak. Dokładnie tak - to jest taka autoterapia.
     
     I leczymy się np. z fobii?
     
– Nie nazwałbym tego fobiami.
     
     Więc z czego? Z trudności, ograniczeń?
     
– Tak, są oczywiście własne ograniczenia. Jestem na jakimś etapie życiowym, na takim jakimś „zakręcie” w swoim życiu i w pewnym momencie postanowiłem wyrazić się jakoś w ten sposób.
     
     Więc z czego?
     
– Z własnych ograniczeń....
     

rp
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama