Czwartek 20-09-2018, imieniny Eustachego, Euzebii
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jak tu przejechać wózkiem Jak tu przejechać wózkiem

Twórca biennale w Elblągu

Elbląg, Twórca biennale w Elblągu Gerard Kwiatkowski.

Gerard Kwiatkowski, założyciel Galerii EL, twórca Biennale Form Przestrzennych przebywał przez kilkanaście godzin w Elblągu. Spotkał się z gronem przyjaciół i odwiedził miejsce, które dzięki niemu stało się centrum sztuk plastycznych. Z Gerardem Kwiatkowskim rozmawiał Andrzej Minkiewicz.

Andrzej Minkiewicz: Przyjechałeś do miejsca, gdzie przeżyłeś lata swojej młodości. Tu w Galerii pozostał trwały ślad twojej pracy, część zrealizowanych marzeń. Jak wspominasz dzisiaj tamte czasy?
     Gerard Kwiatkowski: Żyję teraźniejszością, te obecne chwile mają pierwszeństwo i honoruję to, co dzisiaj się tu dzieje. Galerię odwiedziłem po latach. Gdzieś tam, mentalnie, kleję się do niej. Tu miałem wielu przyjaciół, z którymi wspólnie działaliśmy. Była to praca kolektywu. Nigdy nie uważałem, że ja jestem wyłącznym twórcą.
     
     Gdybyś miał możliwość powrotu do tamtych odległych lat, czy podjąłbyś się ponownie trudu przystosowania tego miejsca na Galerię EL?
     Ja niczego nie żałuję. Uważam, że wszystko jest na miarę czasów, w których się żyje. Dzisiaj mamy inną sytuację, więc na pewno zaczęłoby się to wszystko od innej strony. Dzisiaj są inne motywacje naszego współuczestniczenia w społeczeństwie, tak że te warunki zawsze dyktuje rzeczywistość.
     
     Wspominasz zapewne czas realizacji rewolucyjnego w latach sześćdziesiątych projektu, jakim było I Biennale Form Przestrzennych. W ocenie socjologów ten projekt sprawił przysłowiowe pospolite ruszenie wśród elblążan.
     Wspomnienia z tamtego okresu trwają do dzisiaj. Pracownicy Zamechu, inżynierowie i wszyscy, którzy byli wtedy odpowiedzialni za kulturę w Elblągu, zgodnie współdziałali. Począwszy od prezydenta miasta do sekretarza komitetu, bo to była nasza wspólna sprawa. Bez tej wspólnoty, która była wtedy wyróżniającą się na skalę ówczesnej Polski, nie byłoby biennale. To były przepiękne czasy.
     
     Powstały wtedy formy przestrzenne, które wrosły w pejzaż miasta. Dziś mamy wiek XXI, a w nim inne, rewolucyjne wydarzenia w sztuce…
     Te formy to ślad tamtego myślenia. Bo to było wyzwolenie twórczości z zamkniętych pracowni. Pierwsza na taką skalę prezentacja na zewnątrz twórców, którzy mogli połączyć swoje pomysły z konkretną przestrzenią. To biennale różniło się od innych sympozjów rzeźbiarskich tym, że stawiało się abstrakcyjne rzeźby byle gdzie, a tu artysta wybierał sobie miejsce i do tego miejsca projektował formę. Faktem jest, że nie zawsze artyści byli wtedy przygotowani na taką ideę, ale to były początki. W ślad za tym nastąpił rozwój i dzisiaj postrzega się to zupełnie inaczej. W przyszłym roku wspólnie z Galerią EL będę przygotowywał w Elblągu wystawę pod nazwą „Procesy inteligibilne”, która przedstawi dzisiejszy tok myśli artystów plastyków tworzących w Europie. Będzie okazja na przedstawienie nowych trendów w sztuce.

Andrzej Minkiewicz - Telewizja Elbląska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • wydaje mi się, że wystawa o której wspomina Pan Gerard ma nazwę - "Procesy inteligibilne"; literówka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    egzegeta(2007-11-06)
  • a może chodzi Ci o kazet pezetpeer przy Królewieckiej ? A więc - "czerwona twarz" wal śmiało!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    blada i bladzi(2007-11-06)
  • Tak, to były naprawdę przepiękne czasy! Wydawało się, że w tym socjalistycznym grajdole, nic kompletnie nie może się wydarzyć. Nie było żadnej świadomości miejsca, które po wiekowej świetności, zostało sprowadzone do ruiny, o której nawet Bóg zapomniał. Miasto, mające jedynie przyszłość, pozbawione zupełnie swojej historii. Gerard, jako człowiek pamiętający tętniący życiem Stary Rynek, nawiązywał do tradycji i otwartości tutejszych mieszkańców na nowości i rozwój intelektualny Europy. Pewnie by się nie przyznał do elbląskiego ducha otwartości na to co nowe, ale z wielką starannością ratował to, co pozostało po dramacie wojennego zniszczenia. Przecież nasze miasto, pamięta takie jakim było, zaś chwila obecna jest dla Niego podstawowym wyznacznikiem. Witaj w Elblągu Gerardzie !!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    RulerofBlaircourt(2007-11-06)
  • .. .już na zawsze pozostanie ważną dla Elblaga postacią /// amelka
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-11-06)
  • Kawał niezwykłej historii Elblaga, szacunek Panie Geraldzie - Żuławiak
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-11-06)
  • No Panie Żuławiak - trzymaj Pan fason i ortografię. Tiiiiiaaa - ten FACET pozostanie na długo w świadomości elblążan w odróżnieniu od wielkiej kopy mężów opatrznościowych, zbawców narodu. Miał Facet styl i umiejętność zaistnienia nawet w tym siermiężnym świecie fikcji i tumaństwa. Chwała mu za to.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    AborygenMiejscowy(2007-11-07)
  • ” N a s z e my drzewo na n a s z y m torze ładujemy na n a s z e wagony. ” Włodzimierz Majakowski. Biennale form przestrzennych to taka sama sztuka jak ten fragment wiersza. Robotnicy z artystami, artyści z robotnikami, wspólna praca wspólne dzieło. Biennale form przestrzennych idealnie oddające pryncypia socjalizmu jest jednak kawałkiem historii miasta i życia ludzi. Żeby zrobić kiedyś cos dobrego różne rzeczy trzeba było robić. Trudne czasy. Szkoda, że rozmowa jest tak powierzchowna. Takie ble, ble ble.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Czerwony(2007-11-07)
  • "Biennale form przestrzennych idealnie oddające pryncypia socjalizmu" - Pryncypia czego?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Kon by sie usmial(2007-11-07)
  • no jakie są pryncypia socjalizmu? walka z burzujami, małżeństwa homoseksualne i walka z imperializmem amerykańskim. No pasaran!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Hasta la victoria Che :)(2007-11-08)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Królik minaturka
Cats Best 10L
Fretka
Ochotka żywa