Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 17-10-2017, imieniny Ignacego, Wiktora
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Baltic Cup International Dance Festival Baltic Cup International Dance Festival

Utrapienia Patryka K.

 
Elbląg, Utrapienia Patryka K. Krzysztof Grabowski jako Patryk K. (fot. AD)
Rek

Patryk K., jako mały chłopiec obowiązkowo musiał nosić żółte buty, o mały włos, a dostałby na urodziny scyzoryk, chciał zostać papieżem, wreszcie zakochał się w najpiękniejszej kobiecie świata, by ostatecznie z siekierą w dłoni popełnić zbrodnię. To taki dynamiczny skrót życia bohatera monodramu Krzysztofa Grabowskiego, który powstał w oparciu o trzy książki Jerzego Pilcha.

Krzysztof Grabowski, aktor elbląskiego teatru po raz kolejny mierzy się ze sobą, literaturą i widzem – oko w oko. Po raz kolejny stawia na oszczędną dekorację i kostium. Liczy się tylko on. To co ma do powiedzenia, co czuje, co go złości, co bawi, co może nawet przeraża. Materiału potrzebnego do zaprezentowania takiego wachlarza emocji szukał w książkach Jerzego Pilcha („Miasto utrapienia”, „Moje pierwsze samobójstwo” oraz „Marsz Polonia”).
     I widzimy Patryka, któremu imię nadano być może na cześć Patricka Swayze (to jednak luźna hipoteza bohatera, której nie potwierdzają jego rodzice). Jego ojciec ma obsesję na punkcie żółtych (brązowych?) butów, wymaga od syna, by ten został prawnikiem (podczas, gdy Patryk upiera się przy objęciu fotela Biskupa Rzymu) i nie daje (zresztą jak i cała rodzina) prezentów urodzinowych.
     To seria rodzinnych utrapień Patryka, które ten przedstawia w zabawny sposób. Gdy jest już dużym chłopcem zakochuje się i (o zgrozo!) próbuje zdobyć najpiękniejszą kobietę świata. Początkowy sukces okazuje się porażką, która ma – w zamyśle Grabowskiego – prowadzić do zbrodni. Chyba, bo narodziny dewianta (które aktor zapowiadał przed pokazem) nie są zbyt jasne. Puenta spektaklu też nie jest wyrazista.
„Patryk K.” to jednak zręczny produkt Krzysztofa Grabowskiego, który pokazuje jego możliwości sceniczne, talent komediowy, a także zdolność zajęcia swoją osobą widza przez 40 minut. A widz podczas wczorajszego (26 października) pokazu przedpremierowego na Małej Scenie elbląskiego teatru bawił się całkiem dobrze.
     Monodram Grabowskiego został już zakwalifikowany do dwóch listopadowych festiwali: II Festiwalu Monodramu „Monoblok” w Gdańsku oraz do 40. Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Jednego Aktora we Wrocławiu.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Krzysztof Grabowski rewelacyjnie poradził sobie z ciekawym tekstem. Potwierdził tym samym że jest świetnym aktorem, który rewelacyjnie radzi sobie z zagospodarowaniem przestrzeni sceniczne, z teatralnym światłem i muzyką. Gratulacje
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    db(2011-10-27)
  • A kiedy będzie kolejny spektakl?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-10-27)
  • Gratuluję Krzysztofie. i czekam na kolejną, ,emisję'' spektaklu, by moc go wreszcie zobaczyć. kiedy pokaz następny?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2011-11-01)
Reklama