UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

W zdrowym ciele zdrowy duch

 
Elbląg, Po "Olimpiadzie" przyszło "Omdlenie"
Po "Olimpiadzie" przyszło "Omdlenie" (fot. Michał Skroboszewski)

Można powiedzieć, że to bliskie spotkanie kultury fizycznej ze sztuką. Sławomir Lipnicki, zainspirowany zdjęciami dokumentującymi berlińskie widowisko sportowe z 1936 r., postanowił stanąć przy sztalugach. Projekt wywołał "Omdlenie", które będzie można zobaczyć w Galerii EL już w czwartek (8 listopada).

Wielką nieobecną, ale tą, która natchnęła artystę, jest Leni Riefenstahl. Osoba i twórczość niemieckiej reżyserki budziła często kontrowersje z powodu filmów propagandowych, jakie nakręciła w okresie hitleryzmu. Najbardziej znany jest jej "Triumf woli", ale powstała również kronika berlińskiej olimpiady (Olympiada), film głośny z powodu nowatorskich osiągnięć technicznych i estetycznych. I do niego właśnie odwołuje się Sławomir Lipnicki w projekcie zrealizowanym w 2004 r. i zatytułowanym "Olimpiada - Lustro Narcyza"
     - Wówczas był on dla mnie reakcją na stosowaną przemoc ustanawiania i utrwalania władzy, jak i "obojętność widzących" wobec ofiar tych praktyk - mówi artysta. - Dzisiaj, ekspozycja w Galerii EL związana jest z momentem krótkotrwałej utraty przytomności twórczyni zdjęć - Leni Riefenstahl - kontynuuje Sławomir Lipnicki. - Jej omdlenie, które miało miejsce w trakcie tworzenia we wrześniu 1939 r. filmu dokumentującego zwycięstwo. Na planie stała się ona świadkiem masakry na cywilach w miejscowości Końskie w Polsce. Przez moment jej ciało nie reaguje na żadne bodźce zewnętrzne, będąc "przejętą" - pozostaje tam, gdzie czas nie/świadomości staje się spoiwem tożsamości.
     - Zachęcamy do odwiedzenia Galerii o godz. 17.30, bo będzie to czas na spotkanie z artystą, na zrozumienie tego, co miał na myśli i dyskusję - zachęca Adriana Ronżewska-Kotyńska, dyrektor Galerii EL.

  Elbląg, Na zdj. od lewej Adriana Kotyńska i Katarzyna Grzymska
Na zdj. od lewej Adriana Kotyńska i Katarzyna Grzymska (fot. MS)

Czwartek, 8 listopada, będzie dniem podwójnego wernisażu.
 - Swoje obrazy zaprezentują uczniowie Liceum Plastycznego w Gronowie Górnym. Będzie to wystawa poplenerowa, która jest dokumentacją ich przemyśleń z czasu spędzonego we Fromborku, gdzie skupiali się na poznawaniu siebie w oddaleniu od obowiązków - zapowiada Katarzyna Grzymska, rzecznik prasowy Centrum Sztuki.
     Wieczór ze sztuką w Galerii EL: 8 listopada godz. 18 (g. 17.30 oprowadzanie kuratorskie Sławomir Lipnicki). Wstęp wolny.

A
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem (od najstarszych opinii)
Pokazuj od
najnowszych
Pokazuj od budzących
największe emocje
  • ADAAAAAAAAA. mmmmmmmmmmmmmmm
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2018-11-07)
  • Może się czepiam, ale nie powinno się mówić tak jak autor wystawy: " uczestniczyłem w projekcie". Ale tylko: "realizowałem projekt". Można powiedzieć, że "uczestniczyłem w projektowaniu" czyli na etapie "przygotowania czegoś, co będzie". A potem: realizowałem to, co zostało zaprojektowane. Projekt i realizacja, to są dwie różne sprawy. Można coś zaprojektować, ale zrezygnować z realizacji.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2018-11-09)
Reklama