Czwartek 15-11-2018, imieniny Alberta, Leopolda
 
Reklama w Elblągu
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Reklama w Elblągu
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Wiadukt w barwach biało-czerwonych z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę Wiadukt w barwach biało-czerwonych z okazji setnej rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę

Wczesna majolika niderlandzka (Historia jednego przedmiotu cz. 61)

 
Elbląg, Wczesna majolika niderlandzka  (Historia jednego przedmiotu cz. 61) Wczesny fajans niderlandzki, Rotterdam (?), około 1600 r. (fot. arch. MAH)
Rek

Wspólnie z Muzeum Archeologiczno-Historycznym w Elblągu prowadzimy cykl pn. "Historia jednego przedmiotu", w którym prezentujemy ciekawe eksponaty i ich historię. Przedmioty codziennego użytku odnalezione przez badaczy na ziemi (a czasem i w ziemi) elbląskiej przybliżą nam jej dawnych mieszkańców. Dziś o majolice niderlandzkiej.

Początki majoliki niderlandzkiej sięgają przełomu XV i XVI wieku, kiedy na terenie dzisiejszej Belgii osiedlili się pierwsi mistrzowie rzemiosła garncarskiego pochodzący z terenów włoskich. W źródłach pisanych w Antwerpii wymieniany jest w 1512 roku Guido Andries, który prawdopodobnie znany był we Włoszech jako Guido da Savino z Casteldurante. Po jego śmierci około 1541 roku tradycje wytwarzania naczyń kontynuowali jego synowie. Jeden z nich, Joris Andries założył w 1564 roku warsztat garncarski w Middelburg położonym w północnej Holandii. Innym mistrzem garncarskim pochodzącym z Włoch był Pier Franz van Venedigen, jak wskazuje nazwisko pochodzący z Wenecji. Osiedlanie się włoskich mistrzów w Antwerpii było prawdopodobnie spowodowane dużym znaczeniem gospodarczym miasta, które w tym okresie należało do największych w Europie. Według spisu z 1560 roku Antwerpia miała 90000 mieszkańców. Dla miasta bardzo niepomyślnym okresem była druga połowa XVI wieku, kiedy toczyły się walki polityczno-religijne pomiędzy protestantami z północy a katolicką Hiszpanią. Doprowadziły one ostatecznie do upadku Antwerpii w 1585 roku. Miasto znalazło się ponownie pod rządami króla hiszpańskiego Filipa II, a północne Niderlandy zamknęły rzekę Skaldę. Doprowadziło to do ekonomicznego upadku, co pociągnęło za sobą opuszczenie miasta nie tylko przez protestantów, ale także przez elitę intelektualną, handlarzy i rzemieślników. Wśród nich byli również bardzo liczni mistrzowie garncarscy, członkowie tamtejszej Gildii św. Łukasza. Liczba mieszkańców w mieście zmalała do 40000 w 1590 roku.
     Na podstawie zachowanych szczęśliwie ksiąg Gildii św. Łukasza możliwe było prześledzenie, jak jej członkowie z Antwerpii rozpoczynali na nowo działalność rzemieślniczą w ośrodkach północnych Niderlandów. Między innymi Adriaen Bogaert w 1572 otwiera swój warsztat w Haarlem. W tym samym mieście, ale nieco później, bo w 1598 rozpoczyna działalność Hans Barnaert Vierleger. Obaj wcześniej czynni zawodowo byli właśnie w Antwerpii. W 1586 roku osiedla się w Amsterdamie Christian van den Abeele, w tym samym roku, ale w Dordrecht rozpoczyna działalność Jan Heijdricks. Nieco później, bo w 1611 roku osiedla się w Delft Michiel Nouts, również pochodzący z Antwerpii.
     Pierwsza połowa XVII wieku to również stopniowy rozwój rzemiosła garncarskiego w Delft, które w dekoracji naczyń uległo zdecydowanie wpływom porcelany dalekowschodniej. W 1602 rozpoczęła działania Zjednoczona Kompania Wschodnioindyjska, która wkrótce na dwa stulecia zdominowała holenderski handel morski. Jej statkami sprowadzano do Europy przyprawy korzenne, jedwab, bawełnę, szlachetne gatunki drewna, lakę i dalekowschodnią ceramikę, która początkowo służyła jako balast. Oprócz dokonywanych zakupów, często zdobywano towar w wyprawach korsarskich, w tym także wyroby porcelanowe przechwytywane na statkach portugalskich. Późniejsze wydarzenia, w tym tragiczny wybuch statku z prochem w porcie Delft, spowodowały, że miasto to stało się jednym z bardziej znanych ośrodków produkcji ceramicznej.

  Wczesny fajans niderlandzki (majolika holenderska) północne Niderlandy, po 1550 - przed 1600 r.(fot. arch. MAH) Wczesny fajans niderlandzki (majolika holenderska) północne Niderlandy, po 1550 - przed 1600 r.(fot. arch. MAH)


     Częściej, choć jeszcze nie na masową skalę, były przywożone do Elbląga wielobarwne wyroby, pochodzące prawdopodobnie z Rotterdamu i datowane na około 1600 rok. Są one najczęściej zdobione stylizowanymi kwietnymi rozetami lub malowanymi owocami granatu. Spotykane są również charakterystyczne dla tego oraz innych ośrodków północno holenderskich talerze z motywem szachownicy, zarówno w wersji monochromatycznej (kobaltowej), jak i wielobarwnej (kobaltowy i ochrowy). Jako miejsce wytwarzania tak zdobionych naczyń najczęściej podaje się ogólnie północne Niderlandy, niekiedy Antwerpię i również Rotterdam.
     Elbląska kolekcja wczesnej majoliki niderlandzkiej (nazywanej popularnie fajansem niderlandzkim) jest obecnie największą w polskich zbiorach muzealnych i może się poszczycić okazami rzadko spotykanymi w zagranicznych placówkach muzealnych. Wybrane egzemplarze można obejrzeć na wystawie Elbląg Reconditus w budynku Podzamcza.
     
     

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl sprawuje patronat medialny nad Muzeum Archeologiczno-Historycznym
Mirosław Marcinkowski, Kustosz Muzeum Archeologiczno-Historycznego w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Ależ Ci młodzi w muzeum są tacy zdolni. Brawo. Aż się miło czyta ich opracowania. Cenić należy takich właśnie ludzi. Dobry wizerunek dla muzeum,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    Cozawiedza(2017-02-11)
  • Pozdrowienia dla Asi z muzeum archeologicznego w Elblagu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    pio11(2017-02-11)
  • Pracownicy Muzeum to dobry, bardzo aktywny zespół i wśród przeważają ludzi młodzi, nienagannie wykształceni co niezmiernie cieszy. Ich działalność zawodowa to duża wartość w promocji Elbląga w Polsce i poza jej granicami.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    erg.(2017-02-12)
  • Młodzi mają nowe, świetne, niepowielane pomysły.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    milutko(2017-02-12)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

POLO z HAFTEM
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA
Naszywki
Naszywka GODŁO