Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Talerze Talerze

Ziarnko do ziarnka

Elbląskie muzeum otrzymało niecodzienny prezent. Unikatowy album ze zdjęciami przedwojennego Elbląga przysłał pocztą żyjący w Niemczech były mieszkaniec Kętrzyna.

Zdjęcia anonimowego autora, choć niewielkiego formatu, są wyjątkowej jakości i urody. Odnaleźć na nich można m.in. widok na starówkę, jaki roztaczał się z Wyspy Spichrzów, znany i lubiany przez fotografów zakątek przy ul. Św. Ducha i nieistniejące dziś budynki, jakie otaczały dzisiejszą Galerię El.
     - Fotografie przedstawiają Elbląg uchwycony w końcówce lat trzydziestych - mówi kustosz Wiesława Rynkiewicz - Domino. - Niektóre ujęcia są już znane z publikacji, niektóre nie, więc tym bardziej są one dla nas cenne.
     Dar jest tym cenniejszy, że ostatnia wojna wypędziła dawnych mieszkańców i pochłonęła dorobek wielu pokoleń. Jak mówi kustosz, w wielu domach wciąż kryją się podobnie cenne przedmioty, o których wartości właściciele nie mają pojęcia.
     - Takie rzeczy częstokroć nie mają wielkiej wartości materialnej i artystycznej, ale dokumenty, zdjęcia czy pamiątki po osobach, które np. czynnie uczestniczyły w budowie naszego miasta, mają wartość historyczną i dokumentalną - przypomina kustosz. - Warto więc, choćby przy okazji domowych porządków zastanowić się, czy nie przyjść do nas, by pokazać takie przedmioty. Warto sprawdzić, czy nas zainteresują. My chętnie je przechowamy, udokumentujemy lub tylko podpowiemy: proszę to trzymać, bo kiedyś będzie miało duża wartość pamiątkową i sentymentalną dla rodziny.
     Cztery lata temu w muzeum odbyła się wystawa prezentująca to, co podarowali mieszkańcy oraz przedmioty, które mimo skromnych możliwości udało się muzealnikom zakupić. Jak mówiła wtedy kustosz Danuta Mańkut, z niemal 650 nabytków, jakie wzbogaciły zbiory muzeum w latach 1995 – 1999, zaledwie 122 zostały zakupione ze środków muzeum. Pozostałe trafiły tam od osób prywatnych i instytucji.
     W ten sposób muzeum otrzymało np. cenny zbiór XVIII-XX wiecznych ikon, monety, obrazy, XVIII - i XX - wieczne elbląskie kafle czy kartusze trumienne rodziny von Bodecków z połowy XVIII wieku. Jak się dowiedzieliśmy, jest szansa, że kolejna taka wystawa zostanie otwarta już niedługo.

AJ
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama