Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 19-11-2017, imieniny Salomei, Seweryna
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Strażnicy rzeki Strażnicy rzeki

Żyję z pisania i dla pisania - spotkanie z Tomaszem Jastrunem

Elbląg, Żyję z pisania i dla pisania - spotkanie z Tomaszem Jastrunem fot. nadesłana

Mówi o sobie: „Jestem umiarkowaną feministką. A przy okazji uparcie głoszę, że w Polsce nie udali się faceci, za to kobiety są super”. Uważa, że „żyjemy w najlepszych czasach w historii ludzkości, a mamy poczucie, że jest ciężko. Twierdzi: „ jesteśmy wolni i za tę wolność płacimy ogromną cenę”. W ramach Festiwalu Literatury Wielorzecze Stowarzysznie Alternatywni zaprasza na spotkanie z Tomaszem Jastrunem, które odbędzie się 22 września o godz. 17 na Dużej Scenie Teatru im. A. Sewruka w Elblągu.

Na temat własnej roli zawodowej stwierdza: „Żyję z pisania i dla pisania. Dawanie świadectwa światu poprzez słowo w różnych formach literackich i dziennikarskich, to moja pasja”, ale i „Praca pisarza czy dziennikarza przypomina pracę w kamieniołomach”.
     Tomasz Jastrun (rocznik 1950), bo o nim mowa, jest poetą, prozaikiem, eseistą, felietonistą, krytykiem literackim, a także autorem książek dla dzieci. Długi czas współpracował z paryską „Kulturą”. W latach 1990–1994 był dyrektorem Instytutu Polskiego w Sztokholmie oraz attaché kulturalnym w Szwecji. W latach 1994–1995 prowadził telewizyjny program kulturalny Pegaz. Publikował na łamach „Życia Warszawy” i jego dodatku kulturalnego „Ex Libris”. Współpracował z „Twoim Stylem”, pisał dla „Wprost”, „Polityki” i "Newsweek’ a". Jest stałym felietonistą „Zwierciadła” i „Przeglądu”. Ma za sobą podziemną, solidarnościową przeszłość i trudne doświadczenie internowania. Formalnie nie zajmuje się już polityką, ale wciąż żywo ją komentuje. Stwierdza jednak: „Im jestem starszy, tym częściej puszczam mimo uszu wiele rzeczy. Kiedyś strasznie mi zależało, żeby kogoś przekonać. A dzisiaj widzę, że w wielu sprawach trzeba pozwolić ludziom, żeby myśleli, jak myślą. O ile nie jest to szkodliwie dla otoczenia”.
     Pisuje między innymi o miłości, podróżach, męskiej (i nie tylko) depresji, „o związkach, rozstaniach i zmartwychwstaniach”. Z wielką czułością i zachwytem wyraża się o dzieciach.
     Jego dorobek literacki to między innymi:
     Poezja:
     Bez usprawiedliwienia, Państwowy Instytut Wydawniczy, Warszawa 1978.
     Promienie błędnego koła, Wydawnictwo Literackie, Kraków 1980.
     Na skrzyżowaniu Azji i Europy, Niezależna Oficyna Wydawnicza "Nowa", Warszawa 1982 lub 1983.
     Biała łąka. Dziennik poetycki 9 listopada - 23 grudnia 1982 roku, Biblioteka Tygodnika Wojennego, Warszawa 1983.
     Czas pamięci i zapomnienia, Przedświt, Warszawa 1985.
     Węzeł Polski, Znak, Kraków 1988.
     Miłość - niemiłość, Iskry, Warszawa 1999.
     Tylko czułość idzie do nieba, Iskry, Warszawa 2003.
     Powitania i pożegnania, Iskry, Warszawa 2007.
     Jakby nigdy nic, Iskry, Warszawa 2010.
     Proza:
     Obok siebie, Czytelnik, Warszawa 1989.
     Gorący lód (opowiadania), Jacek Santorski and Co., Warszawa 2003.
     Gra wstępna (wybór felietonów z "Twojego Stylu"), Jacek Santorski and Co., Warszawa 2003.
     Rzeka podziemna (powieść), Jacek Santorski and Co., Warszawa 2005.
     Kolonia karna. Sceny z życia małżeńskiego, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2015.
     Wyszedł z siebie i nie wrócił,  Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2017.
     Inne: 
     Męskie pół świata (rozmowy; wspólnie z Wojciechem Eichelbergerem; Seria wydawnicza „Psyche”, Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa 2011)
     Sny, które budzą. Opowieści terapeutyczne (rozmowy; wspólnie z Wojciechem Eichelbergerem; Seria wydawnicza „Psyche”, Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa 2011)
     Antoś i jeszcze ktoś (książka dla dzieci; Wydawnictwo Czarna Owieczka, Warszawa 2013)
     Czułym okiem (wybór felietonów; Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa 2013)
     Osobisty przewodnik po depresji (Wydawnictwo Zwierciadło, Warszawa 2016)
     
     Tego, jakim rozmówcą okaże się Tomasz Jastrun „na żywo” – będę mogła doświadczyć wraz z Państwem już za tydzień, ponieważ przyjął zaproszenie do udziału w tegorocznej edycji Festiwalu Literatury „Wielorzecze”. O czym będzie ta rozmowa – jeszcze nie wiem, ale chciałabym zapytać go między innymi, jak godzi w sobie zapotrzebowanie na lirykę z koniecznością bycia nieobojętnym wobec polityki. Zapraszam na to spotkanie wszystkich: młodych i tych dojrzalszych, w spódnicach i spodniach, zamiłowanych do poezji i prozy, zainteresowanych naszym dniem codziennym i niecodziennym, tych którzy mocno trzymają się ziemi i tych z zadartą głową.
     O godz. 16 na Dużej Scenie odbędzie się również koncert fortepianowy Marty Osowskiej-Utrysko i Inauguracja V Festiwalu Literatury Wielorzecze.      


     Patronem medialnym wydarzenia jest Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl
     

Bogumiła Salmonowicz
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Piję żeby zapomnieć
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 4
    (2017-09-15)
  • A może warto dodać, że - Jestem synem dawnego komunistycznego działacza, który podczas libacji alkoholowych siedział tuż przy tow. Bierucie. I nigdy nie ukrywał tego, że był pochodzenia żydowskiego. Że znanym był ze stwierdzenia, że w zamordowaniu 3 milionów żydów, Niemcom pomagali Polacy. I mimo grafomańskiego stylu wiernie zwalczał kościół w naszym kraju. Odwiedzający nasze miasto Tomasz Jastruń okazał się godnym synem swego ojca. Obrażając każdego o innych poglądach. Widać, że moda na stalinowskie dzieci nie kończy się, ale ciągle trwa. Nie wiadomo czemu. Być może w naszej przestrzeni społecznej jest ich przesadnie dużo. Chyba pora zastąpić ich tymi, co nie siedzieli nigdy z tow. Bierutem, Gomułką, Jaruzelskim przy jednym stole. To nie jest takie trudne. I bardzo uczciwe.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 6
    mieszkaniec.(2017-09-15)
  • Czy to domena naszego miasta i jego mieszkańców, to obrzucanie błotem wszystkich i wszystkiego, wyszukiwanie haków, strasznego pochodzenia, odbieranie wydarzeniom szansy na zaistnienie czegoś ciekawego, fajnego? Czy może nas Polaków? Tego nie wiem, ale niedobrze mi się robi czytając, że "coś" się wydarzy, bądź wydarzyło, bo wiem, że w komentarzach będzie ściek. .. Przykro mi, wstyd i w ogóle.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 3
    a(2017-09-15)
  • On żyje z opluwania Polski i Polaków !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 7
    (2017-09-15)
  • A mi jest wstyd, że mamy krótką pamięć i nie umiemy raz na zawsze odciąć się od dni minionych. Z łatwością umiemy zmieniać nazwy ulic, ale nie umiemy zmienić tego, żeby nie prześladowały nas zmory dni złe wspomnienia pod rządami dawnych działaczy komunistycznych. Pod rządami wszechobecnej bezpieki i urzędu bezpieczeństwa. Zarzut, że obrzuca się kogoś błotem, jest o tyle nie trafiony, że to ci którzy obrzucali, szkalowali, donosili, intrygowali powinni mieć na tyle przyzwoitości, aby przeprosić i przestać wiecznie wspinać się na piedestały popularności. W naszej przestrzeni i w każdej dziedzinie funkcjonują ludzie, którzy niejako tworzą muzea czasu minionego. Są to dzieci tych, którzy byli zawsze wierni partii i jej władzom. Pora to raz na zawsze zmienić i przestać organizować jakieś dziwaczne spotkania z ludźmi co niewiele mają przyzwoitości i jeszcze mniej dorobku tzw. artystycznego. Jeżeli istnieje lumpenproletariacki sznyt, to ma go zaproszony gość. Bo ten fason, dziedziczy się z domu. Warto zrozumieć, że dawne komunistyczne chwasty będą rosły, aż ich się nie wyrwie. Przestanie się ich słuchać i oglądać. Bo lubić, nie ma ich za co.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 2
    (2017-09-16)
  • Człowiek o świeżych poglądach w nieświeżych czasach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 0
    (2017-09-17)
  • Znakomity gość. Szacunek wielki dla organizatorów za pomysł i sprowadzenie Tomasza Jastruna do Elbląga. Na pewno będę. Kto ma mentalny problem z epoką minioną i musi innych opluwać w imię swoich jedynie słusznych poglądów niech po prostu zostaje w domu i kąpie się w swoim jadzie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2017-09-21)
Reklama