Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 27-04-2017, imieniny Zyty, Teofila
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Interwencja w Hotelu Elbląg Interwencja w Hotelu Elbląg
..., a moim zdaniem (wybrany wątek)
Pokazuj
wątki
Pokazuj od
najnowszych
Pokazuj od
najstarszych
  • a w ogóle to nie wystarczy psa przygotowywać dwa dni przed sylwestrem bo to już jest za późno - można psa odwrażliwiać ale na to nie decyduje się zbyt wiele osób - bo to strasznie dużo pracy. Nie rozumiem też dlaczego grzechem jest zabranie psa na miejską imprezę? Oczywiście nie będę z psem wchodzić pod scenę czy w sam tłum, ale mój pies na fajerwerki reaguje w taki sam sposób jak większość ludzi - patrzy i podziwia. A spacery po mieście i tak od tygodnia są spacerami po poligonie, więc zero reakcji na petardy nawet blisko. A że petardami bawią się dzieci to całkiem odmienna historia - to na pewno wina gimnazjów i złych, nic nie robiących nauczycieli -a rodzice siedzą i na to wszystko patrzą gdyż ich rola skończyła się wraz z poczęciem (tatuś) i porodem (mamusia).
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 1
    (2016-12-28)
  • To nie jest wina rodziców tylko czysta ciekawość. Zabawa czymś niebezpiecznym i zakazanym a wiadomo, że zakazane pociąga najbardziej. Jak ja nienawidzę wyrzucania jadu na rodziców....
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 2
    (2016-12-28)
  • masz rację, zdecydowanie lepiej nazywać ich gimnazjalistami. .. i jestem zdecydowanie za próbowaniem różnych rzeczy, przeżywaniem itp. mój ojciec też mi pokazywał jak się strzela, ale na strzelnicy i, co ważniejsze, on tam był - a nie puścił mnie z kałachem na miasto ze stwierdzeniem - młodość musi się wyszumieć, poeksperymentować. .. no proszę cię!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2016-12-29)
Reklama