Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 18-11-2017, imieniny Karoliny, Romana
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Jesienne spacery. Jesienne spacery.

Gdy nie potrafisz poradzić sobie z piciem…

 
Elbląg, Gdy nie potrafisz poradzić sobie z piciem… (fot. archiwum portEl.pl)
Rek

Alkoholizm w rodzinie to choroba wszystkich jej członków. Choroba, która degraduje życie rodzinne, niszczy psychikę dzieci, niesie ze sobą agresję, strach, wstyd i upokorzenie, zaburza poczucie bezpieczeństwa. Ostatnią deską ratunku jest dla alkoholików terapia i rehabilitacja w specjalnych ośrodkach i klubach. Tam znajdują wsparcie i pomocną dłoń. Muszą tylko bardzo chcieć wyjść z nałogu. Ratunek czeka też w Elblągu.

Pierwszym krokiem jest terapia, z której skorzystać można w ośrodku terapii uzależnień „Szansa” przy ulicy Żeromskiego lub w Centrum Odwykowo-Terapeutycznym przy ulicy Trybunalskiej. Kolejnym krokiem jest rehabilitacja, jaką poprzez wspólne spotkania i działania oferuje Stowarzyszenie Klub Abstynenta „Żuławy”. Do klubu, który działa w Elblągu już od dwudziestu lat, trafiają osoby po przebytych terapiach.
     - Te osoby po terapii często nie mają co ze sobą zrobić – mówi Sławomir Bałchan, prezes stowarzyszenia Klub Abstynenta „Żuławy” w Elblągu. - Są na początku drogi, drogi niepicia. A my ofiarujemy im możliwość spotkania się z ludźmi, rozpoczęcia życia na nowo. Gdy złamiemy sobie nogę, potrzebujemy rehabilitacji, a gdy ktoś pije przez dwadzieścia lat i przestaje, nagle nie wie, jak dalej żyć i też potrzebuje pomocy. Tutaj spotka nowych ludzi, czuje się potrzebny. Jest to dla niego pewna forma rehabilitacji, powrotu na nowo do społeczeństwa.
     Klub Abstynenta „Żuławy” jest otwarty codziennie od poniedziałku do piątku w godz. 10-17. Czeka na każdego, kto nie wie, jak dalej pokierować swoim życiem. Tutaj znajdzie wsparcie, pomocną dłoń, spotka ludzi z podobnymi doświadczeniami, poczuje się potrzebny. Oprócz codziennych spotkań klub oferuje wycieczki, zabawy, festyny, ogniska, wyjścia do kina czy teatru, imprezy andrzejkowe i wigilijne.

  Klub mieści się przy ul. Kosynierów Gdyńskich (fot. AD) Klub mieści się przy ul. Kosynierów Gdyńskich (fot. AD)


     - Chcemy, by ci ludzie nie czuli się samotni, chcemy przeciwdziałać ich wykluczeniu – mówi Sławomir Bałchan. - Człowiek, który wpada w wir uzależnienia sam sobie nie poradzi. Pragniemy zachęcić wszystkich tych, którzy czują się osamotnieni w swoim uzależnieniu i potrzebują wsparcia, do przychodzenia do nas. Klub jest dla każdego. Zapraszamy do współpracy i własnej aktywności.
     Klub Abstynenta „Żuławy” mieści się przy ulicy Kosynierów Gdyńskich 13. Członkiem klubu może zostać każdy, kto deklaruje i zachowuje abstynencję od alkoholu.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Bardzo dobry temat na Sylwestra i karnawał. Do alkoholizmu mało kto się przyznaje, większość jak nie wszyscy leczący się doświadczyła jakiegoś upadku życiowego. Wielu uzależnionych ukrywa problem, krytykują innych alkoholików a sami nie przyjmują do świadomości że też już są uzależnieni. Imprezy, spotkania, wyjazdy, podróże, zróbcie podsumowanie czy podczas tych "wojaży" częściej odmawialiście alkoholu czy częściej piliście ? A może przy każdej nadarzającej się okazji nigdy nie odmawialiście alkoholu?. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    26 1
    Pijaczyna-abstynent(2014-12-31)
  • ul grottgerra 29 ludzie zabierzcie ta awanturnice i tego pijaka brudnego co tam mieszka z nia. Alkoholicy bija sie krzycza i tak dzien w dzien a mlody chlopak dorasta w tej patologii interwencje policji tam nie pomagaja. .. my mieszkancy grottgerra mamy serdecznie ich dosyc. Codziennie tam wódka i awantura i ten niebezpieczny menel co sie do niej wprowadzil strach wypuszczac dzieci z domu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 3
    (2014-12-31)
  • juz chyba nie ma wiekszej awanturnicy jak Maria Kosecka,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 1
    Elza(2015-01-01)
  • 4 piwa dziennie to alkoholizm???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    5 1
    Grzesiu(2015-01-02)
  • alkohol to lekarstwo, ale jak mówi przysłowie co za dużo to nie zdrowo, lepiej chlac niz w aptece prochy kupowac
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 4
    (2015-01-02)
  • tak
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 0
    (2015-01-02)
  • Ieżeli nie potrafisz bez 4 piwach funkcjonować to raczej
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    7 0
    (2015-01-02)
  • Klub Abstynenta ZUŁAWY istnieje już od ponad 25 lat a nie 20 jak podano. Zaczynałem swoją trzeźwość w tym klubie a ja mam już 25 lat abstynencji i życzę wszystkim mającym problem alkoholowy wytrwania w trzeźwości. K. S.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 0
    (2015-01-03)
  • Mam znajomego od 20 lat. Pije codziennie 5-8 mocnych piw. Stracił rodzinę. Kolejne żony odchodziły. Z pracy wyrzucano go za pijaństwo. Jak mu mówię, że musi się leczyć bo jest alkoholikiem to odpowiada, że to nieprawda, że pije bo nie ma rodziny i nie pracuje. Błędne koło. Jeszcze jakoś się trzyma. Ale jak długo ?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    Marty(2015-01-03)
  • stworzony przez ludzi i dla ludzi ale zawsze znajdzie się jakiś problematyczny element co nadużywa i wszyscy jadą na to, że wypije 3 browary po pracy to już alkoholik jestem. ja wypijam setkę wódy i rano i nie ruszam do następnego dnia albo dłużej to jestem już alkoholik czy nie?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    pijaczek.z.Zawady(2015-01-04)
  • Ułudą jest, że jak piję 4 piwa dziennie, to nic sie nie dzieje, czy piję koniak to też nie. Sam fakt systematycznego picia swiadczy, że jest się na równi pochyłej i zazwyczaj kończy się chlaniem. Granica między jestem, a nie jestem jest cieniutka. Lepiej uwierzyć alkoholikowi nie pijącemu i posłuchać co mówi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 0
    Alikocholik(2015-01-04)
  • pijacy zawsze byli som i bendom tak jak cpuny - zadna terapia nie zdaje egzaminu jak samemu nie chcesz odstawic scierwa i tyle
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    były-chlor(2015-01-05)
Reklama