Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Gdzie jeździmy na pamięć?

Elbląg, Gdzie jeździmy na pamięć?

Kierowcy w ruchu miejskim popełniają wiele grzechów. Najczęściej łamią przepisy związane z zatrzymywaniem się, postojem, przekraczają dopuszczalne prędkości, ignorują pieszych. Często też jeżdżą na pamięć.

Jazda w mieście różni się od tej poza terenem zabudowanym i często rządzi się swoimi prawami, które niekoniecznie mają odzwierciedlenie w przepisach prawa ruchu drogowego. Jako pierwszy pokutuje fakt, że w mieście jeździmy na pamięć.
     Prędzej czy później przypadłość ta dopada prawie każdego kierowcę. Ale w szczególności takich, którzy prawo jazdy mają już przez dłuższy czas i poruszają się ciągle tą samą trasą. To prawda, że codzienna wyprawa do pracy tymi samymi ulicami nie jest niczym fascynującym i można wpaść w rutynę. Jeśli jednak okazuje się, że zauważamy przypadkiem zmianę oznakowania, która nastąpiła kilka miesięcy temu - jest to wystarczający sygnał, aby przestać jeździć na pamięć i zacząć patrzeć na znaki.
     Sztandarowym tego przykładem jest zmiana organizacji ruchu na ul. Grunwaldzkiej (przy wjeździe na teren Elzamu). Miejsce, w którym często dochodziło do kolizji, a ruch nie miał szansy być płynny z powodu skręcających w lewo pojazdów. Nowe oznakowanie początkowo zostało kompletnie zignorowane przez kierowców. Na znaki poziome w postaci ciągłych linii wzdłuż torowiska nikt nie zwracał uwagi. Wszyscy jeździli „po staremu”. Znaki pionowe zrobiły swoje - znaczna część kierowców zorientowała się w porę. Ale większość to nie wszyscy. Teraz więc oglądać możemy tych, co z premedytacją łamią zakaz lub nakaz, oraz całkiem sporą rzeszę jeżdżących na pamięć.
     Być może przestrogą dla niepokornych będzie nowy taryfikator mandatów za wykroczenia w ruchu drogowym, w którym wysokość kar pieniężnych ostudzi zapał, m.in. do jeżdżenia na pamięć.

AN
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • to teraz niech ten de. bil co wymyśla utrudnienia dla kierujących powiększy lewoskręt w Fabryczną!!! bo teraz tam się tworzą utrudnienia w ruchu. a jak NOMI i reszta wystawi fakturę dla UM za utracone zyski to się odechce popapranych pomysłow.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-20)
  • popieram przedmówce, UM zrobil sobie chyba rok wstawiania zakazów skrętu w lewo a wjzad na hale Elzam jest uwienczeniem tego bezmyslnego dziela. Jezdze ta droga od ok 10 lat codziennie lub prawie codziennie i jezeli zdarzyl sie w tym miejscu chociaz jeden wypadek rocznie (spowodowany skrecaniem w lewo) to wydaje mi sie ze i tak to zawyzylem. Wiekszosc wpadkow byla spowodowana nie zatrzymywaniem sie na pasach w celu przepuszczenia pieszych i nie miala nic wspolnego z wyjazdem z parkingu przy Hali Elzam. Ale badz co badz nikt nie zarzuci ze UM nic nie robi wiec wychodza z zalozenia ze trzeba robic cokolwiek ale robic nic nie robic nic, tylko do czego to doprowadzi w naszym miescie to juz pozostawwie bez komentarza
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    ~elblazanin(2008-06-20)
  • jeszcze mogli na drzewie umieścić ten znak fakt faktem jeżdzimy na pamięć, ale nikt mi nie powie, żę ten znak jest umieszcony w widocznym miejscu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mysza(2008-06-20)
  • kiedy zrobicie beniowskiego cholery jedne !!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    znaczek(2008-06-20)
  • jak ktos chce z grottgera dojechac do nomi to musi podjechac az pod komisariat zeby zawrocic. .. (sic!)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    gienek(2008-06-20)
  • gienek mozesz przez lotniczą
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-20)
  • albo w fabryczna skręcić i przez statoil
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-20)
  • A z Lotniczej, to nie da się wjechać do Nomi itd, ???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    RulerofBlaircourt(2008-06-20)
  • Jeżeli gość jechał równolegle z autobusem, który widać na zdjęciu to miał prawo nie widzieć tego znaku. Jeżeli ten znak jest tam potrzebny, to musi wisieć nad lewym pasem inaczej będzie to zabawa policji z kierowcami, a więc autor zanim napisze o kierowcach, pomyśli i przekaże uwagi odpowiedzialnym za oznakowanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    dab(2008-06-20)
  • znak jest bardzo dobrze widoczny a do tego jest strzalka kierunkowa na jezdni i linie ciagle przy torach [...]
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    jju(2008-06-20)
  • Co to za wymówka, że nie widział znaku. Na ulicy są znaki poziome w postaci linii ciągłej, której się nie przekracza oraz strzałek, które nakazuja jazdę na wprost.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-20)
  • jak z lotniczej sie nei da? przed torami na parking w lewo giełda i jestes. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2008-06-20)
Reklama