Środa 14-11-2018, imieniny Emila, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

idzie zima pamiętajmy.... idzie zima pamiętajmy....

15 lat temu w Elblągu... eksmitowano matkę z dziećmi

Elbląg, 15 lat temu w Elblągu... eksmitowano matkę z dziećmi Z baraków przy Skrzydlatej eksmitowano samotną matkę z dwójką dzieci

W tym roku Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl skończyła 15 lat. Z tej okazji przypominamy, o czym pisaliśmy przed laty. Dziś wiadomości z 15 lutego 2001 r. Wówczas emocje budziła eksmisja matki z dwójką dzieci. Kobieta musiała opuścić mieszkanie w barakach na Skrzydlatej, które wyremontowała, ale, niestety, była w nim "dziką" lokatorką.

Monika C. razem z dziećmi, 1,5-rocznym Bartkiem i 4-letnim Patrykiem, zajęła pod koniec stycznia jednopokojowe mieszkanie w barakach przy ul. Skrzydlatej.
     - Mieszkanie to za duże słowo. Tutaj był syf, brud. Jak przyszłam pierwszy raz to drzwi stały oparte o ścianę. Każdy mógł wejść - opowiada swoją historię.
     Monika C. chciała prawnie uregulować swoją sytuację. W tym celu udała się do Urzędu Miejskiego. Tam wydano decyzję o natychmiastowym usunięciu jej z zajmowanego lokalu.
     - Gdybym nie poszła do urzędników na pewno bym mogła mieszkać sobie dalej. Na sto procent jestem pewna, że nie wiedzieli o tym mieszkaniu - żałuje Monika C.
     Dzisiaj rano po godz. 10 pod drzwiami mieszkania zajmowanego przez Monikę C. zjawił się egzekutor z Urzędu Miejskiego w asyście strażników miejskich oraz policji. Monika C. spodziewając się wizyty zabarykadowała drzwi i nie chciała otworzyć. Urzędnicy użyli łomu.
     - Zostawcie mnie. Dlaczego mi to robicie? - płakała Monika C.
     Monika C. z dziećmi i jej rzeczami została wywieziona do lokalu zastępczego w hotelu Atletikon. Przez miesiąc może tam mieszkać na koszt Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Elblągu.
     - Ubolewam nad faktem, że z budynków przy ul. Skrzydlatej musimy eksmitować ludzi - stwierdziła członek zarządu miasta Czesława Piotrowska. - Ale musimy egzekwować prawo.
     
,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Wypożyczalnia aut HADM Gramatowski
Wyprzedaż rocznika 2017 w salonie Skody HADM
Pomoc w przypadku szkody komunikacyjnej
Serwis i oryginalne części Audi