Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 07-12-2016, imieniny Ambrożego, Marcina
 
Rek

UWAGA!

Czy to był żołnierz?

Saperzy pracujący przy zabezpieczeniu prac remontowych w okolicach mostu na rzece Elbląg znaleźli ludzkie szczątki pochodzące z czasów II wojny światowej – informuje „Dziennik Elbląski”.

Najprawdopodobniej był to niemiecki żołnierz służący w artylerii przeciwpancernej. Wcześniej w tym miejscu odkryto niewielki skład starej amunicji.
     - Ten człowiek miał na sobie hełm, który został zgnieciony jeszcze w czasach wojny - mówi Piotr Bik, właściciel firmy Explosive zajmującej się m.in. rozminowaniem terenu. - Można przypuszczać, że został on przysypany w składzie amunicji, a następnie przejechany, np. przez czołg. Świadczy o tym m.in. zgnieciony hełm.
     Szczątki ludzkie zaraz po odnalezieniu zostały zabezpieczone, powiadomiono również oficera dyżurnego elbląskiej policji. Następnie przewieziono je na cmentarz, tam w obecności prokuratora zostały przebadane.
     - Szukano między innymi oznak narodowości zwłok oraz potwierdzenia tego, że był to żołnierz - mówi Agnieszka Staszewska, rzecznik prasowy prezydenta Elbląga. - Podczas oględzin poszukiwano tzw. Nieśmiertelnika, czyli blaszki z numerem, którą żołnierze mają zawieszoną na szyi.
     Jeżeli okaże się, że jest to żołnierz, a przynajmniej będą świadczyły za tą wersją jakieś dowody, zostanie o tym powiadomiony Urząd Wojewódzki, który uruchomi własną procedurę zmierzającą do przekazania szczątków stronie niemieckiej.
     - Jeżeli natomiast nie będzie dowodów na to, że jest to żołnierz i nie będzie można określić narodowości, zostanie on pochowany na cmentarzu komunalnym na koszt miasta - dodaje Agnieszka Staszewska.
     Ostatni taki przypadek, w którym uruchomiono procedurę przekazania szczątków innemu państwu, miał miejsce ok. 10 lat temu. Wtedy to podczas remontu jednego z domów pracownicy natknęli się na ludzki szkielet. W identyfikacji narodowości niemieckiej pomogły wtedy guziki resztek munduru, w który ubrany był ten człowiek.
     

Krzysztof Nowacki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Ja słyszałam o czaszce na starym mieście ale w bilbliotece elbląskiej w końcu sama nie wiem jak jest WIE KTOŚ?? Ale pewnie to co słyszałam to tylko plotki :) pewnie ktos się dowiedział że znaleziono na starym mieście a reszte dopiowiedziano...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    mawdusia(2005-12-26)
  • Zgadza się - na ulicy Stary Rynek, na wysokości, gdzie stał dosyć długo po wojnie trafiony sowiecki T-34 z oddziału kpt. G. Diaczenki, znaleziono (podczas budowy ulicy) latem hełm niemiecki, w którym była czaszka. Hełm (w zaskakująco dobrym stanie) wylądował u pewnego elbląskiego antykwariusza, a czaszkę pochowano w miejscu znalezienia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zbieracz(2005-12-26)
  • wow , a ja mieszkam na ul. Diaczenki hehehe. Genadiju Lwowiczu szacunek!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    robo(2006-01-04)
  • Interesuje mnie właśnie ta historia związana z kpt. Diaczenką i wogóle z wyzwoleniem Elbląga w 1945 r. Czy zna ktoś może jakieś książki, publikacje z tym związane?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mikolajow(2006-01-05)
  • Zapomniałeś "Mikołajow" użyć nawiasu pisząc "wyzwolenie Elbląga", zwłaszcza, że niedługo będzie 9.02.2006 r. "Wyzwolenie" - jest to skandaliczne sformułowanie w przypadku Elbląga! Kto i kogo tu wyzwalał? W mieście było 98% albo i więcej Niemców, którzy bronili swego miasta walcząc o każdy dom przed Sowietami. Ci ostatni natomiast ZAJĘLI, ZDOBYLI ELBLĄG w ramach swych operacji wojskowych itd., a ponadto miasto leżało na drodze ich marszu do Berlina. Jeżeli kogoś "tu wyzwolili" to kilku lub kilkunastu polskich robotników przymusowych. Paru z nich zostało tu po wojnie, gdyż podobały im się warunki w jakich pracowali, no i oczywiście miasto. Data 9. lutego 1945 r. ma tragiczny wymiar dla Niemców, którzy zostali w mieście, jak i dla Polaków, którzy tu przybyli. Ta data otwiera kilkumiesięczny "czarny i tragiczny" SOWIECKI OKRES w dziejach miasta (rozstrzeliwania, masowe gwałty, rabunki, plądrowania, podpalenia, pijaństwo, wywózki itd. itd.). Trudno do dzisiaj ustalić datę, która otwierałaby POLSKI OKRES w dziejach Elbląga po 1945 r. Z pewnością nie jest tą datą dzień 9. lutego!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    And.(2006-01-06)
  • Na pzedmieśiach Elbląga sowieci ostrzeliwali miasto z katiuszy i innego ciężkiego sprzętu ,zrujnowali je całe ,w ciągu kilku dni zamienili w jedno welkie rumowisko nie patrząc czy w mieście byi polacy ,niemcy czy ktokolwiek inny, rozkaz był :całkowicie zniszczyć Elbląg łącznie z prebywjącą ludnością.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Morientes(2006-01-07)
  • Ja jednak potwierdzam że Armia Czerwona wyzwoliła wtedy miasto Elbląg z rąk Niemców-faszystowców i hitlerowców. Chodzi o wyzwolenie samego miasta Elbląg i przekazanie go później Polakom. Data ostatecznego wyzwolenia to 12 lutego 1945 roku, stąd przecież nazwa elbląskiej ulicy upamiętniająca tamte wydarzenia. Fakt, miasto zostało w dużej części zniszczone w wyniku ostrzału artylerii i późniejszych walk jednak była to przecież wojna a niemiecka obrona w mieście bardzo silna. Duże zniszczenia były więc nieuniknione. Dlatego odbicie miasta i rajd kapitana Diaczenki należy uznać za bohaterskie czyny zapisane w historii naszego miasta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mikolajow(2006-01-07)
  • Ludzie co wy wypisujecie .Kto miał w 1945 roku sentyment do niemców czy uzalał sie nad ludnościa niemiecka w Elblagu . Rosjanie przeszli caly szlak bojowy od Moskwy oni wiedzieli jak niemcy postepowali z ludnościa rosyjska ,oni wyzwalali obozy koncentracyjne i widzieli te szczatki zyjace ludzi .Co niemcy robili z jeńcami w obozach jenieckich .I oni mieli miec sentyment do niemców? ,miasta niemieckiego, kosztem swoich strat . AND i Moteientes poczytajcie sobie historie a najbardziej polecam ksiazke pt"Oświecim w oczach SS" w części jak niemcy postepowali z jeńcami sowieckimi w obozie , włosy sie jeżą. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    symek(2006-01-07)
  • Zgadzam się symek, oto właśnie chodzi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Mikolajow(2006-01-07)
  • Widzisz "Mikolajew" walnąłeś dosłownie jak "piorun w zacierki". Więc postaram się wyjaśnić Ci pewne niezbite, ale ogólnie znany fakty: 1.Czołgi kapitana Gienadija Diaczenki wjechały do Elbląga w dniu 23.01.1945 r. z kierunku Gronowa Górnego, a wyjechały na kierunek Rubno Wlk. Kilka zostało zniszczonych w mieście - jeden w pobliżu Bramy Targowej. Nie wiadomo, czy G. Diaczenko działał z własnej woli, czy z rozkazu, czy był po prostu "niemożka padpit" i pomyliły mu się kierunki. 2. Oddziały Wehrmachtu pod dowództwem płka Eberharda Schöpfera opuściły Elbląg w piątek 9. lutego 1945 r. przed południem, udając się na drugą stronę rzeki Elbląg, w kierunku Nowego Dworu Gdańskiego. Sowieci w sobotę 10. lutego 1945 r. "panowali całkowicie" w mieście, z tego powodu w Moskwie oddano salut 21 - salw z 220 dział. Natomiast nazwa ulicy 12. Lutego nawiązuje do wydarzeń z 12. lutego 1454 r., kiedy to mieszkańcy Elbląga zajęli i zburzyli tutejszy zamek krzyżacki. Uwierz też człowieku, że o "wyzwoleniu" możemy mówić w przypadku Lublina, Sandomierza, Wraszawy, czy Krakowa. Natomiast Elbląg zdobyto! Czy natomiast "Elbląg wyzwolono od nazizmu?" - o to należałoby spytać jego dawnych mieszkańców - Niemców. Tak naprawdę to Elbląg stał się stricte polski, gdzieś na początku drugiej połowy 1945 r.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Zbych(2006-01-07)
  • And. Masz calkowita racje i w 100% zgadzam sie z Toba jednak to nie pasuje do Polakow i hasel ze miasto Elblag jest "rdzennie polskie"bo ponoc te terent sa (w-g komunistow) rdzennie Polskie... I tak po krotce: 1.Gdyby nie Hermann von Balk(Niemiec ,Krzyzak...nie wazne -NIE POLAK) NIE BYLO BY OBECNEGO MIASTA ELBLAG... 2.Gdyby nie tzw "rozbior Polski"(w-g mnie to wziecie pod opieke bezpanskich i zaniedbanych terenow....)..Elblag nie dostal by takiego kopa rozwojowego jaki dal mu Schichau, Komnick, Naufeldt i kilku innych...(a to Niemcy...) 3.To ze Elblag stal sie polski zawdzieczmy tylko -jakkolwiek to nazwac..repatriacjom wojennym... ALE STWORZYLI I ROZBUDOWALI GO NIEMCY....my zesmy go dostali za przyslowiowe friko(patrzac na wklad w rozwoj miasta..) 4.To ze Niemcy rozpetali 2 w s. to jedno ale Rosjanie napadli w 45r na Niemcy...a przez to i na Nasze miasto..i co Niemcy mieli sie nie bronic-nie bronic swoich zon dzieci domow -swojej ojczyzny... Jestem Polakiem Ale nie mozna na te zeczy patrzec przez pryzmat przynaleznosci do narodu...tylko trzeba patrzec "z gory" na cala sytuacjie bez stronniczosci... I nie piszcie mi ze "A CO NIEMCY ROBILI W OBOZACH.... ZABIJALI... ITP ITD... "...bo nie o to chodzi...bo nie jest wytlumaczeniem ze tamten zabil to i ja moge...BO TO BZDURA..niegodna zadnego narodu czy wyznania ...
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    pozdrawiamwiitteek(2006-01-10)
  • Mikołajow, Ty nie masz pojęcia o historii. Nie mówię, że jej nie znasz, tylko, że nie masz pojęcia. Carl Schmitt (tylko nie pisz że to był faszysta, proszę) powiedział kiedyś słusznie, że w czasie II wojny Niemcy dokonywali zbrodni przeciwko ludzkości, z drugiej strony dokonywano zbrodni dla ludzkości na Niemcach. Owszem, Niemcy rozpętali wojnę, ale i obchodzono się z nimi podczas niej wyjątkowo okrutnie. To nie tylko masakry w Prusach Wschodnich i we wschodniej części Rzeszy dokonywane przez Sowietów (vide Elbląg, ale o wiele gorzej było w Królewcu) ale i bombarodowania dywanowe Niemiec z lat 1943-1945 (dla porównania, Niemcy przez wojnę zrzucili na Wielką Brytanię 74 ooo ton bomb, zaś Alianci 2 MILIONY ton bomb. jest różnica? Doprawdy w głębi serca nie potrafię się dziwić dziś Niemcom, ktorzy upominają się o swoje ofiary. I powinnismy mieć dla tych uczuć szasunek, i nie za bardzo świętować "wyzwolenie" miasta w 1945 roku.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Prusak(2006-01-16)
Reklama