Wtorek 20-11-2018, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Kolejny poślizg na S7. Prace przedłużą się do 2019?

 
Elbląg, Kolejny poślizg na S7. Prace przedłużą się do 2019? (fot. mat. GDDKiA)
Rek

Po raz kolejny drogowcy przekładają termin otwarcia ofert na budowę dwóch pomorskich odcinków S7 na trasie między Gdańskiem a Warszawą. Tym razem na 15 lipca i ma to być data ostateczna. To sprawi jednak, że przynajmniej o miesiąc opóźni się samo rozpoczęcie prac, a realizacja może przeciągnąć się do 2019 roku.

Gdy pod koniec sierpnia zeszłego roku gdański oddział GDDKiA ogłaszał przetarg na budowę ponad 40-kilometrowego, pomorskiego odcinka S7 między Gdańskiem a Elblągiem podzielony na dwa zadania (Koszwały - Nowy Dwór Gdański o długości 20,5 km oraz Nowy Dwór Gdański - Kazimierzowo - 19,1 km), jego dyrektor zapowiadał, że wykonawców poznamy już w marcu 2015. Ten termin od początku wydawał się zbyt optymistyczny. Rzeczywistość potwierdziła te obawy.
     
     Blisko 1000 pytań
     O realizację dwóch kontraktów wartych po ok. 1,5 mld zł wciąż ubiega się 14 podmiotów. 10 z nich jest zainteresowanych wybudowaniem obu odcinków, a pozostałe pięć tylko jednym. Zastrzeżenie jest jednak takie, że każdy podmiot może złożyć ofertę tylko na jedno z zadań. A to wymaga odpowiedniej kalkulacji poprzedzonej szczegółowymi wyliczeniami. Z tego powodu drogowcy zasypywani są pytaniami.
     - Mimo że termin na ich zadawanie minął 13 maja, to wciąż pojawiają się kolejne. W sumie spłynęło ich blisko tysiąca. Przesyłamy je na bieżąco do biura projektowego, które opracowywało dokumentację - mówi Robert Marszałek, szef GDDKiA w Gdańsku. - Oczywiście po tym terminie moglibyśmy nie odpowiadać już na pytania, ale jeśli uznamy je za istotne, to udzielamy odpowiedzi. Zależy nam na tym, żeby ułatwić wykonawcom wycenę i uniknąć tym samym ewentualnych odwołań, a w przyszłości problemów podczas realizacji.
     
     Ostateczny termin na... 99 proc.
     To wszystko sprawia, że GDDKiA po raz kolejny zdecydowała się przesunąć termin otwarcia ofert, tym razem z 17 czerwca na 15 lipca. Gdy dodamy do tego, że pierwsza data została wyznaczona na 3 czerwca, to okaże się, że opóźnienie sięga już blisko półtora miesiąca.
     - To jest ostateczny termin na 99 procent - zapewnia Robert Marszałek.
     Taki poślizg nie pozostanie bez wpływu na rozpoczęcie samej realizacji, która w aktualizowanym harmonogramie była zaplanowana na przełom sierpnia i września. Już teraz wiadomo, że przesunie się przynajmniej o miesiąc. A jeśli po wyborze najkorzystniejszych ofert pojawią się odwołania, to cały proces jeszcze się przeciągnie.
     
     Koniec w 2018 czy 2019?
     Kontrakty otrzymają firmy, które zaoferują najniższą cenę (stanowi 90 proc. oceny) oraz najkrótszy termin realizacji (między 27 a 30 miesięcy, z zastrzeżeniem, że do czasu budowy nie wlicza się okresów zimowych od 15 grudnia do 15 marca, nawet jeśli wykonawca prowadzi prace w tym okresie), a także gwarancję na wybrane elementy infrastruktury (5-10 lat).
     Jeśli zatem prace ruszą jeszcze w październiku, to - przyjmując najkrótszy termin - potrwają do sierpnia 2018. Z kolei GDDKiA układa harmonogram w oparciu o maksymalny czas realizacji. Do niedawna zakładał on, że jeśli prace ruszą jeszcze w sierpniu 2015, to trwać będą do listopada 2018 (30 miesięcy plus trzy 3-miesięczne okresy zimowe). Skoro jednak prace wystartują później, to może się okazać, że realizacja przeciągnie się na rok 2019.
     - Wykonawcy nie chcą tracić punktów, więc najczęściej deklarują możliwie najkrótszy termin [tak było w przypadku innych odcinków S7 na trasie do Warszawy - red.]. Dlatego wejście z realizacją na kolejny rok to mało prawdopodobny scenariusz - uspokaja dyrektor gdańskiego oddziału GDDKiA.
     
     W sumie ponad 70 km nowych dróg
     Przypomnijmy. Na liczącym 20,5 km odcinku Koszwały - Nowy Dwór powstanie aż 18 obiektów inżynierskich, w tym dwa nowe mosty przez Wisłę. Istniejący most w Kiezmarku i fragment drogi krajowej będzie służył do obsługi ruchu lokalnego. Na tym fragmencie trasy znajdą się dwa węzły (Cedry Małe i Dworek).
     W ramach tej części inwestycji powstanie w sumie blisko 43 km dróg, w tym drogi dojazdowe służące obsłudze przyległego terenu. Dodatkowo powstanie obwód utrzymania drogi ekspresowej "Dworek" wraz ze stanowiskami do kontroli i ważenia pojazdów dla policji oraz Inspekcji Transportu Drogowego. Do tego dojdą ekrany akustyczne o długości 3,4 km.
     Na tym odcinku zlokalizowane zostaną również dwa Miejsca Obsługi Podróżnych: "Mała Holandia" na terenie gminy Stegna oraz "Mirówko" na terenie gminy Nowy Dwór Gdański. Jednak ich realizacja będzie odrębnym zadaniem inwestycyjnym.
     
     Drugi odcinek, Nowy Dwór Gdański - Kazimierzowo, jest nieco krótszy i liczy 19,1 km. Tam z kolei powstanie 14 obiektów inżynierskich oraz dwa kolejne węzły (Żuławy Wschód i Elbląg Zachód). Łączna długość budowanych dróg wyniesie blisko 30 km. W tej części trasy zaprojektowane zostały dwa stanowiska do kontroli i ważenia pojazdów zlokalizowane przy obu węzłach. Nie zabraknie również ekranów akustycznych na długości ok. 3,2 km.
     
źródło: gazeta.pl
     
,
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Fototapety z motoryzacją
Fototapety z Londynem
Fototapeta samoprzylepna 400x260 cm - Jesień
Fototapety z uliczkami