Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 23-11-2017, imieniny Klemensa, Adeli
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Przełożona nie pozwoliła kasjerce wyjść do toalety

- To był koszmar - czytamy w dzisiejszym "Dzienniku Elbląskim". - Jeszcze nigdy nie przeżyłam takiego upokorzenia na oczach koleżanek i klientów. Poniżono mnie - opowiada kasjerka sklepu Biedronka w Elblągu. Przełożona kasjerki nie pozwoliła jej wyjść do toalety.

- Byłam zaskoczona, ale zadzwoniłam do przełożonej - mówi pani Wioletta. - Ta się nie zgodziła. Za jakiś czas ponownie poprosiłam o wyjście do toalety. Odpowiedź była taka sama. Nie wytrzymałam i stało się. Jeszcze takiego wstydu nie przeżyłam. Potem od kierowniczki w usłyszałam, że to praca, a nie przedszkole.
     Na drugi dzień kasjerka nie była w stanie pracować. Zwolniła się i poszła do lekarza. Dostała tydzień zwolnienia.
     - W poniedziałek wrócę do pracy, jeśli lekarz nie przedłuży zwolnienia - mówi. - Jestem w szoku. Nie jestem w stanie przekroczyć progu sklepu.
     O wydarzeniu kasjerka poinformowała Mirosława Kozłowskiego, szefa elbląskiej „Solidarności”, a potem inspektorów elbląskiego oddziału Państwowej Inspekcji Pracy. Inspektorzy PIP rozpoczęli postępowanie wyjaśniające.
     - Sprawdzaliśmy zapisy na monitoringu. Rozmawialiśmy z kasjerką i jej przełożoną - mówi Eugeniusz Dąbrowski, kierownik elbląskiego oddziału PIP. - Nie wiemy jeszcze czy działanie przełożonej było nieumyślne czy złośliwe. Zbadamy też czy była możliwość zastąpienia kasjerki inną osobą.
     Paweł Tymiński, rzecznik prasowy Jeronimo Martins Dystrybucja S.A., firmy prowadzącej sieć sklepów Biedronka, potwierdził, że przykry incydent miał miejsce.
     - W pierwszym momencie zdecydowaliśmy, by ukarać kierowniczkę dyscyplinarnym zwolnieniem z pracy - wyjaśnia Tymiński. - Sprawdziliśmy zapis kamer monitorujących sklep i rozmawialiśmy z kierowniczką. Okazało się, że sytuacja nie jest jednoznaczna. Być może kontekst zdarzeń nie był do końca taki, jak przedstawiła nam pracownica. W tej sytuacji wstrzymaliśmy decyzję aż do ostatecznego wyjaśnienia sprawy.
     Paweł Tymiński dodaje, że kasjerka już została przeproszona.
     - Zaproponowaliśmy jej także pracę w innym sklepie.

/źródło "Dziennik Elbląski"/
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Kur. .. a jacy To Ludzie Potrafią być. .. Chamscy. .. Kierwonicze Trzeba Usunąc Z Tego Stanowiska ! Brak Szacunku dla Takich Ludzi !
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Glodeczek(2009-03-16)
  • To zabieranie godności. A kierowniczka i tak w najlepszym wypadku straci część premii ale najprawdopodobniej będzie tylko małe opr. od przełożonego. Życie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    żabek(2009-03-16)
  • Najgorsze w tym wszystkim, ze to Polak gnebi Polaka. Chyba najwyzszy czas cos z tym zrobic. moze pora przyjrzec sie dokladniej przyjmowanym pracownikom na stanowiska kierownicze. To banda sadystow, ktorzy uwazaja, ze wszystkie rozumy pozjadali, a tak naprawde sa glupsi niz wielu wieloletnich pracownikow. To pojecie ludzkie przechodzi jak stanowiska uderzaja do glowy.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    gapcio(2009-03-16)
  • Znając życie kierowniczka zostanie przesunięta na stanowisko kierowniczki. .toalety.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    waldorf(2009-03-16)
  • co za głupi babsztyl powinni ją zawiesić w obowiązkach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-16)
  • Ale kasjerka też głupia. .. Gdybym nie mogła wytrzymać wolalabym isc do toalety nawet kosztem zwolnienia a nie dopuścić do takiej sytuacji jaka miała miejsce po odmowach kierowniczki. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lajla(2009-03-16)
  • Czyzby dlatego nie pozwolila bo caly ten sklep to wielki kibel, a z kibla do kibla isc sie nie oplaca??
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    XBox(2009-03-16)
  • proponuję kierowniczkę posiadzic na kasę i nie dac mozliwosci zaspokojenia podstawowych potrzeb fizjologicznych, nigdy nie bedzie dobrze skoro na kierowniczych stanowiskach sa ludzie o zanizonym, poczuciu własnos ci wartosci a a potem wyzywaja sie w debilny spsob na innych
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-16)
  • lajla - popieram Twoją wypowiedź, i dodam że pracownica chciała udowodnić kto jest ważniejszy na to wygląda.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    lajlik ;](2009-03-16)
  • hihi dobra kierowniczka poczuła się za pewnie ciekawe ile pracowała w bezdomce. .. a w jakiej to biedronce???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Gryka(2009-03-16)
  • Szkoda gadać. ale nie tylko w Biedronce są takie przykre incydenty( no może nie aż takie!!!) ale są niestety. Mobing jest i nie zginie. Bardzo to przykre
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2009-03-16)
  • Haaaloo. .. Nie żebym bronił kierowniczki, bo pewnie i tak jest jędza, ale pomyślcie chwilę o tej kasjerce - czy ktokolwiek z Was dałby tak sobą pomiatać? Jak człowiekowi cieknie po nogawce to się już nie pyta czy może, tylko leci i już. Nie rozumiem czemu nie poszła.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    1 0
    zniesmaczony(2009-03-16)
Reklama