Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ? Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ?

Rosyjski kuter torpedowy wpłynął na polskie wody terytorialne

Rosyjski kuter torpedowy naruszył w końcu ubiegłego tygodnia morską granicę z Polską - poinformowała we wtorek agencja Interfax, powołując się na źródło w sztabie Floty Bałtyckiej w Kaliningradzie. Strona polska potwierdza, że doszło do tego incydentu. Czytamy o tym w „Gazecie Wyborczej”.

- W końcu zeszłego tygodnia kuter torpedowy, wracający do bazy morskiej w Bałtijsku z rejonu szkolenia bojowego na wodach terytorialnych Rosji, przez pomyłkę naruszył morski odcinek rosyjsko-polskiej granicy - cytuje agencja anonimowego oficera Floty Bałtyckiej.
     Według rozmówcy Interfaksu, „rosyjski kuter torpedowy znajdował się na polskich wodach terytorialnych około godziny”.
     Źródło rosyjskiej agencji przekazało też, że na miejsce zdarzenia przybył kuter polskiej Straży Granicznej, który jednak nie podpłynął na bliską odległość do rosyjskiej jednostki, a jedynie poinformował jej załogę o naruszeniu przez nią granicy. - Dowódca kutra torpedowego, zrozumiawszy błąd, obrał kurs na Bałtijsk i szczęśliwie wrócił do bazy. Dowództwo prowadzi dochodzenie w tej sprawie - powiedział informator agencji.
     Rzecznik Straży Granicznej Justyna Szubstarska potwierdziła, że doszło do takiego zdarzenia, ale nie było interwencji polskiego okrętu Straży Granicznej.
     Więcej w „Gazecie Wyborczej”

oprac. PD
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Wątpie zeby to było prrzez pomyłkę. Szybciej ruskie chcieli sprawdzić czujnośc Polaków. Tym bardziej że byli na ćwiczeniach wojskowo-bojowych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    kulawy i połamany(2007-10-31)
  • należało oddać strzał ostrzegawczy przed dziób okrętu następnie internowć załogę kuter torpedowy oddać po wygranych negocjacjach w sprawie polskiego mięsa. ZULUS
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2007-10-31)
  • Zulus co ty gadasz?Jaki strzał ostrzegawczy?Do niedawnych przyjaciół?Przecież gdyby nie ich dziadkowie to dzisiaj Elbląg nazywałby się Elbing. Więcej wyrozumiałości. Chłopaki wracali po ćwiczeniach, trochę sobie wypili, trochę zboczyli z kursu - i patrzcie już jakiś Pan Wołodyjowski(oj Zulus to do Ciebie)macha szabelką. Ja tam bym im jeszcze dowiózł trochę zagrychy. Ludzie trochę luzu w tym życiu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    żeglarz(2007-11-03)
  • żeglarz. .. powiedz tylko szczerze czy nie wolabyś aby Elbląg nazywał sie Elbing czy np Elblągrad? (pewnie takby się nazywał pod bezgranicznymi rządami ruskich). Pewnie młody jesteś i niewiele pamiętasz z tamtych czasów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    elbląg pan(2007-11-03)
Reklama