Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-02-2017, imieniny Wiktora, Cezarego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Studniówki 2017

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Na środku Zalewu Wiślanego Na środku Zalewu Wiślanego

Za fałszywy alarm

"Przed elbląskim Sądem Okręgowym stanie wkrótce mieszkaniec Kwidzyna, oskarżony o spowodowanie zagrożenia dla życia i zdrowia wielu osób. Jego telefon z informacją o podłożeniu bomby był powodem ewakuacji chorych" - donosi "Głos Elbląga".

"Zdarzenie miało miejsce we wrześniu ubiegłego roku. 50-letni kwidzynianin zatelefonował do szpitala, że na terenie obiektu podłożona jest bomba. Kierownictwo szpitala nie zdecydowało się na ewakuację pacjentów, ale zawiadomiło policję, która przeszukała obiekt i bomby nie znalazła. Jednakże po kilku godzinach ten sam mężczyzna znowu zaalarmował personel szpitala podobną wiadomością. Tym razem postanowiono ewakuować pacjentów. Alarm okazał się fałszywy. Policja ustaliła, że mężczyzna telefonował z domu. Wprawdzie nie przyznaje się on do winy, a o postępek ten obwinia przebywającego w mieszkaniu syna, niemniej to jemu właśnie postawione zostały zarzuty. Telefonując, mężczyzna był nietrzeźwy, co - według oskarżenia - nie znaczy, że nie potrafił przewidzieć skutków swego czynu. Szpital wyliczył koszty ewakuacji chorych na 14 tys. złotych. Oskarżonemu grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności".

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Tylko aby był tego skutek - najlepiej finansowy. Do różnych instytucji pod numery 997, 998 i 999 ( bezpłatne ) dzwonią dzieci i dorośli dla kawału. Przyjmowanych dziennie jest po kilkadziesiąt telefonów, a osoba faktycznie potrzebująca nie jest w stanie się dodzwonić - może umierać.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    Adam(2001-05-14)
  • W więzieniach nie ma miejsc więc nie będzie siedział. A tak poza tym to ciekawe z niego ojciec... zwalił winę na syna
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    uczennica(2001-05-15)
Reklama