Środa 14-11-2018, imieniny Emila, Wawrzyńca
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Wybory 2018

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Play Dary lasu 4 Dary lasu 4

101 lat to za mało!

 
Elbląg, 101 lat to za mało! Życzenia złożył jubilatowi prezydent Witold Wróblewski (fot. UM Elbląg)
Rek

Józef Wawrzykowski to prawdziwy elbląski  rekordzista, obchodzi dziś swoje 101. urodziny. Może cieszyć się nie tylko z pięknego jubileuszu, ale przede wszystkim z kochającej żony, 4 dzieci, 11 wnuków i niezliczonej liczby prawnucząt.

Pan Józef wraz ze swoją 97-letnią żona Bronisławą mieszka w Elblągu nieprzerwanie od 1946 roku. Państwo Wawrzykowscy pobrali się jeszcze przed wojną w 1939 roku. Rodzina żartuje, że już za rok będą mieć łącznie ponad 200 lat.
     Pan Józef w młodości został powołany do wojska w Baranowicach na terenach dzisiejszej Litwy. W czasie II wojny światowej został przywrócony do służby, lecz bardzo szybko powrócił do domu. Dramat wojny nie ominął go jednak, stracił m.in. swojego brata, który zginął podczas działań partyzanckich na Kielecczyźnie. Po wojnie pan Józef trafił do Elbląga, gdzie następnie sprowadził swoją rodzinę. Początkowo podjął pracę w tartaku, po czym został pracownikiem Zamechu, gdzie przepracował aż 45 lat. Będąc na emeryturze, zajął się uprawą działki, z której plony jeszcze do niedawna sprzedawał wraz z żoną na elbląskim targowisku. Jak sam twierdzi, jego przepisem na długowieczność jest właśnie praca na działce.
     - Długowieczność mojego ojca to nie jest kwestia tylko genów. Myślę, że uprawa działki dużo pomogła rodzicom, bo ruch to zdrowie. Ojciec jeszcze kilka lat temu sam chodził do Bażantarni na grzyby i zawsze wracał z pełnym koszykiem. Rodzice preferowali tradycyjną polską kuchnię opartą głównie o warzywa z własnej uprawy. Jedzą stosunkowo mało mięsa, a ich dieta zawiera głównie zupy. Nigdy też nie nadużywali tytoniu i alkoholu, więc myślę, że to również ma wpływ na ich zdrowie - sekret długowieczności ojca zdradza 75-letni syn, pan Zygmunt.
     - Działka jest dla dziadków formą naturalnej rehabilitacji. Zmusza ich to do ruchu, co sprawia, że czują się dużo lepiej - tłumaczy Jarosław Cieślak, wnuk jubilata.
     Państwo Wawrzykowscy mieszkają sami, radzą sobie bardzo dobrze jak na swój wiek. Największym problemem jest brak centralnego ogrzewania. - W zimie, żeby ogrzać mieszkanie, trzeba niestety palić w piecu i to jest dla nich największym utrudnieniem - dodaje pan Jarosław.
     Oprócz licznej rodziny życzenia panu Zygmuntowi złożył dziś również Witold Wróblewski, prezydent Elbląga oraz pracownicy Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. My też dołączamy się do życzeń. 200 lat, panie Józefie!
Michał Skorupa
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Czapka z nadrukiem
Torba z nadrukiem elbląskiej Starówki
Naszywka HERB ELBLĄGA
Polar z haftem