Piątek 16-11-2018, imieniny Małgorzaty, Gertrudy
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Sport

Gospodarka

Na osiedlu

Społeczeństwo

Na uczelniach

Kultura

Zbrodnia i kara

Dawny Elbląg

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Prasówka

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Bianka wróciła do domu

Elbląg, Bianka wróciła do domu Bianka wróciła do swoich zabawek, fot. archiwum prywatne

Wczoraj (23 marca) mała Bianka wróciła do domu! Dziewczynka od roku walczy z białaczką a dziś jest już na ostatniej prostej do całkowitego wyzdrowienia. Jej szpik pracuje jak u zdrowego dziecka, jednak na finał tej trudnej walki o życie trzeba jeszcze trochę poczekać. W Elblągu czekały na nią niespodzianka, zabawki oraz ukochane zwierzęta.

Ostatni rok był dla Wielgatów wyjątkowo trudny. W maju jak grom z jasnego nieba spadła na nich wiadomość, że ich dwuletnia wówczas córeczka cierpi na białaczkę limfoblastyczną. Odtąd szpital stał się dla malej elblążanki drugim domem. Kilka tygodni temu w Bydgoszczy dziewczynka przeszła przeszczep szpiku, a ostatnie dni upłynęły rodzinie Wielgatów na czekaniu. To czekanie potrwa aż sto dni, dopiero wtedy będzie wiadomo, czy szpik się przyjął. Wczoraj Bianka z rodzicami wróciła do domu. - Wszystko jest na jak najlepszej drodze – mówi z radością Sylwia Michnowska, ciocia Bianki. - Szpik po przeprowadzonej biopsji pracuje jak u zdrowej dziewczynki. Co tydzień Bianka będzie musiała jeździć na kontrolę do Gdańska. Najważniejsze jest kolejnych sto dni. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć, czy szpik się u niej zadomowił. Potem za kolejne pół roku czekają ją szczepienia takie, jakie przeszła jako noworodek i niemowlę.
     Najbliższe sto dni dziewczynka spędzi w sterylnych warunkach, musi unikać kontaktu z zarazkami, dozwolone są tylko krótkie spacery z maską na twarzy. Na Biankę czekała w domu niespodzianka łóżko – domek ozdobiony balonami i oczywiście jej domowi ulubieńcy - pieski i chomik. - Przed przyjazdem Bianki musieliśmy generalnie wysprzątać całe mieszkanie, by był czysty jak łza – opowiada Sylwia Michnowska. - Bianka jest bardzo szczęśliwsza. Mówi, że musi się teraz wszystkim nacieszyć. Dziś od samego rana bawi się wszystkimi swoimi zabawkami. Chcę już zapomnieć o tym koszmarze, cieszyć się życiem rodzinnym i uczestniczyć w dzieciństwie Bianki – dodaje.
     
dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
Kuchnia nowoczesna
Kuchnia klasyczna
Kuchnia nowoczesna II