Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Szpital Miejski ul.Komeńskiego Szpital Miejski ul.Komeńskiego

Bianka wróciła do domu

Elbląg, Bianka wróciła do domu Bianka wróciła do swoich zabawek, fot. archiwum prywatne

Wczoraj (23 marca) mała Bianka wróciła do domu! Dziewczynka od roku walczy z białaczką a dziś jest już na ostatniej prostej do całkowitego wyzdrowienia. Jej szpik pracuje jak u zdrowego dziecka, jednak na finał tej trudnej walki o życie trzeba jeszcze trochę poczekać. W Elblągu czekały na nią niespodzianka, zabawki oraz ukochane zwierzęta.

Ostatni rok był dla Wielgatów wyjątkowo trudny. W maju jak grom z jasnego nieba spadła na nich wiadomość, że ich dwuletnia wówczas córeczka cierpi na białaczkę limfoblastyczną. Odtąd szpital stał się dla malej elblążanki drugim domem. Kilka tygodni temu w Bydgoszczy dziewczynka przeszła przeszczep szpiku, a ostatnie dni upłynęły rodzinie Wielgatów na czekaniu. To czekanie potrwa aż sto dni, dopiero wtedy będzie wiadomo, czy szpik się przyjął. Wczoraj Bianka z rodzicami wróciła do domu. - Wszystko jest na jak najlepszej drodze – mówi z radością Sylwia Michnowska, ciocia Bianki. - Szpik po przeprowadzonej biopsji pracuje jak u zdrowej dziewczynki. Co tydzień Bianka będzie musiała jeździć na kontrolę do Gdańska. Najważniejsze jest kolejnych sto dni. Dopiero wtedy będzie można powiedzieć, czy szpik się u niej zadomowił. Potem za kolejne pół roku czekają ją szczepienia takie, jakie przeszła jako noworodek i niemowlę.
     Najbliższe sto dni dziewczynka spędzi w sterylnych warunkach, musi unikać kontaktu z zarazkami, dozwolone są tylko krótkie spacery z maską na twarzy. Na Biankę czekała w domu niespodzianka łóżko – domek ozdobiony balonami i oczywiście jej domowi ulubieńcy - pieski i chomik. - Przed przyjazdem Bianki musieliśmy generalnie wysprzątać całe mieszkanie, by był czysty jak łza – opowiada Sylwia Michnowska. - Bianka jest bardzo szczęśliwsza. Mówi, że musi się teraz wszystkim nacieszyć. Dziś od samego rana bawi się wszystkimi swoimi zabawkami. Chcę już zapomnieć o tym koszmarze, cieszyć się życiem rodzinnym i uczestniczyć w dzieciństwie Bianki – dodaje.
     

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama