Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Wtorek 23-01-2018, imieniny Rajmunda, Ildefonsa
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

przyroda przyroda

Cejrowski honorowym obywatelem Elbląga? (opinia)

 
Elbląg, Cejrowski honorowym obywatelem Elbląga? (opinia) Fot. www.cejrowski.com
Rek

Mariusz Lewandowski, jeden z inicjatorów referendum, w wyniku którego odwołano dwa lata temu prezydenta Nowaczyka, wystąpił z wnioskiem do Rady Miejskiej o przyznanie pierwszemu kowbojowi RP honorowego obywatelstwa Elbląga.

Osobiście jestem wielbicielem twórczości pisarza Cejrowskiego. Jego książki i radiowe gawędy podróżnicze to perełki w swoim gatunku. Lekkość narracji, specyficzne poczucie humoru, nietypowe podejście do tematu, wychwytywanie ciekawych obserwacji, zaskakujące skojarzenia – wszystko to sprawia, że trudno oderwać się od lektury jego książek. Do tego dochodzi niewątpliwy talent aktorski i łatwość przekazu. Dlatego starałem się nie przepuścić żadnej z jego „podzwrotnikowych” audycji. To był kawał fajnego radia. Na wspomnienie jego gawędy o rywalizacji w strzelaniu z dmuchawki z indiańskim wodzem gdzieś głęboko w amazońskiej dżungli do tej pory nie mogę się powstrzymać od śmiechu. Nawet jeśli nie był wolny od grzechu konfabulacji, to i tak można go uznać za mistrza, nazwałbym to, lekkiego reportażu.
     Niestety z Wojciechem Cejrowskim jako kandydatem na honorowego obywatela Elbląga jest pewien problem. I wcale nie chodzi tu o jego kontrowersyjne wypowiedzi na tematy religijne, obyczajowe czy społeczno-polityczne. Poglądy typu „pederaści to zboczeńcy”, czy obrażanie buddystów wywołają najwyżej uśmiech politowania u kiboli, chociaż chyba nie są zgodne z tym czego papież Franciszek oczekiwałby po członkach Kościoła, przynależność do którego pan Cejrowski manifestuje dosyć namolnie przy każdej okazji.
     Problem jest w tym, że WC w zasadzie poza dzieciństwem spędzonym w Elblągu, nie ma z naszym miastem nic wspólnego. Podobno nawet się tu nie urodził, tylko w ambulansie na elbląskich numerach rejestracyjnych. Na jego oficjalnej stronie internetowej i facebookowym profilu Elbląg występuje chyba tylko raz jako miejsce jednego z wielu występów mistrza.
     Wnioskodawca pomysł nadania panu Cejrowskiemu honorowego obywatelstwa uzasadnia chęcią zrekompensowania mu strat poniesionych w związku z nieautoryzowanym wykorzystaniem przez jeden z elbląskich portali fragmentu jego wypowiedzi, który został użyty w spocie zachęcającym do udziału w referendum. Kolejną przesłanką miałby być fakt zawarcia związku małżeńskiego w jednym z elbląskich kościołów. Na dalsze losy tego związku spuśćmy zasłonę milczenia, żeby nie zachwiać wiarą naszych Czytelników w przywiązanie do zasad wiary Wojciecha Cejrowskiego.
     Mariusz Lewandowski wyraża też nadzieję graniczącą z pewnością, że pan Cejrowski odwdzięczyłby się naszemu miastu wzmożoną promocją. Byłaby to więc dla Elbląga bardzo korzystna inwestycja. A takich jak wiadomo odczuwamy w ostatnich latach głęboki deficyt.
     Decyzja należy do Rady Miejskiej, która aktualnie proceduje rzeczony wniosek. Podobno pan Cejrowski nic o nim nie wie. To dobrze. Pewnie byłoby mu przykro, gdyby Rada nie doceniła jego zasług dla Elbląga i reszty świata. Jest natomiast jedno miasto, które bez wątpienia byłoby zainteresowane osobą Wojciecha Cejrowskiego. Mam na myśli Sèvres pod Paryżem, gdzie mógłby zająć godne miejsce obok wzorca metra jako wzorzec homofoba, albo „katola”, jak lubi sam o sobie mówić.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama