Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 09-12-2016, imieniny Wiesława, Leokadii
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

30 listopada godz. 9.14 Uff - nareszcie jesień! 30 listopada godz. 9.14 Uff - nareszcie jesień!

Chaczkar pamięci i przyjaźni

Elbląg, Chaczkar pamięci i przyjaźni Chaczkar symbolizuje przyjaźń polsko-ormiańską (fot. Damian Matwiejczyk).

Odsłonięty i poświęcony w niedzielę na dziedzińcu kościoła Miłosierdzia Bożego chaczkar przyciąga uwagę elblążan. Z podziwem oglądają misternie wyrzeźbiony w tradycyjnym ormiańskim materiale budowlanym - tufie wulkanicznym wizerunek krzyża kwitnącego. Kwitnącego, bo według ormiańskiej tradycji krzyż, na którym skonał Chrystus, oplotły pędy roślin.

Genadi Martyrosjan, prezes Stowarzyszenia Ormian w Polsce z dumą podkreśla, że tam, gdzie mieszkają Ormianie, powinien zaistnieć ormiański chaczkar. Cieszy się, że został on ustawiony w Elblągu.
     W uroczystości odsłonięcia krzyża wzięli udział Ormianie mieszkający w Elblągu, ale także przedstawiciele społeczności ormiańskich z wielu miast Polski, m.in. z Gdańska, Gdyni, Kartuz, Pruszcza Gdańskiego, Warszawy oraz z Kaliningradu, gdzie mieszka ponad 15 tys. Ormian. W Elblągu gościli także przedstawiciele Związku Polaków w Armenii „Polonia” - prezez Ałła Kuźmińska i Suren Czachmachczjan, który nadzorował proces powstawania chaczkaru i dzięki któremu ważący prawie półtorej tony krzyż mógł dotrzeć do Polski. Robert Howsepian, rzeźbiarz, autor i wykonawca chaczkaru nadzorował osobiście jego ustawienie przy kościele Miłosierdzia Bożego.
     
     Pierwsze państwo chrześcijańskie
     Armenia 1700 lat temu, w roku 301 przyjęła chrzest w imię Jezusa Chrystusa. Stała się też pierwszym krajem na świecie, które ogłosiło chrześcijaństwo religią państwową i pierwszym, który stoczył krwawą wojnę religijną w obronie chrześcijaństwa - miało to miejsce w 451 roku, kiedy to Persowie chcieli zmusić Ormian do wyparcia się wiary w Jezusa.
     Ormiański Kościół nazywa sam siebie Apostolskim, ponieważ swoje pochodzenie wywodzi od dwóch apostołów Chrystusa - św. Bartłomieja i św. Judy Tadeusza, którzy mieli głosić Ewangelię na ormiańskich ziemiach. Przez całe wieki Armenia pozostawała też wyspą chrześcijaństwa w morzu islamu. Pomimo prześladowań ze strony sąsiadów Ormianie pozostali wierni swojej religii, choć w ciągu ostatnich siedemnastu wieków cieszyli się niepodległością tylko przez trzy stulecia.
     
     Kraina chaczkarów
     Od IV wieku na ziemi Ormian ustawiono niezliczoną ilość chaczkarów - kamiennych płyt z wyrytym znakiem krzyża. Chaczkary stały się nieodzownym elementem ormiańskiego krajobrazu.
     Szczególnie intensywnie chaczkary były ustawiane w początkowym okresie, kiedy wyznawcy nowej religii budowali swoją chrześcijańską tożsamość. W jej tworzeniu i umacnianiu ogromną rolę odegrał fakt stworzenia dokładnie 1600 lat temu przez świętego Mesropa Masztoca ormiańskich liter. Od razu też wraz z uczniami przystąpił do tłumaczenia na staroormiański grabar Biblii. Od tego czasu Ormianie mogą się szczycić posiadaniem własnego alfabetu, którym posługują się po dziś.
     
     Genocyd – ludobójstwo
     Wiara w Boga towarzyszyła milionom Ormian prześladowanym i mordowanym w 1915 roku na terenie Turcji. Ta dokładnie zaplanowana akcja wyniszczenia przedstawicieli tylko jednego narodu - Ormian była pierwszym ludobójstwem XX wieku. Wysiedlano Ormian z miejsc, gdzie mieszkali od wieków, deportacje obejmowały wszystkich bez względu na wiek.
     Mężczyzn mordowano na miejscu, kobiety, dzieci i starcy zmuszani byli do morderczych marszów pod nadzorem uzbrojonych oddziałów. Trasy przemarszu były tak organizowane, aby maksymalnie zmniejszyć szanse przeżycia Ormian, toteż ginęli oni masowo z wyczerpania i głodu. Ci, którym udało się przetrzymać morderczy marsz, umierali na pustyniach obecnej Syrii i Iraku.
     Ze szczególnym okrucieństwem znęcano się nad duchowieństwem. Mordowano duchownych, burzono kościoły i klasztory. Palono księgi liturgiczne, które często były bezcennymi zabytkami piśmiennictwa średniowiecznego. Zabudowania sakralne, które ocalały, zamieniano na meczety lub obiekty gospodarcze, zwykle obory i stajnie. Wśród męczenników za wiarę należy wspomnieć ormiańskiego katolickiego biskupa Malojana, który w 1915 roku odmówił przejścia na islam w zamian za uratowanie życia. 4 października 2001 roku Jan Paweł II dokonał jego beatyfikacji.
     Szacuje się, że w latach 1915-16 w wyniku Genocydu - Ludobójstwa na terenie Turcji zginęło ok. 1,5 miliona Ormian.
     
     Ormianie dziękują Polsce
     Mieszkający w Polsce Ormianie są dumni, że wśród parlamentów, które uznały fakt Genocydu - Ludobójstwa Ormian, jest Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Specjalną rezolucję w tej sprawie przyjął w kwietniu 2005 r., w przededniu obchodów 90 rocznicy Genocydu. Ormianie dziękują Polakom za ten symboliczny gest. Pamiętają również o papieżu Janie Pawle II, który we wrześniu 2001 r. złożył hołd wszystkim ofiarom ludobójstwa. Nie zapomną jego modlitwy w Cycernakaberdzie - miejscu upamiętniającym ludobójstwo Ormian. Papież powiedział wtedy m.in.:
     „Spójrz na naród tej ziemi, który dawno położył w Tobie nadzieję, który przeszedł przez wielki ucisk i nigdy nie przestał być Tobie wierny. Otrzyj z jego oczu wszelką łzę i spraw, żeby jego agonia w dwudziestym wieku przyniosła plon życia trwającego na wieki. Głęboko przejęci straszliwą przemocą zadaną narodowi ormiańskiemu, pytamy z przestrachem, czy świat może jeszcze doświadczyć tak nieludzkiego okrucieństwa.”
     Ustawienie elbląskiego chaczkaru upamiętnia rocznicę 1600-lecia istnienia ormiańskiego alfabetu, 90 rocznicę Genocydu - Ludobójstwa Ormian dokonanego w Turcji, ale jest jednocześnie symbolem przyjaźni pomiędzy Polakami i Ormianami, która istnieje od wielu wieków.
     Do ustawienia chaczkaru przyczynili się Anusz Karamyan, Genadi Martyrosyan, Zbigniew T. Szmurło, Janusz Lach i Tadeusz Nieczuja-Ostrowski.
     
     

MUR
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama