UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Czas na zmianę w edukacji

 
Elbląg, Czas na zmianę w edukacji
Z lewej Dorota Kujawa-Weinke, organizatorka wydarzenia, fot. Anna Dembińska

Zapytani, jaka zmiana przydałaby się w edukacji, przyznali jednogłośnie: "odchudzenie" podstawy programowej, więcej praktyki w szkołach, rozbudzanie kreatywnego myślenia. W ubiegły weekend elbląscy pedagodzy dyskutowali o tym, jak uczynić polską szkołę bardziej atrakcyjną dla uczniów.

- Podstawa programowa jest przeładowana już w przedszkolu – żalą się dyrektorki elbląskich przedszkoli. - Dzieci nie są w stanie sprostać wymogom. Nauczyciele muszą gonić z programem. - Dzieci nie chcą chodzić do szkoły i wcale im się nie dziwię, bo ja do takiej szkoły, jaką mamy dzisiaj, też nie chciałabym chodzić - dodaje jedna z nich. - Za naszych czasów szkoła była zupełnie inna. Był czas na naukę, na odpoczynek i zabawę. Teraz dzieci żyją tylko nauką i ciągle są przemęczone. Trzeba zmienić podstawę programową, jednak tak, by dzieci nie musiały chodzić na korepetycje. To szkoła jest po to, żeby uczyć. Tymczasem rodzice muszą korzystać z korepetycji. Ja sama płaciłam 80 zł za korepetycje z chemii, gdy moje dziecko jeszcze chodziło do szkoły średniej. Z kolei na studiach jest za mało praktyki, a za dużo teorii. Boję się zatrudnić osobę świeżo po studiach, bo nie jest ona gotowa do pracy z dziećmi - mówi dyrektorka.

  fot. Anna Dembińska
fot. Anna Dembińska


     - Podstawa programowa jest przeładowana – wtóruje swoim koleżankom po fachu nauczycielka ze Szkoły Podstawowej nr 4 w Elblągu. - Musimy uczyć dzieci rzeczy, które się im w życiu nie bardzo przydadzą. Zamiast uczyć ich samodzielnego dochodzenia do jakiejś umiejętności, musimy im wkładać do głowy coś, co jest po prostu w programie.
     Niestety nauczyciele nie mają wielkiego wpływu na zmiany w podstawie programowej. Jak pokazał kwietniowy strajk, kiedy to postulowali m. in. "odchudzenie" podstawy, nikt ich w tej kwestii nie chciał wysłuchać. Podczas ostatniego spotkania pn "Hop, zmiana!" w Ratuszu Staromiejskim dyskutowali o tym, jak uczynić szkołę bardziej atrakcyjną i przyjazną dla ucznia. - Programu nauczania na pewno nie zmienimy, bo to nie zależy od nas. Możemy jedynie tę potrzebę komunikować, zgłaszać do Ministerstwa Edukacji Narodowej, że taka zmiana jest potrzebna – mówi Dorota Kujawa-Weinke, inicjatorka Laboratorium Edukacyjnego "Hop, zmiana!". - Jeżeli jednak zawiesimy się na problemie, że podstawa programowa jest przeładowana i beznadziejna, to będziemy w tym tkwili. Chodzi przede wszystkim o to, żeby umiejętności, które są zapisane w podstawie, przekuć na cele praktyczne. Możemy prowadzić lekcje tak, by dzieci się na nich nie nudziły, np. więcej czasu lekcyjnego spędzać w różnych instytucjach. Moi uczniowie byli na przykład na lekcjach w sądzie, w galerii, w bibliotece czy w parku i to nie przeszkadza w uczeniu się. U podłoży wszelkiej zmiany leżą relacje. Myślę jednak, że relacje nauczyciel – uczeń pozostawiają sobie wiele do życzenia. Wielu nauczycieli nie jest gotowych przejść na linearny sposób traktowania ucznia i siebie w edukacji. By uczeń i nauczyciel byli po jednej stronie barykady, a nie, by nauczyciel stał na katedrze naprzeciwko i wygłaszał wykłady. Nie wszyscy nauczyciele są gotowi do zmiany. Niektórzy tej zmiany sobie na pewno jeszcze nie uświadamiają. Mało tego, po strajku mam wrażenie, że coś w niektórych nauczycielach runęło.
     Czy nauczyciele naprawdę chcą  zmiany w edukacji? Czy tylko o niej mówią? Te pytania wydają się zasadne w obliczu małego zainteresowania i niskiej frekwencji nauczycieli podczas weekendowej konferencji Laboratorium Edukacyjnego "Hop, zmiana!".

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Ten strajk był stricte polityczny i dotyczył tylko i wyłącznie pieniędzy. Większość nauczycieli wcale nie chce jakichkolwiek zmian, bo podoba im się "metoda paznokciowa" ( zaznaczenie czego uczniowie sami muszą nauczyć się w domu, lub na korepetycjach). Lekcje to zło konieczne, no chyba że poprzegląda się przy okazji strony internetowe. Korepetycje dotyczą już niemal wszystkich uczniów (chyba że, rodziców nie stać) np w II LO, bo tam uczęszcza mój syn korzysta z nich cała jego klasa. Dopóki praca nauczyciela będzie oceniana tylko pod kątem olimpijczyków to nic się nie poprawi.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    37 18
    (2019-05-20)
  • Pokolenie wychowane na pustce intelektualnej, bez wzorów i autorytetów nie jest wstanie nic uczynić w sprawie jakiejkolwiek zmiany w edukacji. I żadne laboratoria nie przyniosą tego, czego oczekują wszyscy. Nawet nauczyciele. A Panie że zdjęcia, bez urazy nie mają pojęcia o czym mówią i na co się porywają. Naiwne Kołłątaje w spódnicach.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    25 8
    (2019-05-20)
  • Ludzie zatrudnieni w szkołach na stanowiskach nauczycieli za zniszczenie 2 pokoleń młodzieży powinni zapłacić swoim majątkiem osobistym i mieć dożywotni zakaz pracy z młodzieżą i zatrudniania w państwowych placówkach oraz samorządu terytorialnego. To co robili od lat 90 w szkołach na uczelniach nie wiem czy to oznaka ich totalnej głupoty czy wrachowania i celowego działania.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    15 21
    (2019-05-20)
  • Stwierdzam, że przede wszystkim należy zmienić skład tej grupy zawodowej w Elblągu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 12
    (2019-05-20)
  • Połowa tych tzw nauczycieli do zwolnienia, a dlatego że sami pokazali że im ta praca nie odpowiada bo strajkowali. Pomomo że mają podwyżki płac zapewnione i za tak małą liczbę godzin są godziwie opłacani. POWINNI SIE WSTYDZIC NAUCZYCIELE.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 26
    (2019-05-20)
  • Te "tłumy" na szkoleniu to doskonała odpowiedź na użalanie się nauczycieli na ogrom pracy poza pensum m. in. na dokształcanie.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    14 13
    (2019-05-20)
  • odpolitycznienie szkół, zacząć należy od pozbycia się " politycznych" dyrektorów, kto politykuje won ze szkoły i to natychmiast,
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    16 6
    Rodziceprzeladowany(2019-05-20)
  • @Rodziceprzeladowany - A szczególnie tych dyrektorów, którzy jawnie, pomimo sprawowanej funkcji zarządzali strajkiem i mobbingowali nauczycieli niestrajkujących.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    10 6
    (2019-05-20)
  • Według mnie należy wszystkie podstawy programowe napisać od początku. Przestać uczyć młodzież bezsensownych spraw natomiast zacząć uczyć tego, co na prawdę przyda się w życiu np. jak napisać CV, jak rozliczyć PIT itd. Sam kilka lat temu kończyłem liceum i większość rzeczy, których uczyłem się w szkole nigdy do niczego się nie przydało. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    18 3
    Byłuczeń(2019-05-20)
  • Odchudzanie od zaraz czas się pozbyć zbędnego balastu
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 3
    (2019-05-20)
  • NAJWAZNIEJSZE !!! Ważniejsze od wszystkiego, wszystkich zmian i reform JEST zmniejszenie ilości uczniów w klasie!! POWINNO być do 18 uczniów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    28 0
    Ewa J.K(2019-05-20)
  • ale mądre słowa. .. .. musisz mieć z 13 IQ
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    6 5
    mimi(2019-05-20)
Reklama