Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Poniedziałek 20-11-2017, imieniny Anatola, Sędzimira
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Dla kogo Rada Elbląskich Organizacji Pozarządowych?

 
Elbląg, Dla kogo Rada Elbląskich Organizacji Pozarządowych? Na spotkanie przyszło zaledwie kilka osób (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

Przedstawiciele pięciu organizacji pozarządowych i kilka osób z Rady Elbląskich Organizacji Pozarządowych spotkało się czwartek w Ratuszu Staromiejskim, aby porozmawiać o planach na 2017 rok. Frekwencja na spotkaniu każe zadać pytanie: dla kogo ma być ta Rada?

Na najważniejsze - po konferencji plenarnej Rady Elbląskich Organizacji Pozarządowych – spotkanie przyszli przedstawiciele pięciu organizacji. To najlepiej pokazuje, jaką rolę pełni Rada w środowisku elbląskich NGO-sów. W wyborach uzupełniających do Rady we wrześniu tego roku swój głos oddało 25 organizacji pozarządowych. Tymczasem w mieście działa ich około 300. - Tak jak patrzę, jak tutaj siedzimy, to widzę te same twarze od lat – mówił Olaf Baranowski ze Stowarzyszenia Elbląg Europa.
     Rada ma być lobbystą elbląskich organizacji pozarządowych, głównie wobec władz miejskich. Liczy siedmiu członków. Trzeba też pamiętać, że REOP ma „konkurencję” - Elbląską Radę Działalności Pożytku Publicznego.
     - To zespół powołany przy prezydencie miasta. W jej skład wchodzą osoby związane ze środowiskiem organizacji pozarządowych oraz urzędnicy i radni – wyjaśnia Małgorzata Woźna ze Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych.
     Obie rady częściowo współpracują ze sobą. Członkiem ERDPP jest m.in. Teresa Bocheńska – przewodnicząca REOP. Ciekawostka jest fakt, że REOP organizuje wybory pięciu przedstawicieli NGO-sów do ERDPP. Działacze REOP chcieliby, by ich Rada była forum wyłącznie dla działaczy społecznych, którzy ustalone przez siebie stanowisko przedstawialiby urzędnikom na forum drugiej Rady. - Nie wszystkie tematy należy podnosić na forum Rady Działalności Pożytku Publicznego, gdzie siedzi strona samorządowa – mówił Olaf Baranowski, członek REOP poprzedniej kadencji - Czasami potrzebujemy spotkać się w swoim gronie, aby przedyskutować rzeczy, o których nie do końca chcemy, żeby wiedział o tym samorząd.
     Największym sukcesem poprzedniej Rady Elbląskich Organizacji Pozarządowych było wywalczenie, aby miasto w swoim budżecie zarezerwowało środki, które NGO-sy mogłyby wykorzystywać jako wkład własny dla projektów, które tego wymagają.
     Plany na kadencję 2016 – 2019 są ambitne. Oprócz „tradycyjnych” zadań takich jak konsultowanie prawa lokalnego, organizacja wydarzeń dla elbląskich organizacji pozarządowych pojawiły się nowe. Rada będzie chciała znaleźć siedziby dla elbląskich organizacji pozarządowych. Okazuje się, że w budynku przy ul. Związku Jaszczurczego nie wszyscy znaleźli swoje miejsce. Planowany jest także monitoring działalności komisji rady miejskiej. Swoich zwolenników znalazła też teza o konieczności organizacji spotkań dla NGO- sów zajmujących się podobną tematyką.
     Uczestnicy zwrócili też uwagę na małą działalność społeczną mieszkańców Elbląga. - Coraz mnij ludzi angażuje się w działalność organizacji pozarządowych. Nie wiem, czym to jest spowodowane, ale trzeba już przedsięwziąć jakieś kroki – zauważył Olaf Baranowski.
     Członkowie REOP pełnią swoją funkcje społecznie. - Ze swojej pracy w Radzie pamiętam, że zajmowaliśmy się wieloma trudnymi dla organizacji pozarządowymi kwestiami. To było poświęcenie swojego czasu i energii na rzecz innych organizacji – mówił Wojciech Ławrynowicz z inicjatywy „Bursztynowy Port”.
     Czy Rada Elbląskich Organizacji Pozarządowych jest potrzebna? Są ludzie, którzy oprócz działalności w macierzystych NGO-sach chcą pracować dla innych. Za swoją działalność nie biorą żadnych pieniędzy. REOP to organizacja, która zwykłemu mieszkańcowi Elbląga nie jest do niczego potrzebna. Ale musi przemyśleć swoją strategię działania, by większość NGO-sów z naszego miasta chciała uczestniczyć w jej pracach.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Jak to dla kogo? Dla wąskiej grupy cwaniaczków wpychających swe ryje do budżetowego koryta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 8
    (2016-10-21)
  • MariuszLewandowski-Fc Opinię podzielam jednak nie w tym rzecz by na narzekaniu skończyć, ale by stan rzeczy poprawić. Na razie Prezydent ma wniosek o rozwiązanie umowy z ESWIP-em ponieważ ten nie przekazuje organizacją informacji od innych organizacji i robi sobie tubę medialną za dotacje z Miasta. Rada jak się okazało jest tak naprawdę kołem koleżanek i kolegów i nie działa w oparciu o żadne ramy prawne. Ale faktem jest że w działalności Rady chodzi o pieniądze - i te z unii europejskiej i te z Urzędu miasta. Obecni członkowie rady reprezentują określone poglądy polityczne i tworząc opinię plany pracy i wybierając zadania robią to w interesie własnych organizacji. Proces ten trwa od wielu lat i dlatego wiele organizacji woli trzymać się od tej Rady z daleka. Obrońcy demokracji którzy nie bronią demokracji na włsnym podwórku nie mogą budzić zaufania podobnie jak mojego zaufanie nie budzą organizacje pomocowe które są zlokalizowane w fajnych pomieszczeniach dawnego Hotelowca które faktycznie zostały wyremontowane ze środków unijnych podczas gdy ich "podopieczni" mieszkają w lokalach bez łazienek z WC na klatce schodowej.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 5
    MariuszLewandowski-Fc(2016-10-21)
  • MariuszLewandowski-Fc Albo tworzymy system pomocy mieszkańcom albo system wspierania tych co się wzajem wspierają i owo wsparcie kosztuje tyle że dla wspieranych już nie ma środków albo demolujemy ten skład rady robimy nowe wybory i zaczynamy pracować dla dobra mieszkańców. Na razie myślenie tej rady ogranicza się do walki o własny interes i obrony zajętych stanowisk i dotacji przed konkurencją innych organizacji - zamiast koordynować współpracę Rada Radzi jak sobie POradzić z PO zyskaniem środków na własne etaty dodatki na szkolenie samych siebie czy na konsultowanie ze samymi sobą spraw miasta. Takiej postawy tak zwanych społeczników zrozumieć się nie da no chyba że uznamy że jest jak jest i jest dobrze i nic nie ma zmienić a szczególną troską Rady jest to by kasa trafiała tylko do tych do których " ma trafiać" ale skoro tak jest to powie3dzmy sobie że nie chodzi o dobro mieszkańców ale o ich etaty w różnych NGO-sach
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    5 4
    MariuszLewandowski-Fc(2016-10-21)
  • Cytat; " Czasami potrzebujemy się spotkać w swoim gronie, aby przedyskutować rzeczy o których nie do końca chcemy, żeby wiedział o tym samorząd ". Słowa wypowiedziane przez p. Olafa Baranowskiego a brzmią niczym wypowiedź z filmu "Ojciec Chrzestny ".
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 0
    ck.(2016-10-21)
  • Cóż za tłumy na fotografii?! Wciąż te same nazwiska zamieniające się co chwila. .. .nieźle się żyje z zawodowego działacza. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    2 3
    Kat.Na.Idiotów(2016-10-21)
  • Słyszałem, że Wolny Elbląg chce oddać swoją siedzibę dla osób bezdomnych, to już będzie jedno mieszkanie mniej do znalezienia z zasobów miasta.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    6 1
    (2016-10-21)
  • Porażka organizatorów.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 2
    opis(2016-10-21)
  • Tylko przekop może uratować Elbląg i krynice morska!!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    (2016-10-21)
  • Jedno mi się u niego podobało z urobku po przekopie chce zbudować górkę dla dzieci. Już dawno to wymyśliłem. Z wyciągami narciarskimi i trasą zjazdowa o długości 2 km. Byłaby to najdłuższa trasa zjazdowa w północnej Polsce.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 0
    (2016-10-21)
  • Przykro mówić ale 90% organizacji pozarządowych to organizmy pasożytnicze. Ludzie to widzą i żadno zaklinanie wiatru tu nie pomoże. Zawód działacz tak to się nazywa.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    4 1
    _sorki_(2016-10-21)
  • Oni istnieją po to, żeby wypić i zakąszać na koszt podatników.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    RedaktorJabłkalski(2016-10-21)
Reklama