Środa 19-12-2018, imieniny Dariusza, Urbana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Dzień Edukacji Narodowej

Przyjął się zwyczaj, że w święto pracowników oświaty i nauki polskiej władze przyznają okolicznościowe nagrody i odznaczenia, dzieci i młodzież wręczają wiązanki kwiatów, a większość mediów wspomina rok 1773, kiedy to powstała Komisja Edukacji Narodowej. Zamiast tego, z odrobiną refleksji rzućmy okiem na aforyzmy towarzyszące w ostatnich latach i nauce i nauczycielom.

Autorami wybranych myśli są publicyści, pisarze, filozof. Z jednymi się zgadzamy, z innymi przeciwnie, choć słowa jednych i drugich zmuszają do chwili zastanowienia lub uśmiechu, podobnie jak stwierdzenie Henryka Jogodzińskiego – „To prawda, że nauka nie odpowiada na wszystkie pytania, ale przynajmniej pozwala stwierdzić ich bezsensowność”.
     Niektóre aforyzmy odnoszące się do edukacji zawierają w sobie szczyptę goryczy, podkreślając za Aleksandrem Małachowskim, że „Nauka nie lubi pochlebców, ale życie ich lubi. Często zwycięża życie.” – I aż się prosi dodanie pełnego zadumy sława „niestety”...
     Są i takie, których interpretacja niemal żartobliwa narzuca jednak spojrzenie przez filtr pewnej ironii i historii PRL. Chodzi o słowa Jerzego Urbana, że „Nie jest dobrze, gdy nauczycielami są ludzie uformowani przez epoki będące przedmiotem nauczania”. Fakt, nie jest dobrze, choć może czasem szkoda… wszakże „Nauka to zaminowane pola wszechświata, po których się poruszamy z mapą wyobraźni” (Jerzy Kuncewicz).
     Wracając jednak do nauczycieli i dzisiejszego święta. Według Jana Kurczaka, „Jest jedna forma wyrażania sympatii nauczycielowi: uczenie się”. Forma ta zazwyczaj jednak nie przypada do gustu uczniom tak bardzo, jak chcieliby tego z kolei rodzice. I tak oto powoli, majestatycznym krokiem wkraczamy w chocholi taniec rodem z Wyspiańskiego, choć biorąc pod uwagę obecną kondycję polskiej oświaty, nie bardzo jest się z czego „weselić”. Tu też w naszej przewrotnej opowiastce pojawia się miejsce dla krytyka. Problem w tym, że od wieków wpaja się nauczycielom, że mają misję – misję niesienia oświaty. A jak jest misja, to trzeba nauczać tego, co nakazuje program. Krytykować więc nie wolno. Zresztą, nie ma na to czasu, bo trzeba gnać z programem…
     Tym samym nieubłaganie objawia się nam smutna prawda słów pisarza Adolfa Rudnickiego, że „Krytyk może zmieniać sądy co trzy miesiące, nauczyciel traci twarz”. Toteż współczesnych nauczycieli, od których wciąż wymaga się więcej kreatywności, dokształcania, poświęcenia itd., bardziej chyba charakteryzują słowa Ludwika Hirszfelda – „Prawdziwy człowiek nauki jest poetą skazanym na wieczne niezaspokojenie. W nauce trzeba jednocześnie wierzyć i wątpić. Ale w życiu zwątpienie nieraz znaczy przegraną lub brak postawy. Dlatego łatwiej jest złamać uczonego niż go zwyciężyć”.
     Czego więc życzyć dziś nauczycielom? Może nieugiętości w postawach i ładu podczas prowadzonych procesów edukacyjnych? Wszak, jak mawiał Władysław Tatarkiewicz, „Nie trzeba oczekiwać od uczonego genialnych pomysłów, ale można i trzeba oczekiwać i domagać się ładu. Ładu w myśleniu i pisaniu. Ładu i jasności. Inteligencja i smak są dezyderatami, ale ład jest obowiązkiem uczonego”.
     Ład zatem jest pewnym kluczem. Kluczem, zdaje się przez wielu ludzi dziś zapomnianym, do którego dostęp mają – będący po trosze w swoich specjalnościach też uczonymi – nauczyciele. Ich wkład w wychowanie młodych, w przekazywanie polskich wartości kulturalnych, historycznych i naukowych pozostaje wciąż niedoceniony, o czym świadczą marne zarobki i brak zrozumienia dla specyfiki zawodu w społeczeństwie.
     Przełamując stereotypy, życzmy więc pracownikom oświaty, aby funkcjonujące od lat życzenie „obyś cudze dzieci uczył!” stało się przyjemnym realizowaniem zawodu z pożytkiem dla wszystkich.
     
mk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Kuchnia nowoczesna III
RTV + SZAFA
Kuchnia klasyczna
Kuchnia, a aneks kuchenny