Wtorek 11-12-2018, imieniny Damazego, Daniela
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Elbląg na chwilę stał się Warszawą

 
Elbląg, Elbląg na chwilę stał się Warszawą Młodzi ludzi maszerowali ulicami starówki (fot. WS)
Rek

Dokładnie 184 lata temu młodzież ze Szkoły Podchorążych Piechoty ruszyła na stare miasto, wzywając do walki mieszkańców Warszawy. W ten sposób rozpoczęło się Powstanie Listopadowe, które w Elblągu po południu upamiętniła młodzież klas mundurowych. Ta "żywa" lekcja historii odbyła się już po raz piąty. Zobacz więcej zdjęć.

Na ten jeden dzień elbląskie Muzeum stało się Szkołą Podchorążych, a jeden z hoteli na starówce Belwederem. Wychowankowie klas mundurowych z trzech placówek - Zespołu Szkół Techniczno- Informatycznych, Zespołu Szkół Technicznych, Zespołu Szkół Zawodowych nr 1 - oraz uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 21, mogli wczuć się w sytuację młodych ludzi, którzy prawie 200 lat temu zdecydowali się powiedzieć "nie!" władzom carskim.
     - Podchorążowie! Spotykamy się tu po raz piąty, żeby uczcić coś, co jest najpiękniejsze na świecie, mianowicie wasze święto, jako klas mundurowych. Jest ono związane z tym słynnym marszem podchorążych, którzy z Łazienek Królewskich, ze swojej siedziby ruszyli w stronę Warszawy, w stronę starego miasta, w stronę arsenału, by wzniecić ogień powstania, które potem nazwie się Powstaniem Listopadowym - mówił do uczniów Piotr Imiołczyk, historyk i pasjonat, a także nauczyciel w Zespole Szkół Zawodowych nr 1. - Młodzi chłopcy przez 2,5 kilometra wznosili okrzyki takie, jakie wy przed chwilą wznieśliście i będziecie wznosić. I nic. Trzask okien, zasuwanie bram, trzask okien i zasuwanie bram. Wszyscy wiedzieli, że jeżeli powstanie się nie powiedzie kibitka i Syberia. Byli to żołnierze, w grę wchodziło również rozstrzelanie albo zakucie na śmierć. Tych 186 młodych ludzi szło i się zastanawiało, czy warto było walczyć.  Po tej drodze zrozumieli, że im się to opłaciło. Zrozumieli, że cała Warszawa ich poparła, całe stare miasto ich poparło. Wreszcie zrozumieli, że nie są tylko wojskiem, ale że są sercem z serca tego narodu, krew z krwi tego narodu. Chciałbym, żebyście dziś postawili się na ich miejscu.
     Później młodzież ruszyli ulicami elbląskiej starówki wznosząc okrzyki "do broni! do broni! do broni!", były również sceny z Powstania ułożone na podstawie dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Nie obyło się bez drobnych pomyłek, ale jak zażartował jeden z uczniów "to z zimna", była również zabawna scena, w której książę Konstanty ucieka wskakując na plecy swojego sługi.
     Marsz zakończył się pod katedrą św. Mikołaja, gdzie Piotr Imiołczyk podziękował wszystkim za udział w inscenizacji.
     
mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Naszywka GODŁO
POLO z HAFTEM
Naszywki
T-shirt biały z Twoim nadrukiem DTG PROMOCJA