Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Gniazdo prawie gotowe

W Pasłęku dobiega końca remont kamienicy, w której wychowankowie Domu Dziecka „Orle gniazdo" w Marwicy będą się uczyć samodzielności.

W kamienicy przy ul. Kopernika 20 do niedawna mieściła się dyrekcja szpitala. Kapitalna modernizacja rozpoczęła się rok temu. Budynek został zabezpieczony przed wilgocią, ma już wyremontowany dach, instalację elektryczną i grzewczą oraz nowe okna. Teraz trwa wymiana podłóg oraz malowanie pokoi. Całość prac ma się zakończyć w połowie marca.
     W dwuosobowych pokojach zamieszka dwanaścioro szesnasto- i siedemnastolatków, którzy będą uczyć się samodzielności.
     - Z moich wieloletnich obserwacji i doświadczeń wynika, że młodzi ludzie, którzy w wieku osiemnastu lat opuszczają dom dziecka, najczęściej nie radzą sobie w dorosłym życiu - mówi autor pedagogicznego eksperymentu, dyrektor „Orlego gniazda” - i jego wychowanek - Dariusz Wasiński. - W domu dziecka dzieci niewiele muszą i niewiele mogą. Jeśli taki młody człowiek nie będzie miał okazji czegoś ugotować, nawet zniszczyć garnek lub przesolić potrawę, jeśli nie będzie mógł sam pójść do sklepu i wydać realnych pieniędzy, to nigdy niczego się nie nauczy.
     Mieszkańcy kamienicy sami będą więc musieli robić porządki, wychodzić do szkoły, odrabiać lekcje i załatwiać sprawy w urzędzie. Nad ich bezpieczeństwem i przestrzeganiem obowiązujących w nowym domu zasad czuwać będzie tylko trójka wychowawców.
     - Nie będzie praczek, kucharek i sprzątaczek. Każdy będzie osobiście musiał uczestniczyć w ważnych, dotyczących go sprawach, będzie po prostu musiał żyć w realnym świecie: dowiedzieć się, gdzie jest najbliższy sklep, lekarz, a do szkoły obudzi go nie wychowawca, a budzik - podkreśla Dariusz Wasiński.
     Adaptacja budynku i jego wyposażenie będą kosztować 350-400 tysięcy zł. Pieniądze przekazali: ministerstwo polityki społecznej, wojewoda, władze powiatu oraz sponsorzy.
     
     

Joanna Torsh
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Reklama