Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Środa 22-11-2017, imieniny Cecylii, Marka
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ? Czekamy tygodnie czy miesiące na pierwsze złamania ?

Grekokatolicy budują świątynię

 
Elbląg, Grekokatolicy budują świątynię Cerkiew w trakcie budowy (fot. Witold Sadowski)
Rek

Idea powstania nowej świątyni pojawiła się już czternaście lat temu, ale jej budowa idzie powoli. - Budujemy z własnych środków, z datków, które otrzymujemy od parafian, takich, którzy teraz mieszkają na przykład w Kanadzie i tych stąd - wyjaśnia ks. Andrzej Sroka, proboszcz greckokatolickiej parafii św. Jana Chrzciciela. 

Grekokatolicy w zabytkowej kaplicy przy ul. Traugutta modlą się od 1984 r. Wtedy to otrzymali ją na własność. Jednakże 14 lat temu pojawiła się idea, aby zbudować cerkiew, która wyglądem będzie przypominała te, w jakich modlili się przodkowie elbląskich parafian. Od tego czasu zbierane są datki, które świątynię pomogą zbudować. W 2006 r. udało się nabyć plac przy ul. Traugutta, a pieć lat później rozpoczęła się budowa. 
     - Widać już zarys kopuły, myślę, że pokryjemy ją do końca roku. Na jej szczycie pojawi się krzyż. Trudno jednak powiedzieć, kiedy budowa się skończy - mówi ks. Andrzej Sroka. - Nie otrzymujemy żadnych zewnętrznych środków, wszystko to datki od parafian. W czterech parafiach rzymskokatolickich - św. Brunona i św. Rodziny, a także w Tolkmicku i w Nowicy księża zbierali środki na budowę naszej świątyni, to bardzo miły gest. 

mw
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama