UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Jacek Protas - siła doświadczenia!

 

Z Jackiem Protasem, kandydatem do Parlamentu Europejskiego rozmawia Marcin Galibarczyk.

Dlaczego warto w tych wyborach postawić na Jacka Protasa?
     Przede wszystkim trzeba w nich wziąć udział, oddać swój głos, bo przyszłość Unii Europejskiej to przyszłość Polski. Dlaczego warto zagłosować na Protasa? Bo dobrze znam problemy, z jakimi boryka się nasz region i jego mieszkańcy. Wiem czego potrzebujemy by szybciej się rozwijać i lepiej żyć. Pracowałem na wszystkich szczeblach samorządu, byłem między innymi marszałkiem województwa, Prezydentem Euroregionu Bałtyk i reprezentantem Polski w Komitecie Regionów Unii Europejskiej. Chcę wykorzystać swoje doświadczenie w Parlamencie Europejskim. Tylko mocny głos z naszego regionu będzie słyszalny w Brukseli, a tam ważą się chociażby losy każdego euro, które trafia do polskich regionów. Nasze województwo musi tam mieć swojego ambasadora.
     
     Dlaczego udział w tych wyborach jest dla mieszkańców naszego regionu tak ważny?

     Pięć lat temu frekwencja w województwie wyniosła tylko 17%, dziesięć lat temu było podobnie. Przede wszystkim dlatego nie mamy reprezentanta naszego regionu w Europarlamencie, to duża strata. Możemy to zmienić licznie uczestnicząc w wyborach 26 maja. Dlatego serdecznie zachęcam i proszę o udział w nich i poparcie „swojego” kandydata.

 


     
     Jakie najważniejsze decyzje dla nas podejmie w najbliższym czasie Parlament Europejski?
     Ważą się losy budżetu Unii Europejskiej na lata 2021-27, a to niebagatelna kwota 1,3 biliona euro. Kształt tego budżetu będzie miał dla Polski i dla naszego regionu ogromne znaczenie. To pieniądze na szpitale, szkoły, drogi, linie kolejowe czy też wsparcie przedsiębiorców i rolników. Jako marszałek województwa, wynegocjowałem z Komisją Europejską i wdrożyłem dwa wielkie programy operacyjne dla naszego regionu. Dzięki temu dysponowaliśmy kilkoma miliardami euro na nasz rozwój. Jestem przekonany, że potrafię jako europarlamentarzysta przypilnować naszych interesów. Obecność w Brukseli to gwarancja, że odsuniemy zagrożenie, jakim jest destrukcyjna polityka rządu PiS.
     
     Jakie to zagrożenia?

     Mieszkańcy regionu na własnej skórze już się o tym przekonali. Chodzi o zawieszenie Małego Ruchu Granicznego. Uderza w mieszkańców województwa warmińsko mazurskiego, przedsiębiorców i obniża perspektywy rozwoju terenów przygranicznych. Brak małego ruchu granicznego to realne straty dla biznesu i odpływ klientów korzystających z usług w przygranicznych miastach np. w hotelach, gabinetach lekarskich, a także straty dla przygranicznych sklepów. Rząd nie ma zamiaru wracać do tego rozwiązania, co jest bardzo bolesne dla naszego regionu. Mimo większego budżetu UE na kolejne lata, Polska otrzyma o ponad 20 proc. mniej środków. To wynik bardzo złej pozycji rządu PiS w Unii Europejskiej. Jeśli Polacy zaufają Koalicji Europejskiej teraz i w jesiennych wyborach parlamentarnych, jesteśmy w stanie wynegocjować z europejskimi partnerami znacznie lepsze warunki i zdobyć dodatkowe miliardy euro.
     
     Startuje Pan w wyborach z 10 miejsca na liście Koalicji Europejskiej, czy ta pozycja pozwala wierzyć w sukces?
     Oczywiście „jedynka” jest najatrakcyjniejsza, ale otrzymał ją kandydat z województwa podlaskiego. Dlatego ja poprosiłem o „dziesiątkę”, ostatnie miejsce na liście. Z tej pozycji do sejmiku czy sejmu dostał się niejeden kandydat, w końcu liczy się liczba zebranych głosów, nie miejsce na liście wyborczej. Z „dziesiątki” w najbliższych wyborach wystartuje też Jarek Wałęsa i Krzysiek Brejza. Wszyscy liczymy na sukces.
     
     Publikacja sfinansowana przez KKW Koalicja Europejska PO, PSL, SLD, N, Zieloni
     


     
----- ogłoszenie płatne ------
.
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl