Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 25-11-2017, imieniny Katarzyny, Erazma
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Ewenement natury Ewenement natury

Jak obywatele dzielą budżet w innych miastach?

 
Elbląg, Jak obywatele dzielą budżet w innych miastach? Plac zabaw na elbląskiej Zawadzie, który powstał w ramach BO (fot. arch. SM)
Rek

Właśnie ruszyła kolejna edycja Budżetu Obywatelskiego w Elblągu. Elbląski BO wzbudza wiele kontrowersji: od frekwencji poprzez dopuszczane do głosowania projekty- do wyboru realizowanych inwestycji. Przedstawiamy najciekawsze, naszym zdaniem, rozwiązania, funkcjonujące w budżetach obywatelskich w innych miastach.

Gdańsk. Wydawać by się mogło, że porównywanie budżetów obywatelskich stolicy województwa pomorskiego z elbląskim nie ma sensu. Oczywiście, gdański budżet jest większy (w 2018 r. - 11,2 mln zł na projekty dzielnicowe i 2,8 mln zł na projekty ogólnomiejskie), ale... dzielnice nie są traktowane jednakowo.  Mają one zróżnicowany budżet, w ramach którego muszą zmieścić się projekty. I są to różnice duże: od 121 tys. zł przeznaczonych na Rudniki do 1,009 mln zł na Chełm. Przypomnijmy, że w Elblągu mamy pięć okręgów wyborczych, z których każdy ma do dyspozycji 400 tys. zł. Teoretycznie, gdyż urzędnicy mogą przesunąć część pieniędzy z okręgu do okręgu.
     Co ciekawe, w Gdańsku inwestycje w ramach BO mogą być realizowane w ciągu dwóch lat. Propozycje do gdańskiego budżetu zostały już złożone (były zbierane od 1 do 31 marca). Mieszkańcy mogli proponować wszystkie działania, które mieszczą się w ramach zadań własnych gminy i powiatu z wyjątkiem zadań realizowanych, dotyczących budynków przeznaczonych na szkoły i placówki oświatowe oraz budynki, w których prowadzona jest działalność komercyjna, a także nieruchomości przeznaczonych do sprzedaży. W tym roku gdańszczanie zgłosili m.in.: przeszkolenie 1200 osób z zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej, cykl 14 imprez na orientację w różnych dzielnicach Gdańska, czy też utworzenie bezpłatnej szkółki Capoeiry. Nie brakuje też projektów stricte inwestycyjnych. Obecnie zgłoszone projekty są weryfikowane przez urzędników. W Gdańsku głosować mogą osoby, które do 1 marca 2017 r. skończą 16 lat. Ciekawostką jest fakt, że przez cały marzec w Gdańsku funkcjonowały dwa punkty konsultacyjne, w którym mieszkańcy mogli skorzystać z pomocy urzędników i napisać swój projekt. Do zgłoszenia potrzebne jest także poparcie projektu przez 15 mieszkańców Gdańska. Inaczej niż w Elblągu przebiega też głosowanie. Gdańszczanin ma do dyspozycji pięć głosów na projekty dzielnicowe i może z tymi głosami zrobić co chce: przeznaczyć pięć na jeden projekt, poprzeć kilka projektów; może głosować na projekty zarówno we własnej dzielnicy jak i w innych. W projektach ogólnomiejskich każdy głosujący ma jeden głos.
     Warto też zwrócić uwagę na internetową stronę Budżetu Obywatelskiego w Gliwicach. W jednym miejscu znajdują się odnośniki do prezentacji pn. „Jak wypełnić wniosek?”, „Znajdź osiedle” i „Znajdź nieruchomość”, które pozwalają w łatwy sposób określić, czy miejsce proponowanej inicjatywy należy do miasta (i w związku z tym może być realizowane) oraz do którego osiedla należy przypisać projekt. Bardzo przystępnie opisano też w jaki sposób można sprawdzić Plan Zagospodarowania Przestrzennego i w jaki sposób ustalić stan własnościowy działki. Zwraca uwagę „łopatologiczność” przedstawianych informacji – autorzy „krok po kroku” pokazują, gdzie na stronie gliwickiego Urzędu Miejskiego należy kliknąć, żeby znaleźć poszukiwane informacje. Efektem jest 430 wniosków złożonych przez mieszkańców, które do 4 maja są weryfikowane przez urzędników. Wśród propozycji są m.in.: cykl pięciu spektakli teatralnych dla seniorów, kurs jęz. angielskiego dla seniorów, czy kurs samoobrony dla kobiet.
     Ciekawe rozwiązania funkcjonują też w Tarnowie. Żeby złożyć projekt do tamtejszego Budżetu Obywatelskiego, potrzebne jest poparcie 100 mieszkańców miasta. Listy poparcia funkcjonują także w innych miastach. Tarnów ma jednak stosunkowo wysoką liczbę osób potrzebną do poparcia wniosku. Głosować na projekty mogą osoby wpisane do tarnowskiego spisu wyborców oraz ci mieszkańcy, którzy ukończyli 16 lat i mają Tarnowską Kartę Miejską w wersji Premium. Swoją zdanie na temat projektów mogą wyrazić radni (zajmuje się tym jedna ze stałych komisji rady miejskiej), a ich negatywna opinia skutkuje niedopuszczeniem projektu do głosowania. Przy czym głosować można tylko elektronicznie.
     Ciekawa jest też kwestia wieku, od którego można głosować i zgłaszać projekty. W większości gmin obowiązuje cenzus wieku w wysokości 18 lub 16 lat. Ale np. w Słupsku obniżono tę granicę do 14 lat. Jeszcze dalej poszedł Poznań, który prawo do głosowania i zgłaszania wniosków przyznał... wszystkim mieszkańcom miasta bez względu na wiek.
     Przy okazji Słupska warto zauważyć, że w tym mieście podzielono też wnioski na projekty inwestycyjne (budowa placu zabaw, modernizacja oświetlenia itp.) oraz miękkie (organizacja imprez, szkoleń warsztatów). Na każdą grupę przeznaczono osobną „kupkę” pieniędzy.
     W Poznaniu istnieje procedura odwołania się wnioskodawcy od niekorzystnej, jego zdaniem, decyzji urzędników w sprawie dopuszczenia projektu pod głosowanie. W tym mieście trzeba mieć opinię Rady Osiedla, aby zgłosić wniosek do Budżetu Obywatelskiego. Warto zwrócić uwagę na to, że na poznańskiej stronie miasta są też oszacowane koszty poszczególnych zadań. Możemy się m.in. dowiedzieć, że za metr bieżący ścieżki rowerowej trzeba zapłacić 350 zł, a wielofunkcyjny zestaw zabawowy na placu zabaw kosztuje ok. 40 tys. zł. Tym samym wnioskodawca może realnie oszacować swój projekt. A faktyczną wysokość kosztów zweryfikuje procedura przetargowa.
     To tylko wybór propozycji, które – naszym zdaniem – są ciekawe i mogą spowodować wzrost zainteresowania budżetem obywatelskim. Od dziś można zgłaszać do urzędu miejskiego wnioski do elbląskiego Budżetu Obywatelskiego.

Sebastian Malicki
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
Reklama