Środa 18-07-2018, imieniny Szymona, Kamila
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Lubię ból związany z baletem (Młodzi zdolni, odc. 43)

 
Elbląg, Lubię ból związany z baletem  (Młodzi zdolni, odc. 43) Zuzanna Markowska (fot. Michał Skroboszewski)
Rek

15-letnia Zuzanna Markowska zakochała się w balecie. W kwietniu tańcząc wariacje z „Don Kichota” i „Śpiącej królewny”, zdobyła III miejsce na Międzynarodowych Konfrontacjach Baletowych w Kołobrzegu. Jej drugą wielką miłością jest fortepian.

Anna Kaniewska: - Dlaczego wybrałaś się do szkoły muzycznej i dlaczego akurat do klasy fortepianu? 
     Zuzanna Markowska: - Chyba pozazdrościłam mojej koleżance, która uczęszczała do szkoły muzycznej (śmiech). A tak naprawdę to zawsze podobał mi się fortepian. Gdy rozpoczęłam naukę gry na fortepianie, to wiedziałam, że nie zamienię go na żaden inny instrument.
     
     - A jak trafiłaś na zajęcia z baletu?
     - Moja siostra cioteczna chodziła na zajęcia z hip-hopu. Kiedyś poszłam na Galę Taneczną z jej udziałem i przy okazji obejrzałam występ tańca współczesnego. Byłam tak oczarowana, że postanowiłam zapisać się na zajęcia. Chodziłam na nie przez rok. Zawsze byłam tzw. szczypiorem (śmiech): wysoka, chuda i wyprostowana. Wkrótce p. Jacek Walasik zaproponował mi, abym zaczęła tańczyć balet klasyczny. Posłuchałam jego sugestii i dziś nie wyobrażam sobie, że mogłabym z tego zrezygnować. Można powiedzieć, że zaszczepił we mnie miłość do baletu! Wiem, że część osób jest uprzedzona do tańca klasycznego. Kojarzą go z ogromnym wysiłkiem fizycznym i wyrzeczeniami. Faktycznie wymaga wielu  godzin pracy, a ćwiczenia na pointach powodują na początku obtarcia stóp i nadwyrężenia mięśni. Ja jednak lubię ból związany z baletem (śmiech). A jeśli chodzi o jedzenie, to jem to, co chcę. Wszystkie kalorie spalam na sali tanecznej. Taniec polepszył moją kondycję, ale przede wszystkim zmienił mnie od środka. Uwrażliwił. Cały czas mam do czynienia z muzyką klasyczną - jak nie przy fortepianie to w tańcu. To sprawia, że inaczej postrzegam świat.
     
     - Masz na swoim koncie jakieś sukcesy?
     - Zawsze w moim życiu było dużo wyjazdów i konkursów. Wcześniej byłam laureatką konkursów pianistycznych, od jakiegoś czasu mam również sukcesy w konkursach baletowych. M.in. udało mi się zdobyć II miejsce w kategorii taniec klasyczny solo junior w Krajowych Eliminacjach do Dance World Cup 2015. Dzięki tej nagrodzie miałam okazję wyjechać do Rumunii i zmierzyć się z najlepszymi. Ostatnio zdobyłam też III miejsce na Międzynarodowych Konfrontacjach Baletowych w Kołobrzegu. Tańczyłam wariację z „Don Kichota” i „Śpiącej królewny”. Występując również w zespole baletowym wraz z dziewczynami osiągnęłyśmy sukces zdobywając m.in. I miejsce na III Konkursie Sztuki Baletowej w Elblągu oraz II miejsce w Krajowych Eliminacjach do Dance World Cup 2016, otrzymując awans do Finału, który odbędzie się w Jersey. Te konkursy, a zwłaszcza zajmowanie najlepszych miejsc, bardzo mnie cieszą i utwierdzają w przekonaniu, że mój taniec się podoba, że cieszy oczy innych. Tego właśnie chcę – tańczyć, robić to co lubię, i jednocześnie sprawiać przyjemność innym.
     
     - Gdybyś miała wybrać pomiędzy muzyką a tańcem, to co byś wybrała?
     - Dużo osób mnie pyta, co bym wybrała.  Jeszcze niedawno chciałam występować na scenie w musicalach. Dziś moim marzeniem jest nie musieć wybierać między tańcem, a muzyką. Poza tym marzę, aby doba miała więcej niż 24 godziny, ale to jest nierealne (śmiech). 
     
     - A tak ciężko pogodzić wszystkie obowiązki?
     - Trochę tak, ale na szczęście jestem wulkanem energii. Bardzo rzadko jestem smutna, zdołowana. Potrafię pogodzić ze sobą wszystkie moje obowiązki. Moje dni mają określony schemat: jadę do szkoły, wracam do domu, ćwiczę na fortepianie, uczę się, a potem jadę na salę i tańczę. I tak od poniedziałku do piątku. Jak mam trochę wolnego czasu, to dla odprężenia czytam książki fantasy. 
     
     - Czego mogę Ci życzyć na koniec tej rozmowy?

     - Za rok jadę na konkurs baletowy do Belgii i na Łotwę. Chciałabym zdobyć tam miejsce na podium. 

Anna Kaniewska
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

!!!PROMOCJA9!!!
!!!PROMOCJA7!!!
AMK Szkło ozdobne 2
AMK-Recepcja