Niedziela 27-05-2018, imieniny Augustyna, Juliana
 
Rek

UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później

Miasto nie pomogło, zbudował więc sam

 
Elbląg, Miasto nie pomogło, zbudował więc sam Na takie ćwiczenia nigdy nie jest za późno (fot. AD)
Rek

Trzydzieści osób, niecały tysiąc złotych oraz masa chęci i energii połączona z pasją pozwoliły grupie zapaleńców zrealizować swoje małe marzenie - plac do Street Workoutu. To nowa dziedzina sportu, ale w Elblągu już ma dwie nieoficjalne grupy - Elbing Ghetto Workout oraz Street Workout Elbląg. Zobacz więcej zdjęć.

U Macieja Borkowskiego pasja ta narodziła się w Lublińcu, na jednym ze zlotów fanów tego sportu. Polega on na rozwoju fizycznym i ruchowym wykorzystującym elementy miejskiej infrastruktury. Idea jest taka, że po co płacić za siłownię, skoro jest tyle nadających się do ćwiczeń rurek i drabinek? Jak się jednak okazuje niestety nie w Elblągu. Wszystkie place, gdzie do tej pory spotykali się fani tego sportu są konsekwentnie pozbawiane elementów, które służyły Street Workoutowcom. Postanowili zatem wnieść wniosek do budżetu obywatelskiego o budowę przystosowanego miejsca. Mimo wielu podpisów i nadziei sportowców wniosek ten został odrzucony.
– Szkoda, ale będziemy starać się dalej, aby wzięto nas pod uwagę w budżecie na rok 2014 – tłumaczy Maciej.
     
     Zbudowany własnymi siłami
     Na świecie sport ten istnieje już ponad 10 lat, a w Polsce 4 lata zrzeszając ok. 2 tysiące osób. Dla porównania w zeszłym roku było ich 1300. Organizują zloty, aby razem wymieniać się doświadczeniem oraz wspólnie ćwiczyć. W naszym województwie nie ma takiego placu, więc byłby on atrakcją, która poprawi atrakcyjność miasta i ściągnie innych fanów tego sportu. Ostatecznie plac powstał, ale z własnych funduszy. Na taki pomysł wpadł Maciej Borkowski i zbudował go sam. Jak opowiada na elementy placu wydał ok. 700 zł, reszta to dodatki jak farby, rękawiczki, itp. Sam wszystko spawał i wkopywał w ziemię poświęcając część swojego ogrodu.
 – Będę go udostępniał jak tylko będę w domu, za darmo – mówi Maciej Borkowski. – Chcemy popierać darmowy sport i dać możliwość rozwoju fizycznego młodzieży.
     Po wcześniejszym umówieniu będzie również możliwość przeprowadzenia treningu indywidualnego, gdyby ktoś nie chciał ćwiczyć z innymi.  Można będzie również uzyskać informacje o diecie i na co trzeba położyć nacisk w ćwiczeniach tego typu.
     
     Nigdy nie jest za późno

     Plac znajduje się przy ulicy Tarnowskiej, zainteresowani mogą przychodzić po wcześniejszym umówieniu. To teren prywatny, ale w miarę możliwości będzie jak najczęściej udostępniany. Najlepiej kontaktować się przez Facebooka.
     Jednocześnie na placu może ćwiczyć 8-10 osób więc można zabrać znajomego.
– Najmłodszy w naszej grupie ma 18 lat, a najstarszy 31. Liczymy jednak na zwiększenie zainteresowania, a co za tym idzie większą rozbieżność wiekową. Na ćwiczenia nie jest za późno. Jest to bardzo dobry sposób rozwoju, a także możliwość odchudzania – kończy Maciej Borkowski.

mm
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
  • Mógłbym sfinansować i wybudować podobny plac w innej części miasta. .. czy miasto jest w stanie pomóc w kwestii pozwolenia? czy choćby nie robienia z faktu postawienia takiego placu problemów? Lokalizację proponuję na ul. Mickiewicza gdzie jest jeszcze sporo miejsca a nie sądzę aby w ramach siłowni na powietrzu taki plac powstał. Kto mi pomoże???
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    47 0
    tedd(2013-07-28)
  • Czy mieli pozwolenia ?? Czy ma homologację i certyfikat ?? Powinno sie natychmiast zamknac poniewaz moga sobie krzywdę zrobić.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    16 72
    (2013-07-28)
  • Czyli wystarczy 1/4 jednej pensji urzędniczej, żeby zrobić coś fajnego. Po raz kolejny pytam - po co nam armia urzędników???!!!!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    70 4
    (2013-07-28)
  • Mam nadzieję, że jesteś trollem; )
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    7 3
    (2013-07-28)
  • Kolega od pierwszego komenta, wyjdz! Dajemy wszystko z siebie żeby miec gdzie cwiczyc i rozwijac pasje u siebie oraz innych.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    27 3
    (2013-07-28)
  • Hej, mogę wykonać takie drabinki i drążki i za Waszą pomocą postawić taki plac w innej części miasta. Kwestia aby miasto i nad gorliwi mieszkańcy nie robili problemów po tym jak taki plac już powstanie z prywatnej inicjatywy. Lokalizacja to teren szkoły przy ul Polnej gdzie trzeba było by porozmawiać z Dyrektorem tej placówki lub teren przy ul Mickiewicza gdzie ma powstać siłownia na powietrzu a nie sądzę aby w ramach jej miałby powstać tego typu plac. Może jest możliwość wejścia jakoś w projekt budowy na Mickiewicza ( np. przekazać do zamontowania gotowe drabinki i poręcze ekipie budowlanej) myślcie, pisać od Prezydenta czy co? Ktoś pomoże????
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    10 1
    krystekk(2013-07-28)
  • Fajna pasja świetna inicjatywa ale kolega od pierwszego może i z sarkastycznym komentem ale ma rację. Kolego zbudowałeś na własnej posesji za własne ciężko zapewne uciułane pieniąchy a możesz narobić tylko sobie kłopotu jak tylko komuś nie daj Boże coś tam się stanie. Nie mam wystarczającej wiedzy na temat tego sportu ale widzę że są tam zawsze jakieś fiki-miki także niebezpieczeństwo wypadku istnieje. I z momentem zgłoszenia pierwszego wypadku bądź kontuzji na twoim terenie uruchomisz tępą urzędniczą machinę naszego kochanego kraju. Czyli reasumując TWOJA PASJA TWÓJ SPRZĘT NA TWOIM TERENIE TRENUJ SAM. Powodzenia
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    4 10
    Senda(2013-07-28)
  • Piszcie co chcecie, jest jedyna osoba ktora zrobila cos w kierunku rozwoju miejsca trenowania, osobiscie jestem bardzo wdzieczny za mozliwosc trenowania tam, i mam gdzies homologacje i certyfikaty, jak sie polamie tam to sie POLAMIE JA NIKT INNY I ZA TO CO KOCHAM, przynajmniej jest mozliwosc rozwoju, zreszta konstrukcja jest wytrenowana przez okolo 15-20 osob i cwiczylismy tam w kilka osob na raz o roznej wadze, tak wiec dziekujemy za jak zwykle objechanie NAS i krytykowanie bo samemu sie nic nie zrobilo, Pjona Borek i dziekuje CI bardzo za miejsce, chiuachua niech szczekaja sobie, a my jak sie polamiemy :). .. to za sport kttory kochamy, certyfikatami niech sie martwia Ci co chca, tak jak juz kolega pisal jest to miejsce PRYWATNE wiec mnie to lotto niekt nikogo nie zmusza, z certyfikatami czy bez, ryzyko jest to samo. Pozdrawiam
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    8 2
    MaciejSzydłowski(2013-07-28)
  • Jak rugbyści zbudowali sami słupy(przedłużenia bramek piłkarskich), zostały wykopane z powodu braku atestu, ale na ten temat niczym prasa. ..
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    3 1
    (2013-07-28)
  • Pozwolenie? homologacja? I tu jest najlepsze piekno ukryte! Teren prywatny; ) Co do placu spełnia on wszystkie wymogi profesjonalnego placu i nawet więcej, bo konstrukcja jest przeznaczona pod dużo dużo większe wymagania/obiciążnia niż jesteśmy ją na tą chwilę wykorzystać. Haters gonna hate; ) Ja mam do powiedzenia jedno: One Passion, One Love, Street Workout, pozdro ekipa!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    17 3
    Bor3k(2013-07-28)
  • Fajna pasja świetna inicjatywa ale kolega od pierwszego może i z sarkastycznym komentem ale ma rację. Kolego zbudowałeś na własnej posesji za własne ciężko zapewne uciułane pieniąchy a możesz narobić tylko sobie kłopotu jak tylko komuś nie daj Boże coś tam się stanie. Nie mam wystarczającej wiedzy na temat tego sportu ale widzę że są tam zawsze jakieś fiki-miki także niebezpieczeństwo wypadku istnieje. I z momentem zgłoszenia pierwszego wypadku bądź kontuzji na twoim terenie uruchomisz tępą urzędniczą machinę naszego kochanego kraju. Czyli reasumując TWOJA PASJA TWÓJ SPRZĘT NA TWOIM TERENIE TRENUJ SAM. Powodzenia Senda moim zdaniem ma rację, dopóki NIC SIĘ NIE STANIE JEST OK, ale gdyby. .. zostaniesz zjedzony (bardzo delokatne stwierdzenie)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    3 5
    libo(2013-07-28)
  • Ciekawe jak zostanie zjedzony, jak ktos sobie cos zrobi to musialby pojsc z tym do sadu bo od tak niemoga mu nic zrobic. Zreszta jak ktos tam przychodzi to wie jakei jest ryzyko i watpie zeby robil problemy prawne ktore i tak i tak by byly ciezkie zeby wygral, bo wkoncu to teren prywatny a to bardzo elastyczne pole prawne :)
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz Pokaż ten wątek
    2 1
    MaciejSzydłowski(2013-07-28)
Reklama

To kupisz w pasażu portElu

Płyn Hayne
Okulary korekcyjne GIANFRANCO FERRE
optyk Elbląg, okulista Elbląg, badanie wzroku
OKULARY PRZECIWSŁONECZNE,