Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Czwartek 18-01-2018, imieniny Małgorzaty, Piotra
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Obchody 67. rocznicy Sprawy Elbląskiej

 
Elbląg, Obchody 67. rocznicy Sprawy Elbląskiej fot. nadesłana
Rek

Witold Wróblewski prezydent Elbląga oraz Marek Pruszak przewodniczący Rady Miejskiej zapraszają mieszkańców 17 lipca (niedziela) do uczczenia pamięci ofiar stalinowskich prześladowań. O godz. 18 pod tablicą pamiątkową, znajdującą się przy Skwerze Ofiar Sprawy Elbląskiej, będzie okazja do złożenia kwiatów i zapalenia zniczy. Zaplanowano również przemówienia okolicznościowe.

67 lat temu, w nocy z 16 na 17 lipca wybuchł pożar w Zakładach Mechanicznych im. Gen. Świerczewskiego w Elblągu, który zapoczątkował wydarzenia nazywane „sprawą elbląską”. Po pożarze pod zarzutem sabotażu Urząd Bezpieczeństwa aresztował ponad 200 osób. Część aresztowanych nie miała żadnego związku z Zamechem, ich areszt miał charakter polityczny. Skazano trzydzieści jeden osób, w tym pięć na karę śmierci. Dwie osoby nie wyszły żywe z więzienia. Prześladowano około tysiąc osób. Był to najbardziej odczuwalny w Elblągu akt stalinowskiego terroru.

Łukasz Mierzejewski, Biuro Prasowe Urzędu Miejskiego w Elblągu
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
  • Nie było żadnej '' sprawy elbląskiej ". Był pożar w zakładzie największym w Elblągu i pod pretekstem szukana winnych tego pożaru UB uknuła perfidny plan, że jakoby pożar wywołali wrogowie państwa. Inspirowani przez wrogie państwu placówki wywiadowcze. To było oczywiście kłamstwo i w dodatku szyte grubymi nićmi. Ale w tamtych czasach wystarczył byle pretekst, aby prześladować i mordować porządnych ludzi. Na gruncie tych wydarzeń i braku jakiejkolwiek próby wyjaśnienia tamtych wydarzeń nasuwa się pytane - Dlaczego nie ukarano funkcjonariuszy aparatu represji i wszystkich winnych gehenny aresztowanych ? Było przecież tyle czasu na to, ale dla niektórych widocznie czas stoi w miejscu.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2017-07-15)
Reklama