Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Piątek 24-11-2017, imieniny Jana, Flory
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek
Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Na osiedlu

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej. Otwarcie nowego odcinka trasy tramwajowej.

Ochronić to, co najlepsze

 
Elbląg, Ochronić to, co najlepsze Od lewej Zbigniew Zagrodzki, Alicja Nowak - dyrektor Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej(fot. AD)
Rek

– Dlaczego ludzie odwiedzają to miejsce, te tereny? Bo mamy tu ładny krajobraz. Kiedy go zabraknie, może być tak, że turyści przestaną tutaj przyjeżdżać – mówi Zbigniew Zagrodzki, pracownik Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej, inicjator Projektu LIFEscape, który ma na celu ochronę szeroko pojętego krajobrazu.

Międzynarodowy projekt LIFEscape, którego inicjatorem i partnerem wiodącym jest Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej, zakłada przede wszystkim wypracowanie takich wzorców ochrony krajobrazu, które najpierw zostaną zastosowane w gminie Tolkmicko, przy opracowaniu planu zagospodarowania przestrzennego gminy, a później mogą zostać przełożone na inne rejony Polski oraz na region Południowego Bałtyku. W kwietniu 2011 roku Komitet Sterujący unijnego Programu Współpracy Transgranicznej Południowy Bałtyk 2007-2013, podjął decyzję o dofinansowaniu projektu. Poza Parkiem, w projekcie uczestniczy siedmiu partnerów z jednostek samorządów terytorialnych i wyższych uczelni z Polski, Litwy, Szwecji i Danii, a realizację projektu przewiduje się na lata 2011- 2013.
– Projekt powstał z problemu, który nas bardzo mocno dotyka, a mianowicie niekontrolowana zabudowa Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej, co widać wyraźnie w Łęczu – mówi Zbigniew Zagrodzki, pracownik Parku Krajobrazowego Wysoczyzny Elbląskiej, pomysłodawca projektu LIFEscape. – W związku z tym szukałem jakiegoś rozwiązania, które by temu zaradziło. Tak powstała idea przedsięwzięcia, które będzie chroniło krajobraz jako wartość nadrzędną, nie tylko jego poszczególne komponenty, ale wszystko razem, jako całość. Rzecz w tym, żeby nie niszczyć krajobrazu, który przyciąga wielu turystów, ale nie jest to też plan, który przeszkadzałby w rozwoju gminy. Chodzi tu bardziej o pewną równowagę.
     Jednym z najbardziej podkreślanych elementów powiązanych z projektem jest plan zagospodarowania przestrzennego dla gminy Tolkmicko.
– Największym problemem, jeśli mówimy o ochronie krajobrazu, jest brak planu zagospodarowania przestrzennego dla gminy, który jest bardzo drogi – opowiada Zbigniew Zagrodzki. – Dotyka to wiele gmin w Polsce, właśnie z powodu braku funduszy, dlatego też szukałem środków, które pomogłyby w napisaniu takiego planu, a jednocześnie byłoby to połączone z ochroną krajobrazu.
– Park Krajobrazowy Wysoczyzny Elbląskiej podlega pod gminę Tolkmicko, brak planu zagospodarowania przestrzennego skutkuje tym, że Park jest zabudowywany w dość dowolny sposób, a przez to giną m.in. panoramy na Zalew Wiślany – wyjaśnia Katarzyna Kopiec, koordynator projektu. – Coś, co było parkiem krajobrazowym przestaje nim być. Chcielibyśmy wypracować pewne wzorce, zebrać je w postaci podręcznika i propagować na podobnie atrakcyjnie położonych terenach chronionych i niechronionych. Ma także powstać katalog projektów architektonicznych, żeby to, co się już buduje, komponowało się z otoczeniem.
     W ramach projektu w listopadzie zeszłego roku odbyła się już konferencja naukowa, trwa także plener artystyczny, ale jedną z najważniejszych rzeczy są konsultacje społeczne.
– Przede wszystkim chcemy zaangażować społeczności lokalne w sam proces planowania przestrzennego, żeby mieszkańcy mieli poczucie, że mają wpływ na krajobraz, który ich otacza – dodaje Katarzyna Kopiec. – Do tej pory panowało takie przeświadczenie, że wszystko, co dzieje się z przestrzenią wokół nich dzieje się bez nich, a oni maja tylko kontakt z faktami dokonanymi. Konsultacje społeczne są obecnie w Polsce taką formalnością, którą trzeba „odhaczyć”, natomiast przy tym projekcie cały czas organizujemy spotkania dla społeczności lokalnych, gdzie ludzie maja możliwość wypowiedzenia się na ten temat.      

 

Od lewej: Andrzej Lemanowicz - burmistrz gminy i miasta Tolkmicko, Józef Zamojcin - zastępca burmistrza (fot. AD)
     

     
Jak władze lokalne widzą ideę projektu?
– Doszliśmy do wniosku, że jako gmina chcemy nastawić się przede wszystkim na turystykę, której nieodłącznym atrybutem jest właśnie krajobraz – mówi Andrzej Lemanowicz, burmistrz gminy Tolkmicko. – Chcemy, by przyjeżdżali tutaj turyści, którzy pragną podziwiać uroki i piękne zakątki tych terenów. Jeśli przy opracowaniu planu zagospodarowania przestrzennego będziemy działać razem z projektem to znajdziemy takie rozwiązania, które pozwolą rozwijać się gminie, ale także chronić krajobraz, który jest ważny w momencie, gdy chcemy, by była to gmina przede wszystkim turystyczna. W praktyce będzie to wyglądało tak, że jeżeli dana osoba kupi działkę od razu będzie wiedziała, co może na niej zrobić, a czego nie może. Zapobiegnie to takim sytuacjom, jakie są obecnie, czyli na przykład ktoś kupił działkę, wydaje mu się, że będzie mógł zrobić na niej konkretne rzeczy, a potem okazuje się, że nie dostaje na nie pozwoleń. Zdajmy sobie sprawę, że na terenach o dużym bogactwie przyrodniczym działania produkcyjne, działania firm mogą być utrudnione. Ten plan pozwoli takie sytuacje wyeliminować, bo będzie w nim określone co można zrobić, a czego nie można. Tym samym inwestor sam zdecyduje czy będzie chciał inwestować w taką działkę czy nie.
     Zaangażowani w projekt zgodnie mówią, że warto chronić unikatowe w skali Europy tereny Wysoczyzny Elbląskiej i podkreślają międzynarodowy charakter projektu.
– Europejska Konwencja Krajobrazu jest na razie życzeniem, bardziej prośbą, by państwa dobrowolnie wprowadzały jakieś konkretne przepisy prawne chroniące krajobraz – opowiada Zbigniew Zagrodzki. – Mam nadzieję, że ten projekt będzie bodźcem, impulsem, który przyspieszy cały proces wdrażania ustaleń konwencji.

Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Pan Zagrodzki bardziej martwi sie o sikorki niz o ludzi :) A tak na powaznie jesli chodzi tereny prywatne to wara wam od nich nie wtracajcie sie w to jak prywatny wlasciciel dysponuje wlasnymi gruntami. A jesli tak naprawde zalezy wam na ocaleniu tych gruntow od zabudowy bo sa tak piekne i niepowtarzalne to zaluzcie fundacje np ocalic krajobraz i wykupcie te grunty. Nie narazajcie prywatnych wlascicieli na straty jesli nie bedzie mozna na tych gruntach budowac a tylko uprawiac to wartosc takiego gruntu znacznie spadnie a kto zrekompensuje te straty prywatnym wlascicielom bo napewno Parki Krajobrazowe do tego nie beda sie rwaly. Niech kazdy rzadzi swoim a do cudzego niech sie nie wtraca, niech parki kupia te grunty, beda wlascicielami i beda mogly sobie robi wypad w plener codziennie, a jak zobacze ich na swoim gruncie to kijem pogonie. Wlasnosc prywaqtna to rzecz swieta w czasach PRL zabierano mienie ludziom dla dobra ogolu a teraz trzeba placic odszkodowania bo poprostu tak nie mozna rzadzic sie cudza wlasnoscia.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 2
    (2012-05-10)
  • A te Twoje grunta, to od Niemca kupiłeś?
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-10)
  • Wywłaszczyć krzykacza i PO kłopocie!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-10)
  • W dziele nieruchomości obracam się i pracuję od paru dziesiątków lat i tak skomplikowanego i pogmatwanego dzieła jak jurysdykcja tej dziedziny trudno by szukać poza Polską. 60 lat tumaństwa czerwonego wprowadziło mechanizmy i przepisy wzajemnie się znoszące, które stosowane i inicjowane przez ignorantów doprowadziły do kompletnej dowolności w skali kraju ich stosowania a tym samym sankcjonowania. Zamiast brać przykład z najlepszych w tym dziele a więc Niemców, Anglików i Skandynawów budujemy iluzoryczny świat fikcji ochrony przyrody i właścicieli.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    MiejscowyAborygen(2012-05-10)
  • Jak widzę dewastację Krasnego Lasu, Jeleniej Dolinki to nie wiem o czym tu mowa !!
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-10)
  • Do madrali od wywlaszczenia BAAAARDZO CHETNIE, gdyz wywlaszczajac panstwo musi zaplacic 150 proc wartosci gruntu czyli 100 proc plus 50 jako zadoscuczynienie za odebranie wlasnosci wbrew zgody wlasciciela. A jesli chodzi o to czy kupilem grunty od niemca - NIE kupilem je od polaka niecale 20 lat temu choc powinno to ciebie g. .. .o obchodzic. A o wspolnym dobrze to przewaznie mowia nieudacznicy ktorzy innym zazdroszcza i najchetniej aby kowalski nie mial lepiej to by mu noge podstawili bo tak latwoiej niz samemu postarac sie cos osiagnac.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2012-05-11)
Reklama