Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Niedziela 04-12-2016, imieniny Barbary, Jana
 
Rek

UWAGA!

Rek
Telefon portElu Halo, tu portEl
512 918 555

Wiadomości

Gospodarka

Społeczeństwo

Kultura

Sport

Na uczelniach

Zbrodnia i kara

Prasówka

Jej portEl

Kina i teatr

Konkursy

Dawny Elbląg

Poradnik

Hit czy kit?

Po godzinach

Fotoreportel

Droga na Górę Chrobrego Droga na Górę Chrobrego

Po sesji pełnej obelg

Siedmiu radnych powiatu braniewskiego podało do sądu jednego ze swoich kolegów, bo jak twierdzą - nazwał ich dewiantami i alkoholikami. Przed Sądem Okręgowym w Elblągu rozpoczął się proces w tej sprawie.

Radni powiatu, a wśród nich starosta Tadeusz Bejnarowicz i przewodniczący rady powiatu w Braniewie Andrzej Piotrowski, poczuli się urażeni wypowiedzią radnego, byłego wicestarosty Włodzimierza Kunca na sesji 26 września. Radny miał powiedzieć wtedy: "Po koalicji złożonej z ludzi po urazach głowy, leczących się psychiatrycznie, nadużywających alkoholu i innych dewiantach, niczego mądrego nie można się spodziewać". Włodzimierz Kunc miał tak powiedzieć przy okazji dyskusji nad 40 proc. podwyżką dodatku specjalnego dla starosty i nad zaciągnięciem poważnego kredytu przez miasto.
     - Nie obraziłem ich, ale powiedziałem im kilka słów prawdy. W ciężkiej sytuacji finansowej powiatu, kiedy mówimy o zaciąganiu kredytu, ktoś nagle "wyskakuje" z propozycją podwyżki - tłumaczył Włodzimierz Kunc. - A potrafię udowodnić, że niektórzy z radnych rzeczywiście nadużywają alkoholu, a dewiantami nazywam tych, którzy ciągle zmieniają polityczne opcje. Zresztą pan starosta miał rzeczywiście w wypadku pękniętą podstawę czaszki - tłumaczył.
     - Żadnej podwyżki nie było, po prostu po zmianie ustawy to rada musi zatwierdzić taki dodatek dla starosty. De facto nic więc się nie zmieniło w kwestii wysokości dodatku, bo starosta ciągle taki dostawał - tłumaczył radny Edward Bułhak.
     - Poczuliśmy się jako radni bardzo urażeni, nazwał nas dewiantami i alkoholikami przy gościach na sesji, a to podważa nasz autorytet. Jego wyjaśnienia dotyczą personalnie nas, ale to nie chodzi o osoby, ale o zjawisko. Nie powinno być tak, że obelgami obrzuca się ludzi w miejscu publicznym - powiedział Andrzej Piotrowski, przewodniczący Rady Powiatu w Braniewie.
     Radni, którzy złożyli pozew do sądu, domagają się publicznych przeprosin na łamach prasy lub wpłaty 10 tysięcy zł na rzecz Domu Dziecka we Fromborku.

J
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
  • Podważyć autorytet można tylko u tych którzy go mają.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    (2001-11-26)
  • No i mamy naszego Lokalnego Leppera. Przy braku dyscypliny spolecznej i przejzystosci dzialania oragnow samorzadowych, nie dziwi, ze ludzie nie maja zaufania do manewrow naszych politykow, odbywajacych sie czesto w zacisznych gabinetach. Jest rowniez faktem, ze niektorzy samorzdowcy sa glownie zainteresowani swoimi apanazami, w sytuacji, kiedy finanse publiczne sa de facto w bankructwie. Niestety, takich spaw nie da sie rozwiazac po chamsku, bo takie metody sa niewskuteczne. Przedstawiciele racji spolecznej musza sie zachowywac kulturalnie, i stosowac etyczne reguly gry politycznej. Pomowienia powinny byc karane na forum prawnym i publicznym.
    Zgłoś do moderacji     Odpowiedz
    0 0
    fm(2001-12-18)
Reklama