UWAGA!

Drogi Czytelniku,

uprzejmie informujemy, że w związku z wejściem w życie Rozporządzenia o Ochronie Danych Osobowych stworzyliśmy zgodną z nim politykę prywatności. Regulacje RODO zmuszają nas do wystąpienia z prośbą do Ciebie o zaakceptowanie jego postanowień, chociaż z praktycznego punktu widzenia nic się nie zmienia w sposobie korzystania z naszego serwisu.

Jedyną rzeczą, która może budzić Twoje obawy jest profilowanie. Wyjaśniamy, że w naszym przypadku, tak jak dotychczas, skutkuje ono wyłącznie tym, że jeśli uprzednio byłeś/aś na stronie jakiegoś biura podróży, to z dużym prawdopodobieństwem nasi zaufani partnerzy reklamowi tacy jak Google serwować będą banery z widokami złocistych plaż.

Prosimy zapoznać się z polityką prywatności stosowaną na naszej stronie i zaakceptować jej postanowienia.

Może później
Zamknij Zamknij
Rek

Pomóż w walce o życie Szymonka!

 

Szymonek do niedawna był pełnym życia dzieckiem. Zmieniło się to nagle w kwietniu tego roku. U chłopca zdiagnozowano wtedy guza mózgu. Od tego czasu rozpoczęła się walka z czasem. By ratować życie chłopca, rodzina zecydowała się na leczenie za granicą, a na to potrzebne są pieniądze.

Szymon ma pięć lat i jest oczkiem w głowie całej rodziny, która rozpaczliwie walczy o jego życie. Diagnoza spadła na nią jak grom z jasnego nieba. U pięciolatka stwierdzono medulloblastomę IV stopnia złośliwości.

  Pomóż w walce o życie Szymonka!
fot. arch. prywatne

Guza usunięto, po operacji chłopiec przyjął cztery cykle chemii, a następnie został poddany radioterapii. - Były powikłania, a nam serca rozrywał strach o życie naszej iskierki – mówi Paulina Kublik, mama pięciolatka. - We wrześniu Szymonek rozpoczął kolejną chemię, jednak po pierwszym podaniu nastąpiły powikłania. Lekarz zdecydował o rezonansie. Wyniki zabrzmiały jak wybuch bomby atomowej! Rozsiew oponowy i przerzuty do kręgosłupa! Słowa lekarza: "takie przypadki zdarzają się bardzo rzadko". Dla nich to tylko przypadek, a dla nas to nie przypadek. Dla nas to koniec świata!

Rodzina postanowiła szukać ratunku za granicą. Jednak na leczenie potrzebne są pieniądze. Liczy więc na wsparcie ludzi dobrego serca. - Cały sens istnienia to Szymon. Prosimy o wsparcie finansowe, abyśmy mogli rozpocząć poszukiwania ratunku w świecie – dodaje Paulina Kublik. - Musimy jak najszybciej wysłać wycinek do kliniki w Bonn, aby jeszcze raz przebadano, czy dotychczasowe leczenie w ogóle było prawidłowe. Być może nasz przeciwnik nosi inną mutację i jest na niego lek, który go zwalczy i pozwoli żyć Szymonkowi, który ma tak wiele planów po powrocie do zdrówka. Prosimy o wpłaty na dalszą walkę o życie naszego Skarba oraz o udostępnianie zrzutki.

Wpłaty można dokonać na stronie.

dk
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem