Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.
Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W przeglądarce internetowej można zmienić ustawienia dotyczące cookies.
Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza zgodę na zapisywanie ich w pamięci urządzenia. Proszę zapoznać się z informacją na temat cookies stosowanych na naszej stronie.
Sobota 03-12-2016, imieniny Franciszka, Ksawerego
 
Rek

UWAGA!

Zamknij Zamknij
Rek

Potrzeba nam życzliwości

Rozmowa z ordynariuszem diecezji elbląskiej księdzem biskupem Janem Styrną.

Co w minionym roku było dla Księdza Biskupa ważne, znaczące...
     Biskup Jan Styrna: Dla mnie było ważne to, co zawsze: głoszenie ewangelii, przybliżanie ludziom zbawienia przez sakramenty święte, przez pracę duszpasterską księży... Ale takim przeżyciem bardzo radosnym, który oznacza „rozruszanie duchowe” diecezji, było to, że na pierwszy rok Seminarium Duchownego zgłosiło się aż 23 kandydatów. Na naszą niezbyt dużą diecezję jest to bardzo dużo i cieszę się z tego.
     
     Ale, jak to bywa w życiu, smutnych momentów nie można uniknąć...
     Dla mnie smutkiem jest dość daleko sięgająca obojętność duchowa, nie tylko religijna, wielkiej liczby ludzi. Nieraz ludzie dobrzy, wartościowi, mają - ja to nazywam - nie obudzoną duszę. Smuci mnie ta duża skala obojętności i duchowego uśpienia. I tak przemyśliwam nad tym, jak szukać sposobu na dotarcie z ewangelią i z bożym światłem do ludzi.
     
     To trochę zaskakująca opinia, bo przecież wiosną obserwowaliśmy coś zgoła innego. Wszyscy byliśmy świadkami misterium śmierci papieża i ludzie wówczas bardzo się zjednoczyli, nie było obojętności...
     To było przeżycie, które zapewne zostawiło trwałe ślady, niemniej jednak w swoim wyrazie było to przeżycie chwilowe. Nie można przywiązywać wagi do tego i mówić, że to przebudzenie jest czymś trwałym. To wymaga trochę głębszej przemiany wewnętrznej człowieka. Owszem, wtedy te masowe spotkania, modlitwy były wielkim znakiem ożywienia, ale jak powiedział jeden z księży - być może troszkę żartobliwie i trochę złośliwie - papież nie będzie umierał co tydzień, a msza święta jest co tydzień, no i życie chrześcijańskie jest na dzień i na noc.
     
     Księże Biskupie, a jakie wyzwania stoją w nowym roku przed kościołem, a w szczególności przed kościołem elbląskim?
     Kościół ma zawsze to samo wyzwanie, ale w programie duszpasterskim duży akcent zostanie położony na niesienie nadziei ludziom ubogim, ale nie tylko ubogim materialnie, także duchowo. Dla kościoła elbląskiego mamy taki plan, że rozpoczyna wędrówkę Obraz Miłosierdzia Bożego „Jezu, ufam Tobie”. Podejdzie on pod każde drzwi. Kto zechce, przyjmie w nim Pana Jezusa i może to będzie też okazja dla kogoś, by obudził się po latach.
     
     Są święta, a to czas składania życzeń. Czego Ksiądz Biskup życzy sobie i wiernym diecezji elbląskiej?
     Sobie życzę, abym miał bardzo dużo życzliwego, pozytywnego, braterskiego podejścia do wszystkich ludzi, a poza tym radością duchownego jest, jeśli się porządnie zmęczy w swojej pracy duszpasterskiej. A wiernym, nie tylko katolikom, chciałbym życzyć poczucia powszechnego braterstwa między sobą. Wszyscy jesteśmy ludźmi i mamy swoją godność, a więc powinniśmy się szanować i być dla siebie wzajemnie życzliwymi. Życzę otwarcia serca na Pana Jezusa, który, przyszedłszy na świat w Betlejem, przychodzi do nas nieustannie. On może być oparciem w naszych codziennych trudnościach.
     

R
Polub ten artykuł
Polub portEl.pl
..., a moim zdaniem
..., a moim zdaniem
Pokazuj od
najnowszych
Reklama